Kadry

Czy wniosek o urlop na żądanie wiąże szefa

Fotolia.com
W wyjątkowych sytuacjach przełożony ma prawo odmówić udzielenia urlopu na żądanie. Jeśli mimo to pracownik nie stawi się w firmie, jego nieobecność można uznać za nieusprawiedliwioną.

Urlop na żądanie to szczególne uprawnienie pracownika, pozwalające mu skorzystać z dni wolnych w wybranym przez siebie terminie. Prawo to przewiduje art. 1672 kodeksu pracy, w myśl którego pracodawca ma obowiązek udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu w każdym roku kalendarzowym. Podwładny zgłasza takie żądanie najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu.

Przepis ten wprowadził więc zasadę, według której część urlopu wypoczynkowego przysługującego zatrudnionemu należy udzielić na jego żądanie. Ponadto jego terminu nie można ustalać w planie urlopów, co wprost wynika z art. 163 § 1 k.p.

Poza tym swoistym uregulowaniem, do urlopu na żądanie należy stosować ogólne przepisy dotyczące urlopów wypoczynkowych. Jego 4-dniowy wymiar nie stanowi urlopu dodatkowego ani uzupełniającego. Mieści się w ogólnym wymiarze dni urlopowych, jakie przysługują pracownikowi w danym roku kalendarzowym. Jest on przy tym wielkością stałą, która nie zależy ani od wymiaru urlopu przysługującego pracownikowi, ani od liczby lat przepracowanych w firmie. Zawsze wynosi on 4 dni w roku.

Na wniosek

Chcąc skorzystać z urlopu na żądanie, pracownik musi zgłosić wniosek o jego udzielenie. Ponieważ w art. 1672 k.p. nie wskazano, jak ma być zgłoszone to żądanie, należy uznać, że dopuszczalna jest każda forma. Oznacza to, że pracownik może to zrobić także ustnie (np. telefonicznie), faksem czy też pocztą elektroniczną. Ważne jest jedynie, aby żądanie udzielenia urlopu dotarło do pracodawcy najpóźniej w dniu jego rozpoczęcia.

W orzecznictwie sądowym wskazuje się przy tym, że pracownik powinien zgłosić żądanie udzielenia tego urlopu najpóźniej w dniu jego startu do chwili przewidywanego rozpoczęcia pracy według obowiązującego go czasu pracy w danym zakładzie pracy. Powinien zatem wystąpić o urlop najpóźniej przed godziną normalnego rozpoczęcia swojej pracy.

Możliwość odmowy...

Firma ma obowiązek uwzględnić żądanie pracownika co do udzielenia mu urlopu. Przy czym obowiązek ten nie jest uzależniony od uzasadnienia ani podania przyczyny stanowiącej podstawę wystąpienia z tym żądaniem.

Pracodawcę wiąże wskazany we wniosku termin (okres udzielenia urlopu), jeżeli pracownik nabył już prawo do urlopu wypoczynkowego w danym roku kalendarzowym. Takie rozwiązanie podkreśla cechę „urlopu na żądanie" jako udzielanego w interesie zatrudnionego. Przy czym dla pracownika nie są wiążące ewentualne sugestie szefa o możliwości udzielenia „urlopu na żądanie" w innym dniu niż wskazany we wniosku urlopowym.

...tylko wyjątkowo

Co do zasady pracownik może się udać na urlop na żądanie tylko po uzyskaniu zgody pracodawcy. Do wykorzystania urlopu z art. 1672 k.p. nie uprawnia zatem samo złożenie przez niego wniosku (żądania), bo samo zawiadomienie przełożonego o rozpoczęciu urlopu nie stanowi podstawy do zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy. Firma może bowiem odmówić udzielenia takiego urlopu ze względu na szczególne okoliczności, które powodują, że zasługujący na ochronę wyjątkowy interes pracodawcy wymaga jego obecności w pracy w czasie określonym w żądaniu udzielenia urlopu. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 7 listopada 2013 r. (SNO 29/13).

Zatem tylko szczególne okoliczności wymagające obecności pracownika w pracy mogą uzasadniać odmowę udzielania mu urlopu na żądanie. Odmowa udzielenia urlopu może więc mieć miejsce zupełnie wyjątkowo. Natomiast w razie sporu, to firma musi udowodnić okoliczności uzasadniające odmowę udzielenia tego urlopu.

Jeśli pracodawca nie odmówił udzielenia urlopu na żądanie, to dopełnienie przez pracownika obowiązku zawiadomienia firmy przed momentem rozpoczęcia pracy upoważnia go do skorzystania z wolnego. Jego nieobecności w pracy z tego powodu nie można wtedy uznać za nieusprawiedliwioną. Dlatego też, według poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w ww. wyroku, nieobecność w pracy po zgłoszeniu przez pracownika żądania udzielenia urlopu w trybie art. 1672 k.p., na które przełożony nie udzielił odpowiedzi, nie uzasadnia rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.

Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach

Czego unikać

- odmowy udzielenia urlopu na żądanie, gdy nie zachodzą nadzwyczajne okoliczności uzasadniające obecność podwładnego w pracy

- domagania się od pracownika uzasadnienia chęci skorzystania z urlopu na żądanie

- uznawania nieobecności za nieusprawiedliwioną, jeśli zatrudniony w terminie złożył wniosek o urlop i przełożony wyraźnie nie odmówił mu jego udzielenia

O czym pamiętać

- urlopu na żądanie nie uwzględnia się w planie urlopów

- wniosek o udzielenie urlopu na żądanie pracownik może złożyć w każdy sposób, także telefonicznie lub sms-em

- mimo niewykorzystania urlopu na żądanie w danym roku kalendarzowym, pracownik w kolejnym roku ma prawo tylko do czterech dni takiego urlopu

- niedopuszczalne jest udzielenie urlopu pracownikowi niezdolnemu do pracy z powodu choroby

Odwołanie na koszt firmy

W myśl art. 167 § 1 k.p. pracodawca może odwołać podwładnego z urlopu tylko wówczas, gdy jego obecności w zakładzie wymagają okoliczności nieprzewidziane w chwili rozpoczynania wolnego. Przepis ten dotyczy wszystkich urlopów wypoczynkowych, w tym też tego na żądanie. Oznacza to, że szef ma prawo zdecydować o odwołaniu pracownika z urlopu na żądanie i wezwać go do stawienia się w pracy. Może to jednak zrobić tylko wówczas, gdy obecność podwładnego jest konieczna z uwagi na nadzwyczajne i nieprzewidziane wcześniej okoliczności (np. powódź w firmie i konieczność inwentaryzacji lub chorobę innego pracownika i brak możliwości ustanowienia zastępstwa). Przy czym w razie odwołania pracownika z urlopu, pracodawca ma obowiązek pokryć koszty poniesione przez podwładnego w bezpośrednim związku z odwołaniem go z urlopu (art. 167 § 2 k.p.). Warto skalkulować celowość takiego odwołania, bo może się ono okazać nieopłacalne.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL