fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Przyczyna zwolnienia z pracy musi być znana

www.sxc.hu
Nienależyte wykonywanie obowiązków nie uzasadnia zwolnienia z pracy.

Andrzej G. był zatrudniony na umowie na czas nieokreślony jako informatyk grafik w firmie zajmującej się sprzedażą internetową. Do jego obowiązków należało wykonywanie zdjęć produktów, umieszczanie ich na stronie internetowej oraz właściwe opisanie. W momencie zatrudnienia przedłożył pracodawcy orzeczenie o niepełnosprawności i wskazał, że wynika ona z choroby nowotworowej. W trakcie pracy popełniał dużo pomyłek w opisach produktów. Pracodawca zwracał mu uwagi na bieżąco, prosząc o poprawienie błędów (mężczyzna w procesie podnosił, że cierpi na dysgrafię i dysortografię ale o tych problemach nie informował pracodawcy).

Pod koniec 2014 r. pracodawca zamontował w firmie system komputerowy monitorujący pracę pracowników. Z jego zapisów wynikało, że Andrzej G. ma wydajność na poziomie 15–30 proc., podczas gdy inni – 90 proc. W lutym 2015 r. właściciel firmy udzielił Andrzejowi G. trzech dni urlopu, aby – jak stwierdził – zastanowił się, czy chce dalej pracować, i przemyślał „sens pracy".

Kiedy po urlopie pracownik wrócił do pracy, otrzymał oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Jako przyczynę wskazano nienależyte wykonywanie obowiązków. Zdaniem mężczyzny powód jest niekonkretny. Tak samo uznał Sąd Rejonowy w Lublinie i zasądził od pracodawcy 5100 zł odszkodowania za bezprawne wypowiedzenie umowy. Podniósł, że w oświadczeniu powinna być wskazana konkretna, aktualna i prawdziwa przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie. A w tej sprawie określenie przyczyny jest zbyt ogólnikowe. Pracownik ma bowiem prawo wiedzieć, jakie konkretnie zarzuty stawia mu pracodawca, co wiąże się z decyzją o wniesieniu odwołania do sądu pracy. Andrzej G. nie został natomiast poinformowany, czy jest zwolniony za niewłaściwe wykorzystanie czasu pracy czy za pomyłki i błędy na stronach internetowych.

Sąd nie zgodził się z pracodawcą, że po rozmowach dyscyplinujących mężczyzna wiedział, jakie zastrzeżenia ma pracodawca. Sama rozmowa nie oznacza, że z tego powodu nastąpi rozwiązanie umowy o pracę.

sygnatura akt: VII Pa 6/16

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA