Kadry

Wolne 12 listopada: mamy kolejny długi weekend

AdobeStock
12 listopada będzie wolnym dniem dla milionów zatrudnionych. Ale nie wszystkich.

Po 15 tej Sejm uchwalił większością głosów ostateczny kształt ustawy o ustanowieniu święta narodowego z okazji 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości RP. W myśl nowych przepisów już za sześć dni miliony pracowników będzie miało jeden dzień dodatkowego wolnego. Zdaniem posłów PiS, pomysłodawców zmian, pozwoli to „na godne uczczenie 100 Rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości i wydłuży czas na uroczystości do trzech dni, tj. od 10 do 12 listopada 2018 roku."

Czytaj także: Sejm zdecydował: 12 listopada dniem wolnym od pracy

Lekarze i pielęgniarki w szpitalach i ambulatoriach będą musieli jednak przyjść do pracy. Nie ma też przeszkód aby w ten dzień działał handel, transport, czy firmy produkcyjne zatrudniające pracowników na zmiany.

Brak wolnego w służbie zdrowia został wprowadzony do projektu w czasie nocnego głosowania z 23 na 24 października, gdy okazało się, że odwołanie zaplanowanych wcześniej zabiegów i operacji spowoduje wyrzucenie wielu pacjentów z kolejki do lekarza, a wręcz zagrozić ich życiu i zdrowiu. Pacjenci muszą jednak pamiętać o tym, że placówki podstawowej opieki zdrowotnej będą tego dnia zamknięte.

Choć pierwotnie projekt przewidywał wprost że handel ma działać 12 listopada 2018 r., w wyniku poprawek Senatu, przepis o niestosowaniu do 12 listopada ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta, ostatecznie zniknął z projektu. Okazuje się jednak że w wyniku luki w nowych przepisach wszystkie przedsiębiorstwa w których praca jest organizowana na zmiany będą mogły normalnie pracować. Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta nie obejmuje tego dnia. W tym dniu będą więc miały zastosowanie ogólne zasady wynikające z kodeksu pracy. Za przyjście do pracy 12 listopada pracownikom będzie się należał inny dzień wolnego lub 100 proc. dodatek do wynagrodzenia. Dotyczy to nie tylko handlu, ale także firm usługowych czy produkcyjnych.

Teraz to już od decyzji części przedsiębiorców zależy czy dadzą swoim pracownikom wolne 12 listopada 2018 r., czy nie.

Niektórzy przedsiębiorcy już szykują się do składania pozwów o rekompensaty za szkody wywołane wprowadzeniem dnia wolnego na niecały tydzień przed jego terminem.

Przykłady konsekwencji jakie dla gospodarki będzie miało wprowadzenie jednego dodatkowego dnia wolnego są ogromne. Odwołane terminy rozpraw, rozstrzygnięć przetargów, a także imprez zaplanowanych na 12 listopada, które się nie odbędą przez nowe wolne można liczyć w milionach złotych. Najlepszym tego przykładem jest jedna z warszawskich firm, która od miesięcy planowała rozpoczęcie tego dnia dużej imprezy szkoleniowej dla 1000 gości. Przez nowy dzień wolny uczestnicy szkolenia odwołali swój udział, bo ich pracodawcy nie mogą finansować im szkolenia w dniu wolnym od pracy. Firma będzie musiała ogłosić więc bankructwo i zwolnić zatrudnione u siebie 20 osób.

Przykładów dodatkowych kosztów związanych z dodatkowym dniem wolnym jest więcej. Wiele firm produkcyjnych nie będzie zmieniać dotychczasowych grafików, w których 12 listopada był zaplanowany jako zwykły dzień pracy. W takiej sytuacji muszą się liczyć z tym, że przyjdzie im zapłacić idące w setki tysięcy złotych dodatki do wynagrodzeń pracowników za dniówkę przypadającą w święto.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL