fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Czy polski pracodawca może delegować obywatela Ukrainy na konferencję naukową w Niemczech?

Fotolia
Jeśli polski pracodawca wysyła zatrudnionego obywatela Ukrainy do innego kraju europejskiego, w którym ten nie ma świadczyć pracy, ten wyjazd nie kwalifikuje się jako delegowanie.

- Na uczelni zatrudniamy do pracy przy projekcie naukowo-badawczym obywatela Ukrainy (stanowisko naukowo-techniczne). Ma on umowę o pracę, ważną wizę oraz zezwolenie na pracę z urzędu pracy (jest u nas trzy miesiące; w najbliższym czasie złożymy dokumenty o pozwolenie na pracę do urzędu wojewódzkiego). Czy taką osobę możemy wysłać w podróż służbową za granicę? Chodzi o udział w konferencji naukowej na terenie Niemiec – pyta czytelniczka.

To zależy od charakteru wyjazdu. Jeśli pracownik w związku z udziałem w konferencji będzie świadczył pracę w Niemczech, konieczne będzie uzyskanie dla niego wizy „Vander Elst".

Czytaj też:

Legalny pobyt i praca w Polsce

Zacząć należy od wyjaśnienia obecnych podstaw legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców w Polsce. Czytelniczka w pytaniu powołuje się na fakt posiadania przez pracownika zezwolenia na pracę wydanego przez powiatowy urząd pracy. Najprawdopodobniej chodzi jednak o oświadczenie o powierzeniu pracy rejestrowane przez ten urząd. Co prawda urząd pracy wydaje zezwolenia na pracę, ale są to wyłącznie zezwolenia typu S na prace sezonowe, m.in. w rolnictwie, sadownictwie itp.

Podstawą pobytu jest z kolei wiza. Zakładam, że pracownik otrzymał ją na sześć miesięcy w związku z faktem wpisania oświadczenia przez urząd pracy do ewidencji oświadczeń.

Przedłużając legalność pracy cudzoziemca, warto również pamiętać o drugiej istotnej kwestii – a mianowicie o przedłużeniu legalnego pobytu w Polsce, np. poprzez złożenie wniosku o zezwolenie na pobyt i pracę.

Krótkie wyjazdy

Odnosząc się do pytania w kwestii wysyłania pracownika do innych krajów, warto pamiętać, że posiadając polską wizę (typu D) pracownik może podróżować po strefie Schengen przez okres do 90 dni w ciągu kolejnych 180 dni. Z ewentualnym świadczeniem pracy może nie być jednak tak prosto. Przed delegowaniem pracownika trzeba się upewnić, czy w danym państwie nie ma konieczności uzyskania dla podwładnego specjalnej pracowniczej wizy. W przeciwnym razie świadczenie pracy za granicą – mimo że legalne w Polsce – tam zostanie zakwalifikowane jako praca na czarno.

Wiza „Vander Elst"

Nie we wszystkich krajach Schengen tak jest. Stąd każdy z nich wymaga osobnej analizy.

Odnosząc się do wyjazdu do Niemiec, wysyłając pracowników – cudzoziemców spoza Unii Europejskiej – do świadczenia pracy do naszego sąsiada zza Odry, konieczne jest uzyskanie specjalnej wizy w celu przejściowego świadczenia usług w Niemczech. Wiza ta jest nazywana wizą „Vander Elst" od wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (C-43/93).

O wizę „Vander Elst" można się starać w Ambasadzie Niemiec w Warszawie. Konsulaty Generalne zlokalizowane w innych polskich miastach nie przyjmują tych wniosków.

Wniosek z załącznikami

Aby otrzymać tę wizę, należy osobiście złożyć odpowiedni wniosek poparty wymaganymi dokumentami. Co do zasady są to standardowe dokumenty jak paszport, fotografie, wypełniony wniosek, potwierdzenie posiadania w Polsce ubezpieczenia zdrowotnego (formularza A1 poświadczonego przez ZUS i karty EKUZ wydanej przez NFZ).

Dodatkowo istotna jest konieczność udowodnienia, że pracownik jest wysyłany za granicę w celu przejściowego świadczenia usług. Do tego wymagane jest przedłożenie umowy, którą polski pracodawca zawarł z przedsiębiorstwem w Niemczech, będącej podstawą delegowania. Pracodawca powinien również dołączyć oświadczenie o okolicznościach realizacji danej usługi w Niemczech, jak czas jej trwania, miejsce realizacji czy krótki opis prac do wykonania.

Czasem bez dokumentu

Może się jednak okazać, że w danym przypadku wysyłania podwładnego w podróż służbową za Odrę nie będzie konieczności uzyskania tej wizy. Do takich przypadków należą z pewnością sytuacje, gdy pracownik nie będzie świadczył pracy w Niemczech.

Z opisu czytelniczki wydaje się, że tak właśnie będzie w przypadku wyjazdu w celu udziału w konferencji. Wprawdzie pracownik będzie brał w niej udział z uwagi na swoje obowiązki służbowe, jednak uważam, że nie będzie wykonywał swoich podstawowych obowiązków na rzecz niemieckiego kontrahenta (klasyczny przykład delegowania). Dlatego nie można tego wydarzenia kwalifikować w kategorii świadczenia pracy, które wymagałoby uzyskania niemieckiej wizy pracowniczej.

Katarzyna Gospodarowicz, radca prawny, partner w Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając (SDZLEGAL SCHINDHELM)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA