fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Przerwa śniadaniowa w pracy nie tylko na posiłek

123RF
Osoby wykonujące pracę przynajmniej 6 godzin dziennie, mają prawo do 15-minutowej przerwy, zwanej potocznie śniadaniową. Choć od nich zależy, jak ją spożytkują, szef może im zakazać wyjścia z firmy.

Każdy rodzaj pracy wiąże się z postępującym zmęczeniem osoby, która ją wykonuje. Dotyczy to zarówno prac fizycznych, odznaczających się dużym wydatkiem energetycznym, jak również siedzącej pracy umysłowej. Aby zapewnić właściwą równowagę między pracą a odpoczynkiem, przepisy o czasie pracy regulują dopuszczalne normy czasu pracy, w tym zagadnienia przerw i odpoczynków.

Na szczególne względy mogą liczyć pracownicy wykonujący swoje obowiązki w dobowym wymiarze wynoszącym co najmniej 6 godzin. Mają oni prawo do przynajmniej 15-minutowej przerwy, wliczanej do czasu pracy ze wszystkimi tego konsekwencjami, szczególnie finansowymi. Należy pamiętać, że ten kwadrans to absolutne minimum. Pracodawca, uwzględniając specyfikę pracy, może wydłużyć przerwę, jak też wprowadzić przerwę dodatkową.

Jedzenie nie na przymus

Przerwę przysługującą osobom pracującym co najmniej 6 godzin dziennie potocznie nazywa się śniadaniową. Może to sugerować, że zatrudnieni powinni ją wykorzystywać wyłącznie w celu zjedzenia śniadania. Sporo w tym racji, jeżeli chodzi o zatrudnionych w tzw. urzędowych porach, tj. od 7 do 15 czy od 8 do 16. Trudno natomiast mówić o przerwie śniadaniowej w kontekście osób przychodzących do pracy np. na drugą zmianę, która rozpoczyna się o godz. 15 czy 16.

Niezależnie od powyższego, pracownik jak najbardziej może, a w wielu przypadkach nawet powinien, dostarczyć sobie podczas przerwy dodatkowej porcji kalorii. W zależności od pory wykonywania pracy będzie to śniadanie, obiad lub kolacja. Pracodawca nie może jednak ograniczać możliwości wykorzystywania przerwy tylko do spożycia posiłku. Za niedopuszczalne należy uznać wprowadzenie w zakładzie zasady, że osobom, które nie mają zamiaru spożyć posiłku podczas przerwy śniadaniowej, ta przerwa nie przysługuje.

Minimum poleceń

Przepisy nie regulują sposobu wykorzystywania przerwy. Może to stwarzać problemy z oceną, jakie postępowanie pracownika jest w jej ramach dopuszczalne, a czego nie powinien robić. Wiąże się to również z kierowniczą rolą pracodawcy, która jednak co do zasady dotyczy świadczenia pracy, a nie okresów odpoczynku.

Jak już zasygnalizowano „przerwa śniadaniowa", wbrew obiegowej nazwie, nie musi się wiązać z koniecznością spożywania w jej trakcie posiłku. Jest to przerwa w pracy, czyli od pracy. Oznacza to, że pracownik powinien sam zadecydować o jej przeznaczeniu. Nie ma przeciwwskazań, aby w tym czasie poczytał książkę czy gazetę. Nie ma też przeciwwskazań do skorzystania z komputera w celach prywatnych, jeśli pracodawca dopuszcza taką możliwość i nie wiąże się to z wchodzeniem na strony internetowe grożące zainfekowaniem firmowej sieci informatycznej. Sprawdzenie wiadomości, poczty elektronicznej czy zarezerwowanie wizyty lekarskiej drogą elektroniczną wydaje się być jak najbardziej dopuszczalnym sposobem spożytkowania 15-minutowej przerwy.

Jak w tym wszystkim – szczególnie uwzględniając brak wskazań w przepisach co do sposobu korzystania z przerwy od pracy – ma się zachować pracodawca. Czy może ograniczyć sposób, w jaki pracownicy korzystają z przerw, czy powinien poprzestać jedynie na kontroli, czy wraz z upływem 15. minuty praca została wznowiona?

Ograniczona swoboda

Ograniczanie pracowników co do sposobu wykorzystywania przerwy nie jest dobrym rozwiązaniem. Przerwa, mimo że jest wliczana do czasu pracy, nie stanowi wykonywania pracy jako takiej. Tym samym rola kierownicza pracodawcy, w tym wydawanie jakichkolwiek poleceń, powinno być zredukowane do minimum. Jednak pracodawca ma obowiązek zapewnić zatrudnionym bezpieczeństwo zarówno podczas pracy, jak i przerwy. Tym samym ma prawo ograniczyć sposoby wykorzystywania czasu wolnego do postępowania, które nie zagraża zdrowiu czy życiu pracowników. Może się to wiązać np. z ograniczeniami w zakresie opuszczania zakładu pracy podczas przerwy.

Choć o sposobie spożytkowania przerwy w pracy powinien decydować pracownik, nie oznacza to, że w każdym przypadku to on będzie też decydował o czasie, w jakim z niej skorzysta. Pracodawca, kierując się zapewnieniem organizacji pracy, ma prawo w pewnych warunkach określić czas przerwy.

Należy przy tym pamiętać, że przerwy śniadaniowej nie wolno wykorzystywać w ten sposób, aby pracownik rozpoczynał pracę 15 minut później lub kończył ją 15 minut wcześniej. Wówczas nie ma mowy o przerwie w pracy, tylko o późniejszym jej rozpoczęciu lub wcześniejszym zakończeniu.

Autor jest prawnikiem, ekspertem prawa pracy

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA