fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Praca zdalna: procedura powypadkowa w przypadku telepracownika

Adobe Stock
Procedura powypadkowa w przypadku telepracownika jest taka sama, jak wtedy, gdy poszkodowanym jest osoba pracująca na terenie zakładu. Konieczne jest więc ustalenie związku zdarzenia z pracą.

Telepraca, jako szczególna i coraz bardziej popularna forma zatrudnienia, pozwala pracownikowi na wykonywanie obowiązków służbowych poza siedzibą pracodawcy. Osoby pracujące zdalnie zwykle wybierają jako miejsce świadczenia pracy swoje miejsce zamieszkania, bo to dla nich najwygodniejsze. Jednak ta forma zatrudnienia pozwala realizować zawodowe obowiązki w różnych miejscach, z kawiarniami włącznie.

Czytaj także:

Taki sposób pracy jest dla obu stron bardzo wygodny do czasu, aż pojawi się problem, który może wydarzyć się wszędzie. Chodzi o wypadek przy pracy.

Trzy przesłanki

Telepracownik, mimo wykonywania pracy poza biurem, ma prawo do wszystkich gwarantowanych uprawnień i świadczeń wynikających z łączącego go z pracodawcą stosunku pracy, tak samo jak osoby pracujące w zakładzie pracy. Tym samym ma także prawo do odszkodowania, jeśli zostanie poszkodowany w wyniku wypadku przy pracy.

Aby zakwalifikować nieszczęśliwe zdarzenie jako wypadek przy pracy, w wyniku którego ucierpiał pracownik, muszą wystąpić łącznie trzy przesłanki (identyczne, jak w razie wypadku na terenie zakładu pracy). Należą do nich:

- nagłość zdarzenia,

- przyczyna zewnętrzna,

- związek z pracą; przy czym ten związek nie musi być związkiem przyczynowym, ale musi pozostawać w związku czasowym, miejscowym lub funkcjonalnym z wykonywaną pracą.

Przesłanką, która budzi najwięcej wątpliwości przy wskazywaniu różnic w wypadkach przy pracy „klasycznych" pracowników z telepracownikami, jest właśnie wykazanie związku z pracą.

Związek z obowiązkami

Związek miejscowy zachodzi w sytuacji, gdy w porozumieniu lub umowie o pracę w formie telepracy strony wyraźnie wskazały, że pracownik będzie wykonywał pracę zdalnie z domu, czy też z innego konkretnego i ustalonego przez strony miejsca. Wówczas przyjmuje się, że miejscem świadczenia pracy jest obszar całego domu/mieszkania pracownika albo inne wskazane wprost miejsce.

W sytuacji, gdy miejsce pracy nie zostało określone, a pracownik korzysta zarówno z ławki w parku, jak i dzielonych przestrzeni biurowych, pracodawca może narazić się na negatywne konsekwencje takich zdarzeń. Należą do nich np. oparzenie się telepracownika gorącą kawą w popularnej kawiarni czy pogryzienie przez psa podczas spaceru z  głową w smartfonie w pogoni za kolejnym terminem.

Wiele problemów może nastręczać również związek czasowy. Nie zawsze bowiem wiadomo, w jakim przedziale czasowym telepracownik wykonuje swoje obowiązki. Pracodawca pozbędzie się tego problemu, jeśli jasno określi czas albo porę wykonywania zadań.

Ostatnim typem związku, jaki zachodzi pomiędzy wypadkiem a pracą, jest funkcjonalność – czyli związek ze świadczoną przez pracownika pracą. Co istotne, związek funkcjonalny istnieje niezależnie od miejsca i czasu, w którym nastąpił wypadek. W dobie powszechnej digitalizacji, technologia ułatwia pracodawcom monitorowanie czynności wykonywanych przez podwładnych poprzez możliwość bieżącej kontroli aktywności telepracownika i wykazanie, czy w chwili wypadku prowadził mailowe negocjacje z kontrahentem, czy też uszkodził sobie kręgosłup przygotowując się do triatlonu.

Te same powinności

Ustawodawca nakłada na pracodawcę takie same obowiązki zarówno w przypadku, gdy do wypadku przy pracy doszło w zakładzie pracy, jak i poza nim. Należą do nich np.:

- zabezpieczenie miejsca wypadku (co w praktyce nie zawsze jest możliwe w przypadku telepracownika),

- powołanie zespołu powypadkowego,

- poinformowanie właściwego inspektora pracy i prokuratora – w razie wypadku ciężkiego czy śmiertelnego.

—Michał Zabost jest prawnikiem w zespole prawa pracy kancelarii Bird & Bird

Barbara Klimczyk associate w zespole prawa pracy kancelarii Bird & Bird

Pracodawca może wprawdzie kontrolować miejsce wykonywania pracy telepracownika, jednak z uwagi na specyficzny charakter pracy wykonywanej w domu, kawiarni czy pociągu, jest to często nie lada wyzwanie. Co więcej, aby przeprowadzić kontrolę w domu pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, potrzebna jest na to jego pisemna zgoda. Co zatem w sytuacji, gdy pracownik odmówi? Przyjmuje się, że brak zgody pracownika na wejście do domu stanowiącego jednocześnie jego miejsce pracy może mieć ewentualne negatywne skutki wobec pracownika, a nie wobec pracodawcy. Dlatego warto zadbać wcześniej o wszelkie kwestie dotyczące bhp, w tym również kontroli miejsca pracy i już przy podpisywaniu umowy o telepracy uregulować częstotliwość i przebieg kontroli, uwzględniając wszelkie możliwości, jakie obu stronom daje dzisiejsza technika.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA