fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Z danych ZUS - 800 tys. cudzoziemców pracuje w Polsce

Adobe Stock
Już 800 tys. obcokrajowców pracuje legalnie w Polsce. To o 127 tys. więcej niż przed epidemią Covid-19.

Zdecydowana większość obcokrajowców to Ukraińcy przyjeżdżający do Polski na krótkie okresy, w ramach uproszczonej procedury oświadczeniowej.

Jak wynika z najnowszych danych ZUS, polscy przedsiębiorcy coraz chętniej ich zatrudniają. Liczba cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS do ubezpieczeń społecznych na koniec maja 2021 r. wyniosła 797 tys. osób, czyli o 127 tys. więcej niż przed wybuchem epidemii. Warto zwrócić uwagę, że w tym samym czasie ogólna liczba osób zarejestrowanych w polskim systemie ubezpieczeń społecznych wzrosła o 124 tys. Wynika z tego, że ten przyrost pokrywa się ze zwiększeniem liczby zatrudnionych cudzoziemców.

Czytaj też:

Etat dla cudzoziemca bez zezwolenia na pracę

Równocześnie wzrosła także liczba płatników składek zarejestrowanych w ZUS do ubezpieczenia zdrowotnego, która na koniec maja przekroczyła 2,82 mln podmiotów, których jest obecnie o 110 tys. więcej niż przed wybuchem epidemii.

Prognoza na przyszłość

– Zwyżki notujemy we wszystkich głównych wskaźnikach, które mają wpływ na gospodarkę naszego kraju. Chodzi o liczbę ubezpieczonych, płatników składek. To bardzo dobry prognostyk na przyszłość. Wszystko na to wskazuje, że z każdym miesiącem będzie jeszcze lepiej –mówi prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS. – Cieszy też wzrost liczby ubezpieczonych cudzoziemców, która w ostatnich miesiącach dynamicznie rośnie. Przewidujemy, że w kolejnych miesiącach nastąpi dalszy wzrost liczby pracowników zza granicy – dodaje.

– To bardzo dobrze, jestem orędownikiem ściągania cudzoziemców do Polski, bo traktuję to jako element polityki demograficznej. Napływ rąk do pracy ma bowiem wielki wpływ na polską gospodarkę – mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Jedyne, co Polska robi źle, to kopiuje modele niemieckie i francuskie z lat 50. i 60. poprzedniego wieku, gdy państwa zachodnie korzystały z pracy cudzoziemców bez osiedlania ich u siebie na stałe, czyli stosuje model gastarbeiterski. Będziemy w przyszłości płacić za to wysoką cenę.

Potrzebna mądra polityka

W Ministerstwie Rozwoju toczą się obecnie prace nad nową ustawą o cudzoziemcach, która ma zmienić zasady sprowadzania pracowników zza granicy do Polski. Z informacji, do których dotarła „Rzeczpospolita", wynika, że obecną procedurę sprowadzania cudzoziemców do Polski w ramach uproszczonej procedury ma zastąpić nowy system wystawiania zezwoleń na pracę cudzoziemca.

Wszystko wskazuje na to, że już niedługo Polska odejdzie od modelu sprowadzania pracowników do pracy przez maksymalnie sześć miesięcy w ciągu kolejnych 12 miesięcy na rzecz zezwoleń na pracę, prawdopodobnie do trzech lat. Oznacza to zasadniczą zmianę w podejściu do cudzoziemców, których, jak wszystko wskazuje, polski rząd będzie zachęcał do dłuższego pobytu, a nawet osiedlania się u nas na stałe. Pozwoli to na ściąganie do Polski wysoko wykwalifikowanych pracowników.

Ciągle jednak brakuje polityki migracyjnej państwa, nad którą Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje już od pięciu lat, po tym jak w 2016 r. poprzednia polityka migracyjna, przyjęta jeszcze za czasów rządów Donalda Tuska, została wypowiedziana.

Z naszych informacji wynika, że MSWiA kończy już prace nad kolejną wersją projektu tego dokumentu. Jest ściśle tajny. W poprzednich jego wersjach znalazły się opisywane na łamach „Rzeczpospolitej" propozycje wprowadzenia systemu bodźców podatkowych zachęcających Polaków do rodzicielstwa. Na szczęście pomysł wprowadzenia znanego z czasów PRL „bykowego", czyli podatku płaconego przez osoby bezdzietne, upadł.

Przed rządem jednak kolejne wyzwania związane z epidemią koronawirusa i kontrolą, aby napływający do Polski pracownicy nie przywozili nad Wisłę niebezpiecznych wirusów.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Iwona Michałek, wiceminister rozwoju, pracy i technologii

Polska gospodarka wymaga obecnie ciągłego uzupełniania podaży cudzoziemców. Najczęściej są to Ukraińcy, którzy pracują w systemie pracy krótkoterminowej i po pół roku wracają do siebie. Pomimo tak licznej migracji zarobkowej deficyt pracowników występuje w coraz większej liczbie branż. W budownictwie, handlu czy gastronomii brakuje nam także kierowców samochodów ciężarowych. Ostatnio zauważamy rosnące zapotrzebowanie na pracowników o wysokich kwalifikacjach w ochronie zdrowia i IT. Dlatego rozpoczęliśmy w ministerstwie prace nad nowymi rozwiązaniami w przepisach, dotyczącymi zatrudniania cudzoziemców. Chcemy napisać osobną ustawę o zatrudnianiu cudzoziemców i wyłączyć te przepisy z ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, w której obecnie się znajdują. Będziemy też przy okazji mocno reformować urzędy pracy i usprawniać procedury, tak by przyspieszyć rozpatrywanie wniosków o zezwolenie na pracę dla cudzoziemców. Ostateczna treść tych przepisów wymaga uzgodnień, szczególnie z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Mam nadzieję, że na jesieni projekt trafi do Sejmu. Bardzo mi zależy na tym, aby prace legislacyjne potoczyły się szybko, i mam nadzieję, że tak się stanie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA