fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Terminy w sądzie w czasie pandemii koronawirusa

Adobe Stock
Ustawa o Covid-19 nie zmieniła terminu, w jakim pracownik może wnieść odwołanie od rozwiązania umowy. W pouczeniu swojego oświadczenia pracodawca nadal powinien wskazywać, że jest na to 21 dni od otrzymania pisma.

Epidemia koronawirusa skomplikowała wiele dziedzin życia. Sprawy toczące się przed sądami pracy nie są tu wyjątkiem. Bieg terminów procesowych i sądowych został wstrzymany lub zawieszony. Jednak zwalniani pracownicy muszą pilnować terminów na wniesienie pozwów, ponieważ nie zostały one wydłużone.

Brak mocy wstecznej

- Sąd rejonowy przywrócił pracownika do pracy w wyroku, który zapadł w lutym 2020 r. Do mnie, jako pracodawcy, odpis wyroku z uzasadnieniem dotarł 16 marca 2020 r.

Nie złożyłem apelacji, bo w międzyczasie zostałem objęty kwarantanną. Czy w tej sytuacji będę mógł złożyć apelację dopiero po zakończeniu epidemii?

Nie. Jedna z kolejnych nowelizacji ustawy o Covid-19 zawiesiła bieg terminów procesowych w sprawach sądowych, co dotyczy również spraw z zakresu prawa pracy. Jednak dokonana zmiana nie dotyczy tej sytuacji.

Pracodawca otrzymał odpis sentencji wyroku z uzasadnieniem 16 marca 2020 r. W tym czasie nie obowiązywały jeszcze żadne przepisy dotyczące biegu terminów w okresie epidemii Covid-19. Obowiązywał już natomiast stan zagrożenia epidemicznego ogłoszony na obszarze całego kraju w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2. Został on ogłoszony od 14 marca 2020 r., a od 20 marca br. wprowadzono stan epidemii. Zmiana stanu prawnego w zakresie biegu terminów nastąpiła natomiast później – 31 marca 2020 r. Dopiero na mocy tzw. tarczy antykryzysowej, czyli pierwszej nowelizacji ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, która co do zasady weszła w życie 31 marca 2020 r., wprowadzono do porządku prawnego nowy art. 15zzs ust. 1 pkt 1 ustawy.

W myśl tego przepisu w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu Covid-19 bieg terminów procesowych i sądowych w postępowaniach sądowych nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na ten okres. Przepis ten wszedł w życie 31 marca 2020 r. Wstrzymanie rozpoczęcia i zawieszenie biegu terminów procesowych nie mogło zatem nastąpić wcześniej niż 31 marca 2020 r.

Pojawiła się próba wykładni art. 15zzs w ten sposób, że wstrzymał on bieg i zawiesił bieg terminów sądowych i procesowych z mocą wsteczną od 14 marca 2020 r., tj. od dnia wejścia w życie rozporządzenia ministra zdrowia z 13 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego (DzU poz. 433). Jest ona jednak nieprawidłowa i w praktyce mogłaby doprowadzić do całkowitego chaosu prawnego w odniesieniu do spraw, w których terminy na wniesienie środków odwoławczych upłynęły w okresie pomiędzy 14 a 31 marca 2020 r. Wyroki i postanowienia zapadłe w takich sprawach, w których strona nie odwołała się, są uznawane za prawomocne, a co za tym idzie – mogły już zostać opatrzone klauzulą wykonalności i skierowane do komornika.

Za identyczną interpretacją przepisów, która wyklucza wsteczne działanie przepisów, opowiedział się także autor projektu, tj. Ministerstwo Sprawiedliwości.

Przywrócenie terminu...

- W opisanej wyżej sytuacji pracodawca zakończył okres kwarantanny, ale był zajęty ratowaniem firmy. Po kilku tygodniach dowiedział się o możliwości złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Czy nie jest na to za późno?

Faktycznie jedynym sposobem na poddanie kontroli odwoławczej wyroku sądu pierwszej instancji w sytuacji, gdy ten termin już upłynął, jest złożenie wniosku o przywrócenie terminu. Skorzystanie z tej instytucji jest możliwe, jeśli pracodawca nie dopełnił czynności procesowej bez swojej winy. Nie jest zatem tak, że powołanie się na epidemię automatycznie przesądzi o możliwości przywrócenia terminu. W większości przypadków trudno to będzie wykazać, ponieważ okoliczności umożliwiające przywrócenie terminu muszą dotyczyć konkretnej osoby i jej braku winy. Przywrócenie terminu byłoby zatem możliwe w przypadku kwarantanny czy choroby i wykazania innych okoliczności uniemożliwiających samodzielne złożenie apelacji, przede wszystkim braku możliwości skorzystania z pomocy innych osób, w tym ustanowienia pełnomocnika.

Wniosek o przywrócenie terminu składa się do sądu, w którym czynność miała być dokonana. Należy w nim uprawdopodobnić przyczynę uchybienia terminu i wszystkie okoliczności świadczące o tym, iż osoba składająca wniosek nie ponosi winy w uchybieniu terminu. Kolejnym wymogiem jest dokonanie czynności procesowej, której termin nie został zachowany. Do pisma zawierającego wniosek o przywrócenie terminu pracodawca powinien dołączyć apelację.

W normalnych warunkach pracodawca miałby tylko siedem dni na złożenie wniosku o przywrócenie terminu od ustania przyczyny uchybienia terminu, czyli np. od upływu okresu kwarantanny czy wyjścia ze szpitala. W świetle obecnie obowiązujących przepisów antykryzysowych miałby na to siedem dni od dnia uchylenia stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego. Kolejna nowelizacja ustawy o Covid-19 przyjęta przez Sejm 30 kwietnia 2020 r. uchyla jednak art. 15zzs dotyczący zawieszenia i nie rozpoczynania biegu terminów (art. 46 pkt 18 ustawy z 30 kwietnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2). Wprowadzono ponadto rozwiązanie, że terminy rozpoczną swój bieg, a zawieszone będą biegły dalej po upływie siedmiu dni od wejścia w życie tej ustawy (art. 69 ust. 6 i 7). Od tego dnia pracodawca będzie miał siedem dni na złożenie wniosku o przywrócenie terminu. Ta ustawa została skierowana do Senatu. W interesie stron postępowań sądowych jest uważne monitorowanie jej dalszych losów, w szczególności daty wejścia w życie.

... albo jego zawieszenie

- Sąd rejonowy wydał na początku marca korzystny dla pracodawcy wyrok zasądzający na jego rzecz odszkodowanie za szkodę wyrządzoną firmie. Szef telefonicznie ustalił w sądzie, że pracownik złożył wniosek o uzasadnienie. Odpis sentencji wyroku z uzasadnieniem doręczono pracownikowi 24 marca 2020 r. Nie złożył on apelacji w terminie 14 dni od doręczenia mu sentencji wyroku z uzasadnieniem. Czy możemy uzyskać klauzulę wykonalności i egzekwować wyrok?

Nie. Obecnie nie ma takiej możliwości, ponieważ wyrok nie jest prawomocny. Taki skutek ma właśnie regulacja wprowadzona w art. 15zzs ust. 1 pkt 1 ustawy o Covid-19. W przypadku opisanym w pytaniu termin na wniesienie apelacji przez pracownika rozpoczął swój bieg, ale wskutek wejścia w życie wskazanego przepisu uległ zawieszeniu poczynając od 31 marca 2020 r. Termin nie został przerwany, tylko zawieszony. Będzie on biegł dalej poczynając od upływu siedmiu dni od dnia wejście w życie ustawy z 30 kwietnia 2020 r. Od tego czasu pracownik będzie miał jeszcze siedem dni na złożenie apelacji. Nawet gdyby obecnie zadeklarował, że nie będzie składać apelacji, nie przyspieszy to uprawomocnienia się wyroku.

Dodajmy, że konstrukcja zawieszenia biegu terminu może skutkować tym, że w niektórych przypadkach może on upłynąć nawet w ciągu jednego dnia. Dużo łatwiej będzie obliczyć terminy w sytuacji, gdyby miał on rozpocząć bieg po wejściu w życie art. 15zzs ustawy. Upływ siedmiu dni od wejścia w życie ustawy

z 30 kwietnia 2020 r. wyznaczy bowiem zawsze początek biegu terminu.

Czas na wniesienie pozwu

- Wypowiadamy umowy o pracę w okresie epidemii. W normalnych warunkach pracownicy mają 21 dni na odwołanie od rozwiązania umowy o pracę. Musimy pouczyć pracowników o możliwości odwołania do sądu. Czy należy wpisać, że odwołanie można złożyć po ustaniu okresu epidemii?

Nie. Terminy na wniesienie pozwu stanowiącego odwołanie od decyzji pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem czy bez wypowiedzenia nie są terminami procesowymi ani sądowymi. Oznacza to, że nie obejmuje ich regulacja przewidująca wstrzymanie rozpoczęcia biegu tych terminów.

Pracownik niezadowolony z decyzji pracodawcy nadal ma 21 dni na złożenie pozwu o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne, przywrócenie do pracy lub odszkodowanie. Jest to tzw. zawity termin prawa materialnego, którego upływ skutkuje wygaśnięciem roszczenia pracownika.

Ustawa o Covid-19 nie przewiduje obecnie żadnych specjalnych rozwiązań w odniesieniu do tych terminów przewidzianych w prawie pracy. Pewne wątpliwości pracodawców mogły wywołać doniesienia prasowe wskazujące na znacznie szerszy zasięg ustawy w zakresie zawieszania i wstrzymywania różnych terminów. Dotyczyło to jednak tylko pierwotnego jej projektu. Ostatecznie zawitych terminów prawa materialnego dotyczy tylko art. 15zzr ustawy przewidujący wstrzymanie w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu Covid-19 rozpoczęcia oraz zawieszenie biegu terminów przewidzianych tylko i wyłącznie przepisami prawa administracyjnego. Pracowników należy zatem pouczyć o możliwości odwołania się do sądu w standardowy sposób. Obowiązujący stan epidemii nie wydłuża im czasu na kontestowanie decyzji szefa o zwolnieniu z pracy.

Rozpoznanie spraw

- Pracodawca nie wypłacił pracownikom pensji za marzec 2020 r., ponieważ utracił płynność finansową. Na początku kwietnia złożyli oni pozwy o zapłatę tych kwot. W sądach od połowy marca nie odbywają się rozprawy. Czy mając na uwadze fakt, iż pracownicy pozwem dochodzą środków utrzymania swoich i rodziny, sąd rozpozna je w sposób priorytetowy?

Nie. Od połowy marca sądy pracują w ograniczonym zakresie z uwagi na panującą epidemię. W marcu i kwietniu zniesiona została większość rozpraw i posiedzeń jawnych. Odbyło się to w drodze zarządzeń prezesów sądów. Od 31 marca 2020 r. ta kwestia została uregulowana ustawowo.

W myśl art. 15zzs ust. 6 ustawy o Covid-19 nie przeprowadza się rozpraw i posiedzeń jawnych w okresie stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii z wyjątkiem spraw pilnych. Mimo że kodeks postępowania cywilnego w sprawach pracowniczych określa co do zasady szybsze terminy rozpoznania spraw, to w okresie epidemii pracownicy z takich preferencji nie skorzystają. Katalog spraw pilnych, w których w dalszym ciągu odbywają się rozprawy, a ponadto biegną terminy procesowe i sądowe, został określony w art. 14a ust. 4 i 5 ustawy. Obejmuje on kilkanaście typów postępowań, w większości z zakresu prawa rodzinnego, karnego i ochrony zdrowia psychicznego. Do kategorii pilnych nie zaliczono żadnej ze spraw rozpatrywanych przez sądy pracy.

Jedyne odstępstwo od tej zasady znalazło się w  art. 14a ust. 9 ustawy o Covid-19, na podstawie którego prezes właściwego sądu jest uprawniony do wydania zarządzenia o rozpoznaniu każdej sprawy jako pilnej, jeżeli jej nierozpoznanie mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, poważną szkodę dla interesu społecznego, albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną, a także gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości. Mając na uwadze charakter spraw pracowniczych, trudno jednak przewidywać, aby miały one szanse na zaliczenie do kategorii pilnych na tej podstawie. Uchylenie art. 15zzs ustawy o Covid-19 spowoduje, że rozprawy będą mogły zostać wyznaczone. Trudno dziś wskazać, w jakiej formie, ponieważ ustawa z 30 kwietnia 2020 r. jako zasadę przewiduje przeprowadzanie w okresie stanu epidemii rozpraw w drodze telekonferencji.

Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA