fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Nadgodziny w zadaniowym systemie czasu pracy

Zadaniowy system dobrze sprawdza się w przypadku pracowników mobilnych, np. przedstawicieli handlowych
123RF
Prawidłowe przydzielenie zadań pozwala uniknąć nadgodzin i ich rekompensowania. Warunek – obowiązki wyznaczone zatrudnionemu są możliwe do wykonania w normalnym czasie pracy. Brak ewidencji nie hamuje roszczeń pracownika o zapłatę za nadliczbówki.

Tam, gdzie specyfika pracy lub jej organizacja na to pozwalają, firmy stosują zadaniowy system czasu pracy. Jego główna zaleta polega na tym, że nie ewidencjonuje się w nim godzin pracy. Jednak nawet przy tej elastyczności systemu nadmierne obciążenie może prowadzić do powstania godzin nadliczbowych.

Zadaniowy system czasu pracy reguluje art. 140 kodeksu pracy. Zgodnie z nim pracodawca w porozumieniu z pracownikiem ustala zadania, jakie powinien on wykonać oraz czas niezbędny dla ich realizacji w tzw. normalnym czasie pracy.

Wprowadzenie tego systemu nie zależy od swobodnej decyzji pracodawcy – można go stosować tylko w przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją. Dlatego sprawdza się, gdy trudno dokładnie określić godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy, np. u pracowników mobilnych. Nie ma natomiast uzasadnienia, aby wprowadzić go, gdy pracownik stale świadczy pracę pod nadzorem przełożonych w zakładzie, np. przy taśmie produkcyjnej.

Przy tym systemie kluczowe jest właściwe określenie poziomu obowiązków, jakie musi wykonać pracownik. Elastyczność nie oznacza bowiem pracy nienormowanej czy nielimitowanej. Zadania nałożone na zatrudnionego powinny być więc tak ustalone, aby mógł je wykonać w powszechnych normach czasu pracy, czyli 8 godzinach na dobę, przeciętnie 40 godzinach w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy.

Nie ma problemu, gdy pracownik jest niedociążony zadaniami do wykonania – nie może wtedy ponosić ujemnych konsekwencji wynikających ze złej kalkulacji pracodawcy. Znacznie częściej jednak w tym systemie spotyka się przeciążenie, czyli wyznaczenie pracownikowi zadań, których realizacja obiektywnie jest niemożliwa w tzw. normalnym czasie. Powoduje to problem z klasyfikowaniem dodatkowej pracy, tym bardziej, że nie trzeba prowadzić ewidencji godzin. Czy zatem świadczenie pracy w systemie zadaniowym ponad standardowe kodeksowe normy wskutek nadmiernych zadań powoduje występowanie pracy nadliczbowej?

Pracą w godzinach nadliczbowych jest ta wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także ta realizowana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy wynikający z obowiązującego go systemu i rozkładu czasu pracy. Zlecanie zadań, których wykonanie w normalnym czasie jest niemożliwe, trzeba zatem kwalifikować jako równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy nadliczbowej. Sam fakt, że pracodawca objął pracownika systemem zadaniowym, nie wyłącza możliwości przypisania mu aktywności w nadgodzinach. Zwolnienie firmy z ewidencjonowania godzin pracy w żadnym razie nie daje podstaw, aby przyjąć, że niezależnie od liczby zadań nałożonych na zatrudnionego, praca nadliczbowa nie występuje. Gdy więc pracodawca wyznaczył ich tyle, że ich wykonanie jest niemożliwe w normalnym czasie pracy, jest to próba obejścia przepisów o czasie pracy. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 19 stycznia 2016 r. (I PK 24/15) wyznaczenie pracownikowi zadań niemożliwych do wykonania w normalnym czasie pracy, jest równoznaczne ze świadczeniem pracy w czasie przekraczającym normy i nie wyłącza roszczenia o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Uwzględniając więc dodatkową aktywność, zatrudniony ma prawo domagać się ustalenia wynagrodzenia odpowiadającego rzeczywistemu nakładowi pracy, włączając w to dodatek za pracę nadliczbową.

Autor jest prawnikiem, ekspertem prawa pracy

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA