Kadry

Związek zawodowy pomoże Ukraińcom pracującym w Polsce

dr Yuriy O. Karyagin
materiały prasowe
Rozmowa | dr Yuriy O. Karyagin, szef związku zawodowego Ukraińców w Polsce

Rz: Jaki był cel założenia związku zawodowego Ukraińców w Polsce?

Yuriy O. Karyagin: Szacuje się, że obecnie w Polsce pracuje około miliona Ukraińców. Docierają do nas głosy, że w niektórych firmach są oni nie najlepiej traktowani. Tracą pracę, nie dostają wynagrodzenia. Chcemy pomagać takim osobom.

Skąd biorą się problemy przy zatrudnianiu pracowników z Ukrainy przez polskich przedsiębiorców?

W dużej mierze wynika to z mentalności Ukraińców. Wielu pracowników przyjeżdżających do pracy w Polsce uważa, że jak już są w Unii Europejskiej, to nie muszą podpisywać żadnej umowy. Bo tu nikt ich nigdy nie oszuka. Później okazuje się, że brak tej umowy służy nieuczciwym przedsiębiorcom do unikania wypłaty należnego wynagrodzenia.

Na jakie wsparcie może liczyć Ukrainiec, który wstąpi do związku zawodowego Ukraińców w Polsce?

Podejrzewam, że na początku będziemy działali jak straż pożarna i we współpracy z OPZZ, który wspierał nas przy zakładaniu naszego związku, będziemy reagowali na nieprawidłowości spotykające Ukraińców. W razie potrzeby będziemy kontaktowali się z policją albo Państwową Inspekcją Pracy, która bardzo interesuje się pracownikami z zagranicy. Czasem może wystarczyć zwykły telefon do pracodawcy, by zrezygnował z działania niezgodnego z prawem.

Ile wyniesie składka członkowska?

Studenci będą płacili 5 zł miesięcznie, a pracownicy 10 zł bez względu na wysokość ich zarobków w Polsce. Za te pieniądze chcemy zakładać szkoły języka polskiego dla Ukraińców i zająć się także działalnością edukacyjną. Chcemy informować zainteresowanych pracą w Polsce o ich uprawnieniach, a także o tym, że np. nie powinni oni płacić nieuczciwym pośrednikom za dostęp do pracy w Polsce.

Podobno niektórzy pośrednicy wyspecjalizowali się w naciąganiu Ukraińców szukających pracy w Polsce?

Można powiedzieć, że na Ukrainie działa regularna mafia. Takie pośrednictwo może być wyłącznie za darmo. Słyszałem jednak o przypadkach, że pośrednik żądał za pracę w Polsce 400 dolarów. Chcemy pomagać Ukraińcom także w tym zakresie. Aby za pośrednictwem związku, za darmo, mogli znaleźć tu legalną pracę.

Jak jesteście tu odbierani przez polską administrację?

W ministerstwach: rodziny, spraw zagranicznych i spraw wewnętrznych, z którymi mieliśmy kontakt, wszyscy zdają sobie sprawę, że nie można bagatelizować miliona Ukraińców pracujących w Polsce. Pamiętając o wspólnej, czasem trudnej historii, chcemy pracować na przyszłość. A dużo jeszcze przed nami. Zależy nam na tym, aby pomiędzy Polską a Ukrainą została podpisana umowa o wzajemnym uznawaniu okresów ubezpieczenia pracowników do celów emerytalnych. A także, by Polska uznawała tytuły naukowe zdobyte na Ukrainie. —Mateusz Rzemek

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL