fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Pracodawca może zweryfikować dokumenty potwierdzające uprawnienia

123RF
Katarzyna Gospodarowicz, radca prawny, partner w Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając (SDZLEGAL SCHINDHELM)

Rz: Co może zrobić pracodawca, jeśli ma wątpliwości co do autentyczności przedłożonego dokumentu, np. dyplomu ukończenia studiów? Czy ma prawo sam wystąpić z pytaniem np. do uczelni?

Katarzyna Gospodarowicz: Pracodawca nie może podejmować działań w tym zakresie na własną rękę. Taka weryfikacja powinna się odbywać za wiedzą i zgodą rekruta. Aprobatę do podjęcia takich działań przez pracodawcę powinien on wyrazić na piśmie; nie może być ona dorozumiana. Kandydat powinien mieć możliwość swobodnego wyrażenia bądź niewyrażenia zgody na podjęcie czynności sprawdzających przez pracodawcę. Niedopuszczalne w tym względzie wydaje się umożliwienie przejścia do dalszego etapu rekrutacyjnego od wyrażenia tej zgody. W wielu firmach praktykuje się występowanie z takim zapytaniem, i to w przypadku każdego kandydata do pracy, w ramach procesu weryfikacyjnego. Pewnym ułatwieniem jest również zawieranie umów z uczelniami wyższymi, na mocy których informacje te będą udostępniane. Oczywiście za wcześniejszą zgodą rekruta.

Czy ma znaczenie, jaki dokument jest fałszywy, czy jest to np. dyplom czy zaświadczenie o ukończeniu kursu z obsługi kasy fiskalnej?

Z punktu widzenia pracodawcy nie powinno mieć znaczenia, jaki dokument sfałszował kandydat. Przede wszystkim chodzi o kwestię zaufania do takiej osoby, która już na etapie ubiegania się o zatrudnienie posuwa się do takich działań. Nawet gdyby nie był to dyplom potwierdzający kwalifikacje kluczowe dla danego stanowiska, to jednak kandydat nie daje rękojmi należytego wykonywania swoich obowiązków w przyszłości. Z prawnego punktu widzenia przedłożenie w czasie procesu rekrutacji podrobionego dyplomu ukończenia uczelni wyższej bądź innego certyfikatu może kosztować rekruta karę grzywny, a nawet więzienia. Zgodnie z art. 270 kodeksu karnego kto w celu użycia za autentyczny podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Czy pracodawca poniesie odpowiedzialność, jeśli okaże się, że wypadek przy pracy miał np. operator wózka widłowego, który kupił dokument poświadczający prawo do obsługi wózka na bazarze?

Pracodawca jest odpowiedzialny za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. Do jego obowiązków należy przede wszystkim upewnienie się, że podwładni świadczą pracę, posiadając nie tylko aktualne badania lekarskie, ale również uprawnienia do korzystania z maszyn i urządzeń, przy pomocy których świadczą pracę. O ile badania lekarskie wykonywane są na zlecenie pracodawcy, o tyle już uniwersalne uprawnienia, jak choćby właśnie do obsługi wózków widłowych (jezdniowych), pracownik nabywa przed rozpoczęciem pracy. Do obowiązków pracodawcy w tym zakresie należy dokładne sprawdzenie, czy dostarczony dokument potwierdza posiadanie rzeczywistych uprawnień, w tym czy wydała je upoważniona jednostka. Jeśli pracodawca dopełni tych formalności, i na podstawie weryfikacji nie będzie miał zastrzeżeń do dostarczonego zaświadczenia, trudno mu będzie przypisywać jakąkolwiek dodatkową odpowiedzialność za ewentualny wypadek operatora. Jeśli jednak po analizie dokumentu bądź umiejętności pracownika poweźmie takie podejrzenia, a mimo to dopuści podwładnego do pracy, można mu czynić zarzut, że dopuszcza do pracy osobę nieposiadającą ważnych uprawnień i naraża w ten sposób zdrowie, a nawet życie innych zatrudnionych.

—not. j.kal.

masz pytanie, wyślij e-mail: j.kalinowska@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA