fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Sąd: zwolnieni z pracy za materiały pornograficzne na służbowych komputerach

Adobe Stock
Świadomość pracownika posiadania na swoim komputerze plików pornograficznych i nie zawiadomienie o tym fakcie pracodawcy wypełnia pojęcie ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych - stwierdził Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim.

Orzeczenia, które opisuje portal niebezpiecznik.pl, dotyczą dwóch osób, które pracowały w firmie z branży energetycznej i straciły pracę w tym samym czasie, z podobnego powodu. Chodzi o firmę "o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa polskiej energetyki".

W 2016 roku dyrektor firmy zlecił sprawdzenie komputerów służbowych pod kątem plików, które znajdują się na dyskach. Stwierdzono naruszenie procedur bezpieczeństwa, ponieważ na komputerach dwóch pracowników była pornografia.

Jak relacjonuje niebezpiecznik.pl pracownikom zaproponowano rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Jeden z nich zgodził się, ale następnie poszedł do sądu podnosząc, iż został zastraszony, wprowadzony w błąd i przymuszony do podpisania umowy. Inny pracownik po prostu odmówił rozwiązania umowy za porozumieniem i wkrótce został dyscyplinarnie zwolniony.

Obaj mężczyźni wnieśli powództwa do Sądu Rejonowego w Bełchatowie. Chcieli przywrócenia do pracy. Podnosili, że ich komputery były wcześniej użytkowane przez innych pracowników i to oni mogli pobierać pornografię (pracodawca zaprzeczał temu twierdząc, że pracownicy dostawali komputery po sformatowaniu). Jeden z powodów stwierdził nawet, że takie pliki "pojawiały się na komputerze", potem były przez niego usuwane i następnie znów się pojawiały...

12 czerwca 2018 r. Sąd Rejonowy w Bełchatowie wydał wyroki niekorzystne dla pracowników, ale złożyli oni apelację do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. Sąd Okręgowy również uznał, że pracodawca miał prawo zwolnić obu panów dyscyplinarnie, gdyż doszło do naruszenia procedur bezpieczeństwa i to takich, o których pracownicy wcześniej byli wielokrotnie informowani.

Niebezpiecznik.pl podaje, że dla sądu nie miało znaczenia to, że nie doszło do żadnej infekcji czy ataku. Naruszeniem ze strony pracowników było już samo stworzenie zagrożenia tym bardziej, że komputery służbowe miały stałą łączność z siecią firmy. Jeśli zaś pliki pojawiały się na komputerze w sposób niezrozumiały a pracownik o tym wiedział, sprawa powinna być zgłoszona pracodawcy.

- Świadomość powoda posiadania na swoim komputerze plików pornograficznych i nie zawiadomienie o tym fakcie pracodawcy wypełnia pojęcie ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych jakim jest dbanie o dobro i interesy pracodawcy, ochrona jego mienia, przestrzeganie regulaminu pracy oraz ustalonego w zakładzie pracy porządku pracy (...) Drugorzędne znaczenie ma przy tym ilość plików pornograficznych. Ważny jest fakt, że w ogóle takie pliki znajdowały się na komputerze powoda. – wskazał w uzasadnieniu SO w Piotrkowie Trybunalskim.

Sygn. akt V Pa 79/18, V Pa 81/18

Źródło: niebezpiecznik.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA