fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Zwolniony działacz związkowy bez gwarancji powrotu na etat

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Gdy zwolniony działacz związkowy, który był objęty szczególną ochroną, żąda przywrócenia do pracy, sąd co do zasady jest związany tym roszczeniem. Może go jednak nie uwzględnić z uwagi na sprzeczność ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego.

Aby wypowiedzieć albo rozwiązać stosunek pracy z imiennie wskazanym uchwałą zarządu członkiem zakładowej organizacji związkowej albo z innym pracownikiem, będącym członkiem tej organizacji, upoważnionym do jej reprezentowania wobec pracodawcy albo organu lub osoby dokonującej za pracodawcę czynności w sprawach z zakresu prawa pracy, pracodawca musi mieć zgodę zarządu związku (art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych, tekst jedn. DzU z 2015 r., poz. 1881). Zatem jest w tym zakresie istotnie ograniczony.

Jeśli pracodawca naruszy przywołaną zasadę i rozwiąże umowę z aktywistą bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej, sąd pracy jest zasadniczo zobowiązany przywrócić zwolnionego związkowca do pracy, chyba że byłoby to niemożliwe z powodu upadłości lub likwidacji pracodawcy (art. 45 § 3 i art. 56 § 2 k.p.).

Jednak żądanie działacza związkowego nie ma charakteru absolutnego i nie zawsze sąd je uwzględni. Ważną okolicznością, która przemawia przeciwko uwzględnieniu jego roszczenia o przywrócenie do pracy, jest sprzeczność tego żądania ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego.

Bezzasadna odmowa

W praktyce zdarzają się bowiem sytuacje, gdy pracownik będący działaczem związkowym dopuszcza się rażącego naruszenia swoich obowiązków pracowniczych, a mimo to zarząd związku odmawia wyrażenia zgody na rozwiązanie z nim stosunku pracy. Powstaje wówczas problem, czy w konkretnej sytuacji należy uznać za decydującą treść art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych, czy też zasady współżycia społecznego przemawiające przeciwko takiej ochronie pracownika, który ewidentnie nie wywiązuje się ze swoich obowiązków lub działa na szkodę swojego pracodawcy.

Zagrożenie dla dyscypliny

Ten dylemat sądy rozwiązują w ten sposób, że w wyjątkowych okolicznościach przyznają prymat zasadom współżycia społecznego. Przywrócenie pracownika do pracy wywiera bowiem wpływ na sytuację całej społeczności pracowników danego zakładu pracy. Jest przez nich oceniane i z tego faktu wyprowadzają oni wnioski co do swego postępowania w przyszłości oraz możliwości pracodawcy. Nie można więc akceptować, aby przywrócenie związkowca do pracy powodowało obniżenie dyscypliny pracy lub budziło zgorszenie wśród załogi. Nie takie bowiem jest społeczno-gospodarcze przeznaczenie prawa powrotu do pracy.

Podobnie wypowiadał się Sąd Najwyższy w wyroku z 24 lutego 1998 r. (I PKN 539/97) podnosząc, że roszczenie przywrócenia do pracy należy uznać za sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa, jeżeli zachowanie pracownika było naganne w takim stopniu, że jego powrót mógłby wywoływać zgorszenie innych zatrudnionych, a naruszenie przez pracodawcę przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę nie było poważne.

Z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego niecelowe byłoby również przywrócenie do pracy np. działacza związkowego spożywającego alkohol w pracy i wygłaszającego pod jego wpływem obraźliwe uwagi pod adresem przełożonych i współpracowników.

Sąd, decydując się na nieuwzględnienie żądania działacza związkowego o przywrócenie do pracy ze względu na zasady współżycia społecznego, musi to konkretnie uzasadnić. To rozstrzygnięcie pracownik może bowiem kwestionować, a wtedy oceni je sąd wyższej instancji.

Kwalifikacja zachowania

Ogólnie rzecz ujmując, art. 8 k.p. może być podstawą do oddalenia lub ograniczenia roszczeń działacza związkowego, gdy:

- czyn tego pracownika, stanowiący ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 k.p., wynika z jego winy umyślnej,

- czyn ten wywołuje jednoznacznie negatywny oddźwięk w środowisku i przywrócenie pracownika do pracy spotkałoby się z ogólną dezaprobatą,

- naruszenie przez firmę zakazu rozwiązania umowy z pracownikiem chronionym zostało spowodowane nadużyciem swoich uprawnień przez organizację związkową odmawiająca zgody na zwolnienie pracownika zachowującego się szczególnie nagannie.

Zwracał na to uwagę SN w wyroku z 18 czerwca 2007 r. (II PK 335/06).

Przykład

Pan Józef był zatrudniony w firmie budowlanej. Zarazem pełnił funkcję członka zarządu zakładowej organizacji związkowej, którego stosunek pracy podlega ochronie. Podczas zebrania załogi pan Józef wielokrotnie wypowiadał się w wulgarny sposób o dyrektorze zarządzającym firmą, w której pracował, bezzasadnie zarzucając mu nieudolność i łapówkarstwo. Po zakończeniu zebrania zatelefonował do dyrektora, grożąc mu, że go załatwi oraz że go „dojedzie". Pracodawca postanowił wypowiedzieć mu umowę o pracę z powodu wulgarnego zachowania, naruszenia dóbr osobistych dyrektora i stosowania wobec niego gróźb. Zwrócił się do zarządu zakładowej organizacji związkowej o udzielenie na to zgody. Ten jednak odmówił. Mimo to firma złożyła panu Józefowi wypowiedzenie umowy o pracę. Pracownik wniósł odwołanie do sądu, domagając się przywrócenia do pracy. Sąd pracy ustalił, iż wypowiedzenie umowy było sprzeczne z przepisami prawa pracy. Równocześnie stwierdził jednak, że przywrócenie Józefa J. do pracy jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa i zamiast przywrócenia do pracy zasądził na jego rzecz odszkodowanie.

Brak powiązania

W orzecznictwie słusznie podkreśla się ponadto, że w razie istnienia rzeczywistych, konkretnych i w pełni usprawiedliwionych przyczyn wypowiedzenia, niepozostających w związku z ratio legis określonej w art. 32 ust. 1 pkt 1 ww. ustawy szczególnej ochrony stosunku pracy działaczy związkowych, domaganie się przywrócenia do pracy może pozostawać w sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem takiej szczególnej ochrony prawnej. Zatem w sytuacji, gdy przyczyna wypowiedzenia nie ma żadnego powiązania z działalnością związkową, a wynika np. ze złej sytuacji ekonomicznej firmy i jest uzasadniona, sam fakt bycia chronionym działaczem związkowym nie musi uzasadniać przywrócenia do pracy. Inaczej rzecz ujmując, domaganie się przez działacza przywrócenia do pracy pozostaje w sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem takiej szczególnej ochrony prawnej w sytuacji, gdy objęcie taką ochroną ma uniemożliwić pracodawcy dokonanie zasadnego wypowiedzenia. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 28 czerwca 2016 r. (II PK 155/15).

—Ryszard Sadlik, sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Nieskuteczny ruch wyprzedzający

Za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego może być też uznane w konkretnych okolicznościach utworzenie związku zawodowego lub objęcie pracownika obroną związkową wyłącznie w celu uzyskania ochrony przed dokonanym już wypowiedzeniem umowy o pracę lub po podjęciu przez pracodawcę działań zmierzających do wypowiedzenia pracownikowi stosunku pracy. Wskazywał na to Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 27 lutego 1997 r. (I PKN 17/97) oraz z 30 stycznia 2008 r. (I PK 198/07).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA