fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Zakaz handlu w niedziele: pełna mobilizacja Państwowej Inspekcji Pracy

Adobe Stock
W Państwowej Inspekcji Pracy pełna mobilizacja przed 11 marca, gdy ruszą kontrole przestrzegania nowego prawa.

Okazuje się, iż nowe przepisy zawarte w ustawie o zakazie handlu w niedziele i święta są tak skonstruowane, że w wielu przypadkach przedsiębiorcom mimo zakazu łatwo będzie otworzyć sklep. Ustawa zawiera bowiem wiele wyjątków. Przykład? Kwiaciarnie. Taki punkt może być otwarty w najbliższą niedzielę, pod warunkiem że sprzedaż kwiatów przeważa w działalności sklepu.

Z oficjalnego stanowiska Państwowej Inspekcji Pracy zaprezentowanego na wtorkowej konferencji wynika, że inspektorzy mogą mieć kłopot z wyegzekwowaniem tego zakazu od sprytnego przedsiębiorcy.

Bez dostępu do ksiąg

Wystarczy, że właściciel sklepu spożywczego czy monopolowego zmieni zgłoszenie do REGON i jako przeważającą część swej działalności zgłosi sprzedaż kwiatów. Wówczas inspektor nie będzie mógł zweryfikować, jak to wygląda w praktyce. W czasie kontroli nie ma bowiem wglądu w księgowość takiej firmy, aby sprawdzić rzeczywiste przychody z dotychczasowej działalności i nowej, związanej z prowadzeniem kwiaciarni. Państwowa Inspekcja Pracy deklaruje jednak, że w razie takiego nagminnego omijania nowych przepisów poinformuje o tym Ministerstwo Rodziny.

– W najbliższym czasie będziemy się starali wyjaśnić z PIP i Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zakres innego wyjątku dotyczącego placówek handlowych zajmujących się także działalnością gastronomiczną – mówi Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny w Polskiej Izbie Handlu. – Wiele sklepów obok półek z towarami ma miejsce, w którym można coś zjeść i wypić kawę. Chcemy mieć pewność, że dwa dodatkowe stoliki wystarczą, by uznać, że taki sklep korzysta ze zwolnienia od zakazu handlu w niedzielę.

Małe sklepy otwarte

Z wyjaśnień Inspekcji wynika, że wielu właścicieli małych sklepików, także tych działających pod szyldem największych sieci handlowych, będzie mogło otworzyć swe punkty w niedziele, o ile sami staną za kasą. W tym czasie w sklepie nie może być innego pracownika, także zatrudnionego na kontrakcie cywilnoprawnym. Z wytycznych uzgodnionych przez PIP z resortem rodziny wynika jednak, że członkowie rodziny właściciela sklepu będą mogli mu pomóc w niedzielę objętą zakazem. Takie osoby nie mogą jednak być etatowymi pracownikami sklepu. Z tego wyjątku skorzysta także największa polska sieć sklepów spożywczych Żabka i inne zorganizowane na zasadzie franczyzy. Inspekcja Pracy przyjmuje, że osoby prowadzące takie sklepy powinny być taktowane na równi z innymi prowadzącymi działalność gospodarczą.

Co ciekawe, zakazem handlu w niedziele nie będą objęte sklepy spożywcze działające w internecie. Okazuje się, że w niedzielę będzie można zrobić w nich zakupy online i tego samego dnia odebrać od pracownika tej firmy, który przywiezie je do domu klienta.

PIP ma jednak problem z interpretacją nowych przepisów, jeśli chodzi o sklepy internetowe działające w sieciach stacjonarnych sklepów spożywczych. Nie wiadomo, czy pracownicy, którzy na co dzień pracują w zwykłym sklepie, mogą przenieść się w niedzielę do obsługi zamówień internetowych. Na interpretację tych przepisów trzeba zaczekać.

Specjalna infolinia

Państwowa Inspekcja Pracy zapowiada pełną mobilizację przed najbliższą niedzielą 11 marca 2018 r., gdy zacznie obowiązywać ustawa o zakazie handlu w niedziele i święta. W każdym okręgowym inspektoracie zostanie uruchomiona specjalna infolinia, na którą będzie można zgłaszać przypadki łamania zakazu handlu. Wyznaczono już inspektorów, którzy mają nadzorować przestrzeganie nowych przepisów w każdym powiecie i prowadzili takie kontrole także w inne dni tygodnia.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Wiesław Łyszczek, główny inspektor pracy

Zapewniam, że jesteśmy przygotowani do pierwszej niedzieli objętej nowym zakazem handlu. W każdym powiecie będzie dyżurował pod telefonem inspektor pracy i reagował na każde zgłoszenie sygnalizujące łamanie zakazu. Te kontrole nie będą musiały być prowadzone wyłącznie w niedziele. Na podstawie dokumentów można to ustalić także każdego innego dnia. Zapewniam, że do tych kontroli będą miały zastosowanie zasady dotyczące pierwszej kontroli w mikro-, małych i średnich firmach. Taka pierwsza wizyta inspektora nie musi się więc skończyć nałożeniem mandatu przez inspektora czy skierowaniem sprawy do sądu z wnioskiem o ukaranie grzywną do 100 tys. zł. Może się skończyć też pouczeniem. Inspektorzy nie będą bezrefleksyjnie nakładali nowych kar. Muszą być pewni, że zastosowane środki prawne będą adekwatne do sytuacji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA