fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

BHP: za narażenie pracowników do więzienia nawet na trzy lata

123RF
Szef, który naraża pracowników na bezpośrednie ryzyko utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, może trafić do więzienia nawet na trzy lata.

Jeśli w firmie dojdzie do wypadku przy pracy, pracodawca musi przede wszystkim udzielić pomocy poszkodowanemu, ograniczyć zagrożenia oraz ustalić okoliczności i przyczyny zdarzenia. Gdy wypadek był śmiertelny, ciężki lub zbiorowy, powiadamia PIP. Jeżeli tego nie zrobi, grozi mu odpowiedzialność za przestępstwo.

Długa definicja

Za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:

- podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych,

- podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy nawet bez polecenia,

- w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

Możliwość zakwalifikowania zdarzenia jako wypadku przy pracy zależy od tego, czy spełnia ono wszystkie przesłanki z definicji. Jeśli nie ma którejkolwiek z nich, nie będzie ono uznane za wypadek przy pracy.

Przypadki szczególne

W zależności od skutków i ich skali wypadki można podzielić na: śmiertelne, ciężkie i zbiorowe. Wypadek śmiertelny to taki, w wyniku którego poszkodowany zmarł. Przy czym śmierć nie musi nastąpić natychmiast. Wypadkiem śmiertelnym będzie też taki, w wyniku którego do śmierci zatrudnionego doszło w ciągu sześciu miesięcy od zdarzenia.

Wypadek ciężki to zdarzenie, w wyniku którego nastąpiło ciężkie uszkodzenie ciała. Chodzi o utratę: wzroku, słuchu i mowy, zdolności rozrodczej, lub inne uszkodzenia ciała albo rozstrój zdrowia, naruszające podstawowe funkcje organizmu. Będzie to także: choroba nieuleczalna lub zagrażająca życiu, trwała choroba psychiczna, całkowita lub częściowa niezdolność do pracy w zawodzie albo trwałe istotne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała.

Natomiast za wypadek zbiorowy uważa się taki, któremu w wyniku tego samego zdarzenia uległy co najmniej dwie osoby.

Ta klasyfikacja ma nie tylko znaczenie porządkowe. Jeżeli wypadek, do którego doszło, jest śmiertelny, ciężki lub zbiorowy, zatrudniający musi zawiadomić okręgowego inspektora pracy.

Karetka i ratunek

Pierwsze działania pracodawcy, u którego wystąpił wypadek przy pracy, powinny polegać na zapewnieniu pomocy osobie poszkodowanej. Ponadto podejmuje on działania zmierzające do eliminacji lub przynajmniej ograniczenia zagrożeń. Przykładowo będzie to wyłączenie maszyn czy odcięcie zasilania.

Miejsce, gdzie zdarzył się wypadek, należy właściwie ochronić przed dostępem osób niepowołanych. Zabezpieczenie to dotyczy też urządzeń technicznych, np. przy których obsłudze doszło do wypadku, aby nie zostały przypadkowo uruchomione.

Należy też zadbać o to, aby po wypadku nie zmieniać położenia maszyn i urządzeń oraz innych przedmiotów na miejscu zdarzenia. Często wzajemne ich ułożenie pozwala odtworzyć przebieg zdarzenia i jego przyczyny.

Gdy doszło do wypadku śmiertelnego, ciężkiego lub zbiorowego, modyfikowanie miejsca zdarzenia jest dopuszczalne dopiero po uzyskaniu zgody właściwego inspektora pracy i prokuratora. Pracodawca powinien pamiętać, że zmiany w zakresie miejsca zdarzenia bez zgody tych podmiotów mogą nastąpić tylko wyjątkowo – gdy trzeba ratować ludzi, mienie albo zapobiegać niebezpieczeństwu.

Całodobowa gotowość

Zawiadomienie okręgowego inspektora pracy właściwego ze względu na miejsce zdarzenia jest konieczne, gdy w firmie zdarzył się wypadek śmiertelny, ciężki lub zbiorowy. Powinien tego dokonać pracodawca osobiście lub osoba przez niego wyznaczona – trzeba to zrobić niezwłocznie. Wprawdzie przepisy nie regulują, co to oznacza, przyjmuje się jednak, że chodzi o działanie bez zbędnej zwłoki, z uwzględnieniem czynności niezbędnych do podjęcia na miejscu zdarzenia (po udzieleniu pomocy poszkodowanemu i zabezpieczeniu miejsca wypadku).

Uwaga! Każdy okręgowy inspektorat pracy zapewnia całodobowy system zgłaszania wypadków przy pracy. Do takiego zdarzenia może bowiem dojść w każdym czasie.

Przepisy regulujące zawiadomienie PIP o wypadku nie wskazują jedynej obowiązującej formy tej czynności. Uwzględniając jednak wymóg niezwłocznego poinformowania, kontakt telefoniczny jest najszybszym sposobem >patrz ramka „Więzienie lub grzywna".

Co zrobi PIP

Działania inspektora pracy prowadzone na skutek zawiadomienia o wypadku wynikają z ustawy o PIP oraz zarządzeń głównego inspektora pracy. Świadomość podstawowych zagadnień, na jakie zwróci uwagę inspektor podczas kontroli, pozwoli możliwie szybko ją przeprowadzić i właściwie współpracować bez narażenia się na zarzut utrudniania czynności.

Podczas kontroli inspektor przeprowadza oględziny miejsce zdarzenia, w tym bada warunki wykonywania pracy oraz inne okoliczności, które mogły wpływać na wystąpienie wypadku. W trakcie postępowania inspektor ma prawo posługiwać się urządzeniami służącymi do rejestrowania obrazu lub dźwięku. Gdy miejsce zdarzenia objęte jest wizyjnym monitoringiem zakładowym, inspektor prawdopodobnie zażąda udostępnienia zapisów kamer. Może się to okazać przydatne przy ustalaniu przebiegu zdarzenia. Ponadto inspektor będzie zazwyczaj sporządzał rysunki i szkice.

Przesłuchiwanie osób poszkodowanych i świadków zdarzenia to kolejne często stosowane uprawnienie inspektora w trakcie kontroli związanej z zawiadomieniem o wypadku przy pracy. Nie można wykluczyć, że przesłucha też osoby udzielające pomocy poszkodowanemu, w tym pracowników ratownictwa medycznego.

Ustalając przyczyny wypadku, inspektor może zbadać wiele dokumentów mających znaczenie dla toczącego się postępowania. Na jego żądanie należy więc udostępnić:

- dokumentację projektową, techniczną, eksploatacyjną budynków i obiektów budowlanych, maszyn i urządzeń oraz innego wyposażenia,

- dokumentację technologiczną, w tym procedury i instrukcje procesów pracy,

- dokumentację związaną z przygotowaniem do pracy osób biorących udział w badanym zdarzeniu.

Inspektor ustala ponadto, czy u kontrolowanego w przeszłości dochodziło do zdarzeń w podobnych okolicznościach. Sprawdzi też, czy określono wówczas właściwe przyczyny i wskazano adekwatne do nich środki profilaktyczne oraz czy je zastosowano >patrz ramka „Dwa miesiące lub dłużej".

Rejestr po zdarzeniu

Dokonane przez inspektora ustalenia stanu faktycznego są dokumentowane w formie protokołu. Zawiera on informacje o kategorii zdarzenia, dane personalne poszkodowanego, datę oraz miejsce wypadku. Informacje o poszkodowanym zawierają także dane o wykonywanej przez niego pracy (zawodu) w momencie zdarzenia oraz posiadanych kwalifikacjach potwierdzonych odpowiednimi dokumentami.

Kluczowa część protokołu dotyczy okoliczności oraz przebiegu wypadku. Obok jego daty inspektor wskazuje godzinę, o której do niego doszło, zaznaczając, czy była to tzw. normalna godzina pracy czy nadliczbowa. W opisie okoliczności i przebiegu zdarzenia inspektor podaje, czy czynności wykonywane przez poszkodowanego należały do zadań wynikających z umówionej pracy czy np. z polecenia doraźnego. Istotne są też kwestie odnoszące się do szeroko rozumianego środowiska pracy oraz organizacji pracy.

Protokół z kontroli inspektor zostawia kontrolowanemu do zapoznania się. Ten może do niego wnieść zastrzeżenia. To o tyle ważne, że ustalenia zawarte w dokumentacji są „bazą" dla środków prawnych wydawanych w następstwie kontroli. Dlatego warto się dokładnie zapoznać z ustaleniami protokołu. Gdy pracodawca uzna, że nie budzą one wątpliwości, podpisuje protokół. W przeciwnym razie może w ciągu siedmiu dni wnieść umotywowane zastrzeżenia. Po ich zbadaniu inspektor albo je uwzględni i odpowiednio zmodyfikuje protokół, albo uzna, że nie ma podstaw, aby poprawiać dokumentację.

Skutki kontroli

W zależności od stwierdzonych nieprawidłowości kontrola prowadzona po zgłoszonym wypadku kończy się środkami prawnymi. Niektóre z nich można wydać jeszcze przed formalnym zakończeniem czynności kontrolnych. Przykładem mogą być decyzje nakazujące wstrzymanie prac lub działalności, gdy naruszenie bezpośrednio zagraża życiu lub zdrowiu pracowników lub innych wykonujących te prace albo prowadzących działalność. Wolno je wydać ustnie i podlegają one natychmiastowemu wykonaniu.

Inspektor może też wstrzymać eksploatację maszyn i urządzeń, gdy bezpośrednio zagraża to życiu lub zdrowiu. Te decyzje mogą mieć formę ustną i trzeba je natychmiast wykonać. Oczywiste jest, że te środki prawne inspektor wydaje niezwłocznie – nie będzie czekał na formalne zakończenie kontroli i podpisanie protokołu przez pracodawcę, gdy stan zastany w firmie bezpośrednio zagraża zdrowiu czy życiu pracowników.

W związku z kontrolą prowadzoną w wyniku zgłoszenia wypadku inspektor ma też prawo wydać nakazy, w których wyznaczy dłuższy termin ich realizacji. Badając wiele zagadnień technicznego bezpieczeństwa pracy, może bowiem stwierdzić nieprawidłowości, które nie muszą być usunięte natychmiast.

Przy uchybieniach w zakresie prawnej ochrony pracy inspektor skieruje wystąpienie do kontrolowanego. Może też wydawać polecenia ustne. Oba te środki dotyczą spraw, które nie kwalifikują się do regulowania w drodze decyzji.

Niewykluczone, że w wyniku postępowania kontrolnego prowadzonego po zgłoszonym wypadku inspektor skieruje do ZUS wniosek o podwyższenie o 100 proc. stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe ustalanej na najbliższy rok składkowy dla skontrolowanej firmy. Tak będzie, jeżeli w czasie dwóch kolejnych kontroli stwierdzono rażące naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy u pracodawcy.

—Sebastian Kryczka

Zdaniem autora

Wkracza prokurator

Nawet gdy pracodawca zawiadomił okręgowego inspektora pracy o wypadku, stan faktyczny ustalony w kontroli może dostarczyć danych uzasadniających zawiadomienie prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zgodnie z art. 220 kodeksu karnego, kto będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.

Więzienie lub grzywna

W praktyce nie można wykluczyć sytuacji, w której pracodawca uzna, że nie będzie robił problemu okręgowemu inspektorowi pracy i wszelkie sprawy związane z wypadkiem śmiertelnym, ciężkim czy zbiorowym załatwi we własnym zakresie.

Zanim pracodawca zdecyduje się na takie zaniechanie, powinien pamiętać o konsekwencjach z zakresu prawa karnego. Zgodnie z art. 221 k.k. ten, kto wbrew obowiązkowi nie zawiadamia w terminie właściwego organu o wypadku przy pracy lub nie sporządza albo nie przedstawia wymaganej dokumentacji, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych albo karze ograniczenia wolności.

Brak zawiadomienia o wypadku przy pracy może być też rozpatrywany jako wykroczenie, za które grozi grzywna od 1 tys. do 30 tys. zł.

Dwa miesiące lub dłużej

Co do zasady kontrola inspektora w związku ze zgłoszonym wypadkiem przy pracy powinna się skończyć w ciągu 60 dni kalendarzowych od otrzymania zgłoszenia o zdarzeniu. Uwzględniając jednak charakter i przedmiot postępowania, nie zawsze będzie można je zamknąć w tym terminie. Na podstawie umotywowanych przyczyn okręgowy inspektor pracy ma prawo przedłużyć tę procedurę.

Winny człowiek lub technika

Wypadki przy pracy mogą być skutkiem trzech podstawowych przyczyn:

- leżących po stronie człowieka, np. nieumiejętnego posługiwania się narzędziami, świadczenia pracy przy użyciu niewłaściwego sprzętu, lekceważenia zagrożeń oraz nieużywania przez pracowników środków ochrony,

- organizacyjnych, np. braku właściwego nadzoru nad pracownikami, tolerowania odstępstw od zasad bezpiecznej pracy czy niewystarczających kwalifikacji pracowników,

- technicznych, np. braku lub niewłaściwego doboru urządzeń ochronnych czy braku odpowiednich rozwiązań technicznych, np. niewłaściwego przymocowania maszyny do podłoża.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA