fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Zmiany w kodeksie pracy dotyczące pracy zdalnej

Adobe Stock
Po wakacjach zmienią się zasady pracy w domu. Rząd szykuje nowe przepisy.

Z ustaleń „Rzeczpospolitej" wynika, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w trybie pilnym konsultuje projekt nowelizacji kodeksu pracy, aby na stałe wprowadzić do przepisów możliwość pracy zdalnej.

Została ona przy tym bardzo dobrze przyjęta przez zatrudnionych i pracodawców. Taka praca ogranicza też ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Bezpieczeństwo w domu

– Obecne rozwiązania, gdy to wyłącznie pracodawca decyduje o skierowaniu zatrudnionego do pracy zdalnej, wynikają z potrzeby przeciwdziałania zakażeniom koronawirusem i z założenia mają tymczasowy charakter. Gdyby praca zdalna miała wejść do kodeksu pracy na stałe, to należałoby doprecyzować te zasady – komentuje Wiesław Łyszczek, główny inspektor pracy. – Myślę także, że decyzja w tej sprawie nadal powinna należeć do pracodawcy, ale jednocześnie uwzględniać faktyczne możliwości świadczenia tej pracy przez pracownika, w szczególności warunki i możliwości wykonywania jej w domu. Z drugiej strony to pracownik najlepiej wie, czy taka praca mu odpowiada i czy jest możliwa.

– Powstaje także bardzo trudna do uregulowania kwestia odpowiedzialności pracodawcy za bezpieczeństwo i higienę pracy zdalnej. Krótko mówiąc, czy jeśli taki pracownik w godzinach pracy obleje się wrzątkiem w kuchni, to czy należy to traktować jako wypadek przy pracy, z wszelkimi tego konsekwencjami, czy też nie. Uważam, że należałoby posiłkować się rozwiązaniami prawnymi dotyczącymi telepracy – dodaje Wiesław Łyszczek.

– Pracodawcy nie mogą ponosić odpowiedzialności za wypadki w domu pracownika – zaznacza Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan. – Jeśli bowiem praca jest organizowana poza zakładem, przedsiębiorca nie ma realnej możliwości zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy ani kontrolowania takiego domowego stanowiska. Jedyne, co może w takiej sytuacji, to przeprowadzić szkolenie przed rozpoczęciem pracy zdalnej.

Test dla legislatorów i kierowników

Zdaniem prawników właściwa regulacja pracy zdalnej to ogromne wyzwanie, aby te przepisy znalazły jednak zastosowanie w praktyce, a nie były unikane jak te o telepracy.

– Choć praca zdalna najprawdopodobniej na stałe wejdzie do polskich firm, myślę, że będzie świadczona na zmianę w biurze i w domu, być może w oddzielnych zespołach, tak by zachować podwyższone warunki bezpieczeństwa pracowników – mówi Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan. – Najlepiej gdyby warunki świadczenia pracy zdalnej obie strony, czyli pracodawca i pracownik, ustalały w porozumieniu. Wtedy przepisy zawarte w kodeksie pracy stanowiłyby ogólną ramę, która w poszczególnych firmach byłaby konkretyzowana w przepisach wewnętrznych czy w umowie o pracę.

Sporym wyzwaniem dla ustawodawcy będzie takie uregulowanie nowych przepisów, aby pracodawcy mieli możliwość organizowania i kontrolowania pracy na odległość.

Już obecne przepisy dają pracodawcom możliwość monitorowania aktywności w czasie pracy w domu, na zasadach podobnych do monitoringu służbowej poczty e-mailowej. Wymaga to jednak instalacji odpowiedniego oprogramowania w komputerach pracowników i zmiany podejścia menedżerów przyzwyczajonych do bezpośredniego kontaktu z podległymi im pracownikami.

– To już są kwestie pozalegislacyjne, ale niezwykle istotne dla wydajności takiej pracy – podkreśla Robert Lisicki.

Kto poniesie koszty?

Ostatnia do uregulowania kwestia to dodatkowe koszty dla pracownika związane z organizacją pracy w domu.

– Uważam, że koszty związane ze świadczeniem takiej pracy w domu powinien ponieść pracodawca – zaznacza Wiesław Łyszczek.

– Trzeba jednak pamiętać, że zdalni pracownicy oszczędzają czas i koszty dojazdu do pracy – odpowiada Robert Lisicki. – Wydaje się więc, że także ta sprawa nie jest taka oczywista, aby znaleźć odpowiednią regulację.

OPINIA

Stanisław ?Szwed?, wiceminister rodziny, pracy ?i polityki społecznej??

Przygotowujemy nowelizację przepisów, aby na stałe uregulować kwestie pracy zdalnej. Najprawdopodobniej będzie to zmiana w kodeksie pracy, bo tam też znajdują się już zbliżone przepisy o telepracy. Ze względu na kalendarz prac parlamentarnych i planowaną przerwę wakacyjną zaczęliśmy od zmiany przepisów antykryzysowych, które przewidywały dotychczas możliwość zlecania pracy zdalnej tylko do 4 września. Dlatego do przechodzącej obecnie przez parlament nowelizacji przepisów o delegowaniu pracowników została dołączona autopoprawka wydłużająca możliwość korzystania z pracy zdalnej na dotychczasowych zasadach w okresie do trzech miesięcy po odwołaniu stanu epidemii w Polsce. W tym czasie przygotujemy nowelizację, która wymaga jednak pogłębionej dyskusji o zmianach na przyszłość.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA