fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Dodatkowa przerwa w pracy a przekazanie zmiany i nadgodziny

Adobe Stock
Pracownicy pozostający po godzinach pracy w firmie, aby przekazać narzędzia czy wyniki zmiennikowi, wykonują pracę nadliczbową. Aby tak nie było, szef może wprowadzić im dodatkową pauzę w trakcie dniówki.

- Pracownicy pracują na dwie zmiany (6-14 i 14-22). Powstaje problem ze zmianą zmian roboczych – osoba schodząca ze zmiany o godz. 14 faktycznie pozostaje w firmie jeszcze ok. 10 minut, by przekazać sprzęt zmiennikowi. Jak to można rozwiązać? – pyta czytelnik.

Stosowanie w sposób stały takiego rozwiązania jest niedopuszczalne. Pracodawca może jednak wprowadzić w ciągu dnia pracy dodatkową, kilkunastominutową przerwę, niewliczaną do czasu pracy. Pozwoli to wydłużyć przedział czasu przebywania pracownika w firmie bez wydłużania czasu pracy.

Suma minut

Praca w godzinach nadliczbowych to praca ponad normę czasu pracy lub wydłużony dobowy wymiar czasu pracy. Norma dobowa czasu pracy wynosi 8 godzin, stąd praca ponad 8 godzin jest kwalifikowana jako praca w godzinach nadliczbowych. Nie ma przy tym żadnego minimalnego przekroczenia normy, które skutkuje powstaniem nadgodzin. Jest to tak samo dodatkowa pełna godzina pracy, jak również np. 30 czy 15 albo wskazane w pytaniu 10 minut.

Czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym wyznaczonym miejscu. Przekazanie zmiany – sprzętu, dokumentów itp. – stanowi realizację czynności na rzecz pracodawcy, więc podlega wliczeniu do czasu pracy. Jakkolwiek czas przekazania zmiany nie jest długi, to z pewnością wlicza się go do czasu pracy podwładnego. W takich sytuacjach, jak opisana w pytaniu, powstają więc regularne wręcz nadgodziny.

Definicja nadgodzin

Jak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 10 listopada 2009 r. (II PK 51/09): czasu przypadającego poza normalnymi godzinami pracy, w którym pracownik – pozostając w dyspozycji pracodawcy w rozumieniu art. 128 § 1 k.p. lub jedynie przebywając w zakładzie pracy – nie wykonuje pracy, nie wlicza się do czasu pracy w godzinach nadliczbowych (art. 151 § 1 k.p.). Zważywszy na to, że w przypadku pracy nadliczbowej w razie wystąpienia szczególnych potrzeb pracodawcy ocena, czy wystąpiły takie potrzeby, należy z natury rzeczy do pracodawcy, warunkiem uznania, że podjęta przez pracownika praca ma taki charakter, jest polecenie pracodawcy (wydane w jakiejkolwiek formie dostatecznie jasno wyrażającej wolę pracodawcy) lub co najmniej świadomość pracodawcy, że pracownik taką pracę wykonuje z jednoczesną choćby dorozumianą akceptacją jej wykonywania. Wyjątkowo dopuszcza się uznanie za pracę w godzinach nadliczbowych pracy podyktowanej szczególnymi potrzebami podjętej bez wiedzy pracodawcy.

Praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna w dwóch sytuacjach:

- konieczności prowadzenia akcji ratowniczej dla ochrony życia lub zdrowia ludzkiego albo dla ochrony mienia lub usunięcia awarii,

- wystąpienia szczególnych potrzeb pracodawcy.

Obie przesłanki wykonywania pracy nadliczbowej mają charakter niecodzienny. Organizacja pracy, wygoda czy kwestia rachunku ekonomicznego związanego z nieopłacalnością zatrudnienia kolejnej osoby, nie mogą być kwalifikowane jako szczególne potrzeby pracodawcy. Nie mogą być wynikiem stałych, powtarzalnych sytuacji związanych z organizacją pracy. Dotyczyć powinny pewnych konkretnych sytuacji uzasadniających zwiększone zapotrzebowanie na pracę. Są to potrzeby specjalne, niecodzienne, odróżniające się od zwykłych potrzeb związanych z prowadzoną działalnością (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 26 maja 2000 r., I PKN 667/99).

Nawet godzina pauzy

Przepis art. 141 k.p. przyznaje pracodawcy możliwość wprowadzenia jednej przerwy w pracy, niezaliczanej do czasu pracy, w wymiarze nieprzekraczającym 60 minut, która przeznaczona jest na spożycie posiłku lub załatwienie spraw osobistych. Za czas tej przerwy pracownikom nie przysługuje żadne wynagrodzenie.

Faktycznym celem przerwy ma być możliwość spożycia posiłku lub załatwienia spraw osobistych przez pracowników. Niewątpliwie wpływa ona jednak również na wypoczynek pracowników, co często jest bardzo istotne dla nich i dla pracodawcy osiągającego tym samym lepszą jakość pracy. Wprowadzając ją, można również pośrednio uzyskać możliwość łatwiejszego ułożenia pracy w powiązaniu ze zmiennym na przestrzeni doby zapotrzebowaniem na usługi firmy.

Zastosowanie tego rozwiązania może zniwelować problem czytelnika. Pracownicy w ciągu dniówki roboczej mieliby 10 czy 15 minut dodatkowej przerwy niezaliczanej do czasu pracy. W konsekwencji przebywaliby w firmie – w ramach nadal 8-godzinnego dnia pracy – nieco ponad 8 godzin. Nie wpływałoby to jednak na zaliczenie do czasu pracy całego tego okresu, a jedynie oparte byłoby na normie dobowej czasu pracy 8 godzin.

Przerwę wprowadza się poprzez odpowiednie zapisy w układzie zbiorowym pracy lub regulaminie pracy. Pracodawca, który nie jest objęty układem zbiorowym pracy i nie jest zobowiązany do ustalania regulaminu pracy, wprowadza ją w umowie o pracę.

Autor jest prawnikiem

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA