fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Zakaz pracy w niedzielę za ladą, na zapleczu i w magazynie

123rf
Choć nowe prawo dotyczące zakazu pracy w handlu w niedziele i święta za chwilę zacznie obowiązywać, wątpliwości z jego stosowaniem jest bez liku. Potwierdza to nawet uchwalona ustawa, wprowadzając aż 32 wyjątki od zakazu, co czyni z nich dogodne narzędzie do obejścia przepisów. Na pytania związane ze stosowaniem nowych regulacji odpowiada adw. Piotr Wojciechowski.

- Pierwszą niehandlową niedzielą w 2018 r. będzie 11 marca. W jakich jednostkach handlowych zakaz pracy w ten dzień będzie obowiązywał?

Zgodnie z art. 5 ustawy z 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (DzU poz. 305) w placówkach handlowych zarówno handel, wykonywanie czynności związanych z handlem, jak i powierzanie pracownikowi lub zatrudnionemu wykonywania pracy w handlu oraz wykonywanie czynności z nim związanych – są zakazane. W praktyce oznacza to, że w niedzielę 11 marca w większości potocznie rozumianych sklepów nie zrobimy już zakupów. Ale zakaz obejmuje nie tylko sklepy. Zgodnie z wprowadzaną definicją placówki handlowej handlu nie można w te dni uprawiać w obiektach, w których jest prowadzony handel oraz wykonuje się czynności z nim związane. W szczególności chodzi o: sklepy, stoiska, stragany, hurtownie, składy węgla, składy materiałów budowlanych, domy towarowe, wysyłkowe czy biura zbytu.

- To nie tylko wymiana dóbr, ale również czynności związane z handlem. Na czym one polegają?

Przez handel nowa ustawa rozumie proces sprzedaży polegający na wymianie towaru lub wyrobu na środki pieniężne, a przez wykonywanie czynności związanych z handlem – wykonywanie w placówce handlowej czynności bezpośrednio związanych z handlem przez pracownika lub zatrudnionego. Zabrania się też takim osobom wykonywania w placówce handlowej czynności związanych z magazynowaniem towarów lub ich inwentaryzacją.

Nowe przepisy zakazują zarówno handlowania w niedziele i święta, jak i realizacji czynności z nim połączonych. Należy przypuszczać, że ustawodawcy zależało na tym, aby światło w handlu w niedziele i święta było prawie zgaszone i nie dochodziło do sytuacji, że na pierwszej linii frontu, tj. na terenie sklepu, nic się nie dzieje, ale już na jego tyłach praca wrze. Te „tyły" to przede wszystkim magazyny, gdzie składowane są towary przeznaczone do sprzedaży. Tam także od 1 marca 2018 r. nie wolno pracować we wskazane dni.

Nie przez przypadek mówimy o „prawie zgaszonym świetle", ponieważ są takie czynności i miejsca w sklepie, w których praca jest dopuszczalna. Zakazem są objęte wyłącznie działania handlowe. W sklepach zoologicznych można np. dokarmiać przebywające tam zwierzęta, a w miejscach udekorowanych bujną roślinnością regularnie ją podlewać. Bez przeszkód prawnych dopuszczalne jest też chronienie tych obiektów. Te czynności nie są związane z handlowaniem.

- A jak należy zakwalifikować dostawę towarów, ich rozładunek, jeżeli obsługują je podmioty zewnętrzne? Jak potraktować prowadzone przez placówki handlowe usługi serwisowe lub inne?

Dostawa towarów do placówek handlowych nie jest handlem, nie jest też czynnością z nim związaną w rozumieniu nowej ustawy. Trzeba jednak pamiętać o tym, że towary dostarczone do placówki handlowej musi ktoś odebrać, a to w niedziele i święta jest niemożliwe ze względu na zakaz ich magazynowania.

Niestety prowadzone na terenie placówek handlowych usługi serwisowe także odpadają, gdyż usługa w rozumieniu ustawy to taki sam towar jak artykuł spożywczy. Wszystkie usługi dopuszczane w te szczególne dni ujęte są w 32 wyjątkach przewidzianych w art. 6 ustawy.

- Co ze sprzedażą przez internet – czy w niedzielę może działać magazyn, który obsługuje sprzedaż za pomocą sieci?

Sklepy i platformy internetowe są objęte wyjątkiem od zakazu. A zatem nie ma przeszkód, aby kupować w te dni w sieci. Oznaczać to będzie wymianę dóbr za pieniądze. Na tym jednak koniec. Realizacja zamówienia złożonego w internecie poczeka do poniedziałku lub końca świąt. Czynności związane z magazynowaniem są zakazane w niedziele i święta.

- W jakie konkretnie dni i w jakich godzinach czynności handlowe są wykluczone?

Ustawa wymienia niedziele i święta. W tym zakresie odsyła do ustawy z 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (tekst jedn. DzU z 2015 r., poz. 90). W grę wchodzi 13 świąt i wszystkie niedziele w roku, z tym że zakaz niedzielny będzie wprowadzany stopniowo. W 2018 r. nie obejmie dwóch niedziel w miesiącu, tj. pierwszej i ostatniej, a w 2019 r. – ostatniej w miesiącu.

Stałą zasadą będzie natomiast dopuszczenie handlu w kolejne dwie niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia, niedzielę bezpośrednią przed pierwszym dniem Wielkiej Nocy oraz ostatnią niedzielę przypadającą w styczniu, kwietniu, czerwcu i sierpniu. Wyjątkiem od tej zasady będzie wyłącznie przypadek, gdy w taką handlową niedzielę wypadnie święto. Wtedy zakaz również będzie obowiązywał od godziny 24.00 dnia poprzedzającego niedzielę i święto do 24.00 w niedziele i święto, czyli w praktyce potrwa 24 godziny – od północy do północy.

- Jak rozumieć pracę w niedzielę i święto, skoro są dwie jej definicje – jedna w kodeksie pracy, a druga w ustawie? Która ma pierwszeństwo, do kogo się odnosi?

Według mnie nowa ustawa skutecznie kasuje dotychczasową definicję niedzieli z art. 1519 § 2 kodeksu pracy w stosunku do tzw. pracowników handlowych określonych w tej ustawie. Doczekali się oni specjalnej definicji niedzieli, która uwzględniając moc prawną ustawowych przepisów szczególnych, wyłącza w całości konieczność użycia kodeksowej definicji. Nie ma zatem mowy o dwóch niedzielach stosowanych jednocześnie. Aby jednak nie było w tym zakresie wątpliwości, proponuję jak najszybciej zmienić działające u pracodawcy regulaminy pracy czy przepisy organizacyjne.

- Jakie zmiany pracodawcy powinni wprowadzić w prawie wewnątrzzakładowym?

Zalecam, aby stan normatywny przewidziany w wewnątrzzakładowych źródłach prawa pracy, tj. regulaminach pracy czy układach zbiorowych pracy był zgodny z tym powszechnie obowiązującym. W tym celu należy skorygować brzmienie dotychczasowych postanowień regulaminowych i dostosować je do przepisów prawa pracy.

Gdy u pracodawcy działają organizacje związkowe, zmiany w regulaminie pracy wprowadza się w uzgodnieniu z nimi w myśl art. 1042 k.p. Gdyby w ustalonym przez strony terminie nie doszło do uzgodnienia treści regulaminu z zakładową organizacją związkową, a także gdy u pracodawcy nie działa taka organizacja, regulamin pracy, w tym również zmiany jego brzmienia, samodzielnie ustala pracodawca.

Nie można jednak przy tym uznać, że jeśli nie zmieni się treści przepisów firmowych, dotychczasowa definicja niedzieli obowiązuje niejako obok tej wprowadzonej przez powszechne przepisy. Stara kodeksowa definicja będzie dotyczyć wyłącznie pracowników niehandlowych, a do etatowców objętych zakazem handlu w niedziele i święta zastosuje się definicję niedzieli i świąt z ustawy o zakazie pracy w te dni. Taki efekt nastąpi ex lege, czyli z mocy prawa.

- Ustaliliśmy, gdzie i kiedy obowiązuje zakaz pracy w niedziele i święta. Proszę jeszcze uściślić, kogo on dotyczy.

Ustawa odnosi się zarówno do pracowników zatrudnionych na podstawie kodeksu pracy, jak i pracowników tymczasowych oraz znacznie szerszej grupy tzw. zatrudnionych w placówkach handlowych. Chodzi o osoby fizyczne wykonujące w placówce handlowej pracę na podstawie umów prawa cywilnego, a także osoby skierowane do wykonywania w takim miejscu pracy tymczasowej na podstawie umowy prawa cywilnego.

- Sieć sklepów spożywczych Żabka już zapowiedziała, że jej nie dotyczą nowe obostrzenia, bo większość zatrudnionych w nich osób stanowią franczyzobiorcy. Czy to właściwa interpretacja?

Nie wydaje mi się, aby inspektorzy pracy kontrolujący przestrzeganie przepisów o zakazie pracy w niedziele i święta dali się przekonać, że umowa franczyzy nie należy do szerokiego grona umów cywilnoprawnych, na podstawie których zatrudniane są osoby fizyczne. A w tych przypadkach praca w handlu jest zakazana.

- Sposobów na obejście zakazu handlu w niedzielę już jest sporo, a zapewne przybędzie. Jednym z nich ma być sprzedaż w placówkach funkcjonujących na dworcach kolejowych czy oferowanie kuponów na towary w maszynach vendingowych, a następnie ich odbiór w pobliskich punktach. Hipermarkety deklarują budowę lub rozbudowę pobliskich punktów tankowania paliw, aby przenieść do nich handel. Jakie jeszcze mogą być pomysły?

W takich historycznych momentach wprowadzających zmianę w ustawodawstwie dotyczącą ważnej sfery życia społecznego rośnie lawina interpretacji i prób tworzenia nowej rzeczywistości. Z wielką uwagę śledzę to, jak rodacy adaptują nowe regulacje, uruchamiając wielką narodową wyobraźnię. Nie wydaje mi się jednak, aby dworce kolejowe i lotniska były od 1 marca rozbudowywane, a handel nagle polegał na wymianie żetonów czy kartoników, chociaż i takich przypadków nie można wykluczyć.

Popularnością cieszą się obecnie tzw. showroomy. Do tej pory zarezerwowane były dla branży modowej. Od marca podobno zamierzają otworzyć podwoje znacznie szerzej, aby nie tylko pokazywać, ale również sprzedawać w nich towary, choć już tylko przez internet.

Nadal za ladą małego sklepu w niedzielę i święto będzie mógł stanąć przedsiębiorca będący osobą fizyczną prowadzący działalność wyłącznie osobiście, we własnym imieniu i na własny rachunek.

Trzeba przyznać, że ta część ustawy wymieniająca 32 wyjątki to najbardziej „twórczy" fragment tego aktu prawnego. Tym wszystkim z dużą wyobraźnią przypominam jednak, że wyjątków nie należy interpretować rozszerzająco, o co pewnie zadba Państwowa Inspekcja Pracy.

- Przed kilku laty, kiedy wchodził zakaz pracy handlu w święta, liberalizację przepisów PIP dość karkołomnie uzasadniała użytecznością społeczna? i zaspokajaniem codziennych potrzeb ludności. W efekcie dopuściła funkcjonowanie w te dni stacji benzynowych, aptek. Minister pracy i szef PIP już naradzali się w sprawie wchodzących niebawem przepisów. Czy po tym spotkaniu też możemy spodziewać się podobnych rozszerzających interpretacji ustawy?

Przy wprowadzaniu zakazu handlu w święta aktywnie uczestniczyłem w pracach związanych z jego interpretacją. Prezentowałem wówczas stanowiska PIP. Kilka lat temu ten zakaz był wielkim znakiem zapytania. Prawo nie odpowiadało na podstawowe pytania: co to jest palcówka handlowa, jakich branż dotyczy zakaz i kogo w tych branżach. Obecne przepisy czynią to bardziej precyzyjnie, choć rzeczywistość pozanormatywna wymyka się sztywnym ze swojej natury ramom norm prawnych. Należy jednak pamiętać, że każdy przepis oprócz swojego brzmienia ma również swój cel i w najbardziej wątpliwych przypadkach kotrolujący te obszary urzędnik państwowy może odwołać się do wykładni celowościowej. W tamtym czasie PIP przygotowała dostępny dla wszystkich zbiór oficjalnych interpretacji, zwłaszcza dotyczących wyjątków od zasady zakazu, aby adresatów wprowadzanych przepisów nie pozostawić w niepewności co do obowiązującego stanu prawnego. Należy oczekiwać, że podobnie będzie i tym razem.

Z adw. Piotrem Wojciechowskim rozmawiała Grażyna Ordak.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA