fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Koronawirus: czy praca zdalna zostanie z nami na dobre

AdobeStock
Praca zdalna, dotąd traktowana często jako benefit pracowniczy, może przynieść znaczące oszczędności. W dłuższej perspektywie istnieje jednak ryzyko spadku motywacji osób pracujących na odległość.

Do niedawna temat pracy zdalnej, pracy z domy czy tzw. w korporacjach home-office traktowany był jako coś pożądanego. Pracodawcy, walcząc o pracowników, oferowali często możliwość pracy z domu jako dodatek pozapłacowy, inaczej mówiąc benefit pracowniczy. Nierzadko możliwość otrzymania zgody na pracę z domu była uzależniona od wyników czy stażu w firmie.

Od kilku tygodni uprzedni element premiowania pracowników stał się codziennością i to chyba nie taką, na którą liczyliśmy. Czy zatem praca z domu zostanie z nami na zawsze? Czy firmy zrezygnują z części biur, żeby zaoszczędzić na kosztach wynajmu powierzchni? Czy też jednak wrócimy do dawnego modelu spotkań, podróży do klientów, żeby spotkać się z nimi twarzą w twarz?

Kusząca perspektywa

Nikt nie jest w stanie dać konkretnej odpowiedzi. Jednak przeniesienie części działalności firm na pracę zdalną może być kuszącą perspektywą. Wiele będzie zależeć od tego, jak długo restrykcje z nami zostaną, jak również od tego, czy nasze prawo – a w szczególności – prawo pracy zostanie bardziej dostosowane do warunków zdalnych niż obecne, które przewiduje jedynie telepracę, a ta z kolei obłożona jest wieloma obostrzeniami z zakresu chociażby BHP. Obecna sytuacja wymusza na pracodawcach działania mniej standardowe, które jednak nie mogą wykraczać poza normy kodeksu pracy. Zatem nadal należy wyposażyć pracownika w odpowiedni sprzęt, jeśli oczekujemy, że będzie pracował z domu. Dopuszczalne jest jednak, by zatrudniony sam zakupił sprzęt, za który pracodawca zwróci mu koszty.

Co prawda w razie wypadku przy pracy w domu konieczne jest zwołanie komisji i sporządzenie protokołu powypadkowego. Praktyka jednak pokazuje, że takie wypadki zdarzają się o wiele rzadziej niż w biurach. Czy zatem pracownicy wolą pracować z domu na stałe? Badania amerykańskiej formy Buffer świadczącej usługi marketingowe on-line pokazują, że 19 proc. z 2500 współpracowników firmy skarży się na poczucie samotności. To z kolei wpływa negatywnie na ich motywację do pracy, a co za tym idzie – na efekty działań.

Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych na grupie 7 tys. pracowników stałych dowodzą, że aż 65 proc. respondentów uważa pracę z domu za bardziej wydajną, gdyż mogą się bardziej skupić, nie zajmują ich rozmowy z koleżankami i kolegami, które nie zawsze są związane z tematem pracy. Badani wskazują również na oszczędność czasu, który przeznacza się na dojazdy do biura. Mimo to jedynie 5 proc. zawodowo czynnych Amerykanów decyduje się stale pracować w formie zdalnej – donoszą eksperci z Uniwersytetu Stanford w Kalifornii. Naukowcy opisali interesujący eksperyment z 2017 r., który przeprowadzono w jednej z największych agencji turystycznych w Chinach, zatrudniającej na co dzień ponad 16 tys. pracowników. W badaniu wzięło udział 500 z nich. Podzielono ich na dwie grupy – tych, którzy pracowali standardowo z biura oraz tych, którzy mając możliwości lokalowe, zdecydowali się przez pół roku pracować z domu.

Wnioski dla pracodawców

Okazało się, że w grupie pracującej z domu wzrosła wydajność pracy, o 50 proc. zmniejszyła się absencja chorobowa oraz poziom spóźnień, które były ogromnym problemem w zakorkowanym codziennie Szanghaju. Firma zaoszczędziła ok. 2000 USD na kosztach biura, licząc od każdego pracownika pracującego przez pół roku z domu. Kiedy jednak w ostatnich dniach eksperymentu przeprowadzono ankietę z pytaniem, kto z pracujących z domu wybrałby taką formę pracy na stałe, większość respondentów odpowiedziała negatywnie. Motywowali to brakiem kontaktu ze współpracownikami i poczuciem odosobnienia, które się z tym wiązało.

Pamiętajmy również, że niechęć pracodawców do udzielania zgody na pracę zdalną wynikała nie tylko z troski o ich samopoczucie, ale również z troski o poufność danych, na jakich pracują, a do których w warunkach biurowych mogą potencjalnie mieć dostęp osoby niepowołane. W obecnej sytuacji trudno jeszcze o wnioski, gdyż epidemia trwa i jesteśmy w dużej części zmuszeni pracować w odosobnieniu i kontaktować się z naszymi współpracownikami oraz klientami zdalnie. Można jedynie przewidywać, że duża część pracodawców nie zdecyduje się na przedłużenie pracy zdalnej dłużej, niż będzie to konieczne.

Autor jest partnerem zarządzającym Optiveum

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA