fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

BHP: uraz w delegacji z prawem do świadczeń wypadkowych

Fotolia.com
BHP | Ochrona ubezpieczeniowa pracownika przebywającego w podróży służbowej jest znacznie szersza niż w czasie przebywania w stałym miejscu pracy. Obejmuje nie tylko wykonywanie pracy, ale także wiele innych czynności podejmowanych w delegacji.

Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (dalej: ustawa) za wypadek przy pracy uważa się zdarzenie nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w określonym związku z wykonywaniem pracy:

- podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych,

- podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia,

- w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

Wypadek podczas wyjazdu

Zgodnie z art. 3 ust. 2 ustawy na równi z wypadkiem przy pracy w zakresie uprawnień do świadczeń określonych w ustawie, traktuje się wypadek, któremu pracownik uległ w czasie podróży służbowej w okolicznościach innych niż określone w art. 3 ust. 1 – chyba że wypadek został spowodowany postępowaniem pracownika, które nie pozostaje w związku z wykonywaniem powierzonych mu zadań.

Aby uznać dane zdarzenie za wypadek zrównany z wypadkiem przy pracy, niezbędne jest jednoczesne spełnienie ogólnych warunków pozwalających uznać dane zdarzenie za wypadek przy pracy. Tym samym musi to być zdarzenie nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną i pozostające w związku czasowym z wykonywaniem podróży służbowej. Ochroną ubezpieczeniową nie będzie zatem objęty poszkodowany, gdy dane zdarzenie nie pozostawało w związku z realizacją powierzonych mu zadań, tj. gdy wypadek miał miejsce podczas czynności „prywatnych".

Prywatne sprawy

Przyjmuje się, że do ustalenia, iż dane zdarzenie nie miało związku z wykonywaniem powierzonych zadań, konieczne jest wykazanie, że nastąpiło ono przy okazji czynności, które były związane wyłącznie ze sferą prywatną – a więc, że nie były one konieczne z punktu widzenia celu i warunków odbywania podróży służbowej.

Jak wskazał choćby Sąd Najwyższy w wyroku z 18 listopada 2011 r. (I UK 140/11): „Różnica między wypadkiem przy pracy i wypadkiem podczas podróży służbowej dotyczy okoliczności zdarzenia. W szczególności tego, że ten pierwszy musi pozostawać w związku z pracą, a wypadek w delegacji ma się wiązać z wykonywaniem zadań powierzonych na czas podróży służbowej." W orzeczeniu z 22 października 2015 r. (II UK 370/14) SN wskazał z kolei, że „Zachowaniami niepozostającymi w związku z wykonywaniem powierzonego zadania i sprzecznymi z celem podróży służbowej są te zachowania ze sfery prywatnych spraw pracownika, które nie były konieczne z punktu widzenia celu i  warunków odbywania podróży służbowej, to znaczy z potrzebą realizacji powierzonych mu zadań".

W praktyce bardzo często pojawia się wątpliwość, czy w razie odniesienia przez pracownika urazu wskutek zaistnienia wypadku w czasie podróży służbowej – rozumianej nie tylko jako czas jazdy do i z miejsca wykonywania pracy poza stałym miejscem zatrudnienia, ale podczas całego jej przebiegu (np. podczas posiłku, w czasie wolnym od pracy, podczas przemieszczania się między miejscem wykonywania pracy a miejscem zakwaterowania) pracownik ma takie same prawa, jak gdyby do takiego wypadku doszło w zakładzie pracy.

Nie tylko dojazd

Jak wskazuje wprost art. 3 ust. 2 ustawy, wypadek zaistniały w czasie podróży służbowej traktuje się na równi z wypadkiem przy pracy w zakresie należnych poszkodowanemu świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Zgodnie z art. 775 k.p. przez podróż służbową rozumie się wykonywanie na polecenie pracodawcy zadania służbowego poza stałym miejscem pracy. Oznacza to, że pojęcie podróży służbowej rozciąga się na cały okres wyjazdu pracownika do miejsca wykonywania pracy zgodnie z poleceniem służbowym. Tak więc nie każdy uzgodniony wyjazd jest podróżą służbową.

Przykład

Pracownik za zgodą przełożonego wyjechał na szkolenie. Jego nieobecność w pracy jest usprawiedliwiona, jednak nie odbywa się na podstawie polecenia służbowego. W związku z tym nie można uznać tego wyjazdu za podróż służbową.

Zważywszy na fakt, że delegacja obejmuje nie tylko czas przejazdu, czy czas poświęcony na realizację poleconego zadania, trzeba zauważyć, że ochrona pracownika podczas delegacji jest w rezultacie szersza. Obejmuje bowiem również wypadki zaistniałe w okolicznościach, w których zdarzenie nie zostałoby uznane za objęte ochroną ubezpieczeniową zgodnie z ustawą, gdyby było związane z wykonywaniem pracy w stałym miejscu zatrudnienia.

Oznacza to, że np. w razie wypadku w drodze powrotnej z delegacji pracownik może dostać jednorazowe odszkodowanie z ZUS, do czego nie miałby prawa, gdyby wracał ze stałego miejsca zatrudnienia (wtedy byłby to wypadek w drodze z pracy do domu uregulowany innymi przepisami). Rozszerzenie ochrony ubezpieczeniowej jest uzasadnione koniecznością udania się przez pracownika poza ustalone miejsce wykonywania pracy – w wykonaniu polecenia służbowego. Z tego powodu ochrona ubezpieczeniowa musi obejmować nie tylko wykonywanie pracy „samej w sobie" w tym innym miejscu, ale także szereg innych czynności podejmowanych przez pracownika w celu wykonania polecenia służbowego, takich jak podróż, pobyt w miejscu zakwaterowania, zakupy czy odpoczynek (zwłaszcza, gdy podróż służbowa trwa więcej niż jeden dzień).

Nie każde zdarzenie

Jednak nie każdy wypadek podczas delegacji – mimo szerszej ochrony pracownika – może być uznany za wypadek przy pracy (w zakresie uprawnień do świadczeń). Przede wszystkim poszkodowany nie ma prawa do  świadczeń przewidzianych ustawą, jeżeli do wypadku doszło w wyniku naruszenia przez niego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, względnie gdy to pracownik go spowodował umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.

Prawa do świadczeń nie ma też poszkodowany, który przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku, będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających albo substancji psychotropowych. Jednak wprowadzenie się w taki stan nie oznacza pozbawienia prawa do świadczeń w każdej sytuacji. Konieczne jest ustalenie, że właśnie stan nietrzeźwości lub odurzenia – spośród innych ustalonych przyczyn wypadku – był przyczyną co najmniej dominującą.

Przykład

Pracownik przebywający w delegacji wracał pieszo chodnikiem z restauracji do hotelu. Potrącił go samochód, który wpadł w poślizg. Choć pracownik był nietrzeźwy, nie sposób uznać, że to jego stan przyczynił się do powstania urazu.

Wbrew poleceniu

Problematyczna jest również sytuacja, gdy pracownik postępuje wbrew poleceniu służbowemu i w takich okolicznościach dochodzi do wypadku.

Przykład

Pracownik bez uzgodnienia i bez uzasadnienia zmienił środek transportu. W podróż służbową miał pojechać pociągiem, a pojechał swoim samochodem. W takim przypadku wypadek, w jakim uczestniczył pracownik, nie może być uznany za wypadek zrównany z wypadkiem przy pracy. Zachowanie poszkodowanego (zmiana środka transportu) było bowiem spowodowane jego postępowaniem, które nie pozostawało w związku z wykonywaniem powierzonych mu zadań.

Gdyby zmiana środka transportu była uzasadniona, względnie wymuszona okolicznościami, zdarzenie można byłoby uznać za zrównane z wypadkiem przy pracy. Będzie tak np., gdy pociąg się zepsuł lub pracownik spóźnił się na jego odjazd na skutek nieprzewidzianych okoliczności w pracy (awaria maszyny, którą musiał usunąć), gdy nie było już innego dogodnego połączenia.

Zdaniem autora

Wojciech Wołoszczak, radca prawny, Kancelaria Prawna Piszcz i Wspólnicy

Jak wynika z powyższego, brak jest jednoznacznych wskazań, aby móc arbitralnie ocenić, czy dane zdarzenie można zawsze kwalifikować jako wypadek przy pracy w czasie delegacji, czy nie. Oczywiście można wskazać sytuacje, gdy np. wypadek ma miejsce podczas odwiedzin u rodziny pracownika, która mieszka w miejscu wykonywania przez niego pracy w ramach podróży służbowej. W takiej sytuacji nie sposób doszukać się związku między urazem, miejscem i okolicznościami jego powstania z faktem realizacji zadań służbowych w ramach delegacji. Z drugiej strony, zazwyczaj uzasadnione będzie kwalifikowanie jako wypadku poślizgnięcia się przez pracownika na drodze między miejscem wykonywania pracy w ramach delegacji a miejscem jego zakwaterowana – zwłaszcza, gdy jest to najkrótsza czy najdogodniejsza droga między tymi punktami. Jeżeli zaś związek wypadku z wykonywaną pracą w ramach podróży służbowej nie jest oczywisty, konieczne jest ustalenie, w jakim celu dane działanie – podczas którego doszło do wypadku – podjął pracownik. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA