fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Ciąża nie zmniejszy liczby umów terminowych, które można zawrzeć

123RF
Jeśli rozwiązanie umowy zawartej z pracownicą na czas określony miałoby przypaść po upływie trzeciego miesiąca ciąży, automatycznie przedłuża się ona do dnia porodu. Nie wpływa to na obowiązujący wobec niej limit terminowego zatrudnienia.
Czerwcową nowelą kodeksu pracy (ustawa z 25 czerwca 2015 r., DzU poz. 1220) ustawodawca dokonał licznych i znaczących zmian w tej ustawie. Jedna z nich dotyczyła art. 251 § 1 k.p. Przepis ten przewiduje, że łączny okres zatrudnienia na podstawie umów o pracę na czas określony zawieranych między tymi samymi stronami, nie może przekraczać 33 miesięcy, a łączna liczba tych umów nie może przekraczać trzech. Jeżeli dojdzie do przekroczenia powyższych limitów, uznaje się, że ta umowa została przekształcona w umowę na czas nieokreślony (art. 251 § 3 k.p.).
Celem tych ograniczeń jest w przeważającej mierze zapobieżenie nadużyciom pracodawców, którzy zamiast zawierać umowę o pracę na czas nieokreślony – w uzasadnionych ku temu przypadkach – zawierali umowę na czas określony na zbyt długi okres, często przekraczający nawet 5 lat.

Wiadomo z góry

Charakterystyczną cechą umowy terminowej jest to, że strony stosunku pracy z góry znają okres, na który została zawarta. Termin, w którym umowa o pracę rozwiązuje się (tj. termin końcowy) może zostać ustalony poprzez wskazanie konkretnej daty, jak i poprzez określenie jakiegoś zdarzenia – np. zakończenie projektu o nazwie „Targety i ASAP'y" (zob. „Terminowe umowy o pracę a ochronna funkcja prawa pracy", prof. dr hab. Urszula Jackowiak, MOPR 2004, Nr 4, str. 96).

Szczególna ochrona

W art. 177 § 3 k.p. przewidziano ochronę zatrudnienia dla kobiet w ciąży. Stanowi on, że umowa o pracę zawarta na czas określony albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu.
Literalne brzmienie przepisu wskazuje wprost, że w razie upływu trzech miesięcy ciąży, przedłużenie umowy następuje z mocy samego prawa. To oznacza, że przedłużenie nie jest uzależnione od woli lub działań pracodawcy. Pracodawca nie jest zobowiązany do dokonania jakiejkolwiek czynności – aneksowania umowy, czy tym bardziej zawierania kolejnej umowy na czas określony.
Jeżeli zatem przekroczenie limitu 33 miesięcy nastąpiło w trakcie trwania przedłużonej umowy, wówczas nie dochodzi do przekształcenia formy zatrudnienia w umowę na czas nieokreślony. Przedłużenie trwania umowy nie oznacza zawarcia kolejnej.
Termin końcowy przedłużonej umowy pracownicy ciąży przypada na dzień porodu. W tym dniu ulega ona rozwiązaniu.

Zdaniem autorki

Sylwia Puzynowska, radca prawny, Kancelaria Prawa Pracy
Pracodawca zawsze może wykazać się dobrą wolą i przedłużyć umowę na czas określony, której termin końcowy upływa wcześniej niż w trzecim miesiącu ciąży pracownicy (np. w pierwszym lub drugim miesiącu ciąży). Jednak w tym przypadku, jeżeli przekroczone zostaną limity określone w art. 251 § 1 k.p., nastąpi przekształcenie formy zatrudnienia z umowy na czas określony na umowę na czas nieokreślony.
Miesiące kalendarzowe bez znaczenia
Termin upływu trzeciego miesiąca ciąży oblicza się w równej miary miesiącach księżycowych (28 dni) – tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 5 grudnia 2002 r. (I PK 33/02, OSNP 2004/12/204).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA