fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Kiedy praca przy melioracji jest pracą szczególną

Fotolia.com
Typowych prac geodezyjnych na terenach rolnych nie można uznać za „prace przy zakładaniu urządzeń melioracyjnych", gdyż geodeta nie zakłada urządzeń melioracyjnych. Słowo „zakładanie" zostało użyte w znaczeniu: montowania urządzenia lub instalacji – „umieszczać gdzieś jakąś rzecz, aby mogła pełnić funkcję, do której jest przeznaczona". W konsekwencji taka praca nie może być kwalifikowana jako praca w warunkach szczególnych.

Tak orzekł Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 14 czerwca 2017 r. (III AUa 1114/16).

W tej sprawie początkowo ZUS odmówił decyzją ubezpieczonemu prawa do wcześniejszej emerytury wobec braku przesłanek określonych w art. 184 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W ocenie organu rentowego wnioskodawca wprawdzie ukończył 60 lat, ale nie udowodnił, że na 1 stycznia 1999 r. posiadał 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych – udowodnił jedynie staż w wymiarze 21 lat, 4 miesięcy i 25 dni. Ponadto nie wykazał on 15 lat pracy w szczególnych warunkach, o których mowa w art. 32 tej ustawy.

Ubezpieczony odwołał się od tej decyzji. Domagał się uwzględnienia w ogólnym stażu ubezpieczeniowym okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców na podstawie zeznań świadków oraz okresu wykonywania pracy w warunkach szczególnych w wojewódzkim biurze geodezji na stanowisku geodety w bezpośrednim wykonawstwie geodezyjnym. Argumentował, że wskazane przedsiębiorstwo już nie istnieje, wszyscy jego pracownicy otrzymali zaświadczenia o wykonywanej pracy, a część z nich na tej podstawie nabyła prawo do wcześniejszej emerytury. W załączeniu przedłożył m.in. pisemne zeznania świadków na okoliczność pracy w gospodarstwie rolnym rodziców oraz dokumenty dotyczące nauki w szkole średniej i dalszej edukacji. ZUS w odpowiedzi na odwołanie domagał się jego oddalenia. Podniósł, że wnioskodawca nie udowodnił wymaganych przepisami 15 lat pracy w warunkach szczególnych oraz 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych. Organ rentowy odmówił zaliczenia okresu jego zatrudnienia w warunkach szczególnych w związku z brakiem świadectwa w warunkach szczególnych. Co do wykonywanej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, zwrócił uwagę, że ubezpieczony w związku z nauką w szkole i niewielkim obszarem gospodarstwa świadczył tam jedynie pracę w ramach pomocy rodzinnej i to w okresie wzmożonych prac gospodarskich. W konsekwencji skarżący nie ma prawa do emerytury.

Sąd okręgowy zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał ubezpieczonemu prawo do emerytury. Wyrok sądu zaskarżył ZUS, kwestionując m.in. uznanie przez sąd okręgowy posiadania przez ubezpieczonego 25-letniego okresu składkowego i nieskładkowego uzupełnionych okresami pracy w gospodarstwie rolnym. Jednak sąd apelacyjny, mimo że nie podzielił zarzutów apelacyjnych ZUS, zmienił wyrok sądu okręgowego, stając po stronie ZUS.

Komentarz eksperta

dr Marcin Wojewódka, radca prawny w Kancelarii Prawa Pracy Wojewódka i Wspólnicy sp. k.

To kolejne orzeczenie o dużym znaczeniu edukacyjnym. Warto je udostępnić tym wszystkim, którym wdaje się, że praktycznie każda praca w ciężkich warunkach powinna być kwalifikowana jako praca w warunkach szczególnych, a co za tym idzie – mieć wpływ na uprawnienia emerytalne. W tej sprawie Sąd Apelacyjny w Białymstoku dokonał bardzo wnikliwej oceny stanu prawnego i faktycznego tak z etapu postępowania przez organem rentowym, jak i przed sądem okręgowym. Skorzystał też z treści zasady prawnej – uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 r. (III CZP 49/07), kiedy orzeczono, że „Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego (...)". Innymi słowy, jeśli w toku analizy sprawy sąd apelacyjny poweźmie takie istotne wątpliwości prawne czy faktyczne, których nie podniosła strona zaskarżająca orzeczenie w pierwszej instancji, to może na tej podstawie procedować.

W tej konkretnej sprawie kluczowe było, czy rzeczywiście wskazana przez ubezpieczonego praca była pracą przy zakładaniu urządzeń melioracyjnych. A przede wszystkim ustalenie, czy zatrudnienie w biurze geodezji na stanowisku geodety w bezpośrednim wykonawstwie geodezyjnym mieści się w tym zakresie pojęciowym. Warto przypomnieć, że SN podkreśla w orzecznictwie, iż kwalifikacja pracy jako pracy w warunkach szczególnych odbywa się na podstawie kryterium stanowiskowo-branżowego. Dla określenia, czy dana praca jest pracą wykonywaną w warunkach szczególnych, w pierwszej kolejności znaczenie ma przynależność pracodawcy do określonej gałęzi gospodarki, a w drugiej – stanowisko pracy. Nie można jednak dowolnie, z naruszeniem postanowień odpowiedniego obowiązującego rozporządzenia, wiązać konkretnych stanowisk pracy z branżami, do których nie zostały one przypisane w tym akcie prawnym. Możliwość zaliczenia pracy ubezpieczonego do określonych prac musi wynikać tak ze świadczenia pracy w danej branży, jak też z wykonywania dokładnie prac, co do których prawodawca przewidział, że są one właśnie pracami wykonywanymi w warunkach szczególnych.

W tej konkretnej sprawie praca wykonywana przez ubezpieczonego, określona przez sąd pierwszej instancji jako praca w szczególnych warunkach, taką pracą nie była. Nic nie wskazuje na to, że wnioskodawca pracował w górnictwie, a do tej branży (Wykaz A Dział I. W górnictwie) odwołał się sąd okręgowy, dokonując kwalifikacji pracy ubezpieczonego jako pracy w szczególnych warunkach. Nie budzi żadnych wątpliwości, że wnioskodawca nie pracował przy poszukiwaniu surowców ani wody. Oznacza to, że sąd okręgowy dokonał błędnej subsumcji stanu faktycznego do normy prawnej, czym naruszył rozporządzenia. Praca wnioskodawcy polegała na wykonywaniu robót związanych z obsługą inwestycji rolniczych dla PGR – wyznaczaniu działek, podkładów pod melioracje, scalaniu gruntów i odbywała się w terenie. Ubezpieczony wykonywał typowe prace geodezyjnie na terenach rolnych. Nie można tej pracy uznać za „prace przy zakładaniu urządzeń melioracyjnych", gdyż ubezpieczony nie zakładał urządzeń melioracyjnych, czego oczekiwał prawodawca.

Co więcej, nawet gdyby czynności ubezpieczonego w postaci wykonywania pomiarów i nanoszenia ich na mapy w związku z pracami melioracyjnymi uznać za prace przy zakładaniu urządzeń melioracyjnych, to prace te z pewnością nie zajmowały pełnego wymiaru czasu pracy wnioskodawcy. Wynika to jednoznacznie z rodzaju prac wykonywanych przez ubezpieczonego, a wskazanych przez niego samego oraz w zeznaniach świadków. Należy bowiem pamiętać, że okresami pracy uzasadniającymi prawo do świadczeń na zasadach określonych w rozporządzeniu są okresy, w których praca w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze była wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA