fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Niedziele wolne od handlu - są pierwsze wytyczne Państwowej Inspekcji Pracy i Ministerstwa Pracy

Adobe Stock
Wytyczne do nowych przepisów o zakazie handlu w niedziele są korzystne dla małych sklepów.

Państwowa Inspekcja Pracy i Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej opublikowały uzgodnione wytyczne dotyczące nowych przepisów o zakazie handlu w niedziele i święta. Na kilkunastu stronach urzędnicy tłumaczą, jak będą stosować nowe przepisy.

Żona i dzieci za ladą

– Wytyczne odpowiadają na wiele pytań i to dobrze, bo inspekcja pracy nie ma obowiązku publikowania takich wyjaśnień – mówi Witold Polkowski, ekspert Pracodawców RP. – Najważniejsza informacja jest taka, że przedsiębiorca będący osobą fizyczną, który otworzy sklep w niedzielę, może korzystać z okazjonalnej pomocy członków rodziny. To bardzo ważne, bo nie wynika to wprost z przepisów.

– Bardzo pozytywne zaskoczenie – potwierdza Janusz Zagrobelny, radca prawny z kancelarii Sobczyk & Współpracownicy. – Dosłowne rozumienie ustawy zdawało się sugerować, że tacy przedsiębiorcy nie będą mogli korzystać z pomocy rodziny.

Z wyjaśnień PIP wynika jednak, że tacy członkowie rodziny nie mogą być zatrudnieni w tym sklepie w inne dni tygodnia, a niedzielna okazjonalna pomoc musi być nieodpłatna. Jednocześnie PIP wskazuje, że za właściciela sklepu, który może go otworzyć w niedzielę objętą zakazem handlu, można uznać wspólnika w spółce cywilnej i franczyzobiorcę. Otwiera to szeroko drzwi do niedzielnego handlu w sklepach takich sieci jak ABC, Globi, Fresh czy Żabka. Wszystko wskazuje więc na to, że mogą one przejąć większość lokalnego handlu artykułami spożywczymi i przemysłowymi w najbliższe niedziele.

Mandat za showroom

Zdaniem mecenasa Zagrobelnego szczególnie użyteczne w wytycznych PIP i ministerstwa jest wskazanie przykładów czynności związanych z handlem, z wyraźnym rozstrzygnięciem, że pomysł zastąpienia sklepów tzw. showroomami byłby formą obejścia prawa. Stanowi to bardzo wyraźny sygnał dla przedsiębiorców rozważających taki sposób na omijanie zakazu handlu w niedzielę. To praktycznie pewne, że skończy się co najmniej mandatem od inspektora, a po kolejnych kontrolach także wnioskiem do sądu o ukaranie grzywną do 100 tys zł.

– Taka interpretacja nie jest oparta na wyraźnych regulacjach zawartych w ustawie, lecz odwołuje się do celu nowych przepisów – zauważa dr Marcin Wujczyk, partner w kancelarii Baran, Książek, Bigaj & Wujczyk. – Nadmierne posługiwanie się wykładnią funkcjonalną jest nadużyciem i daje kontrolerom dużą swobodę w określaniu, co jest, a co nie jest naruszeniem obowiązujących przepisów.

Wątpliwe dworce

Nierozstrzygnięte są kwestie interpretacji wyjątków od zakazu handlu w niedziele. Chodzi np. o sklepy na dworcach. Urzędnicy wskazują, że przy rozstrzyganiu, które sklepy mogą korzystać z tego wyjątku, należałoby się kierować przede wszystkim funkcją, jaką pełni dworzec, a jest nią obsługa podróżnych. Z tego wyjątku nie korzystałyby zaś sklepy w galeriach handlowych znajdujących się przy dworcach.

– A co z galeriami handlowymi, w których zejścia na perony są bezpośrednio z pasażu handlowego? – zastanawia się Polkowski. – Nieostrość wytycznych dotyczących handlu na dworcach pokazuje problemy z interpretacją tych przepisów. Jak najszybciej powinny zostać usunięte przez ustawodawcę.

Przedsiębiorcy mogą mieć także inny problem o dużym znaczeniu praktycznym. Chodzi o wykonywanie czynności niehandlowych w niedzielę objętą zakazem. Zdaniem PIP pracownicy nie powinni w tym czasie prowadzić np. inwentaryzacji, sprzątać sklepów.

– A co np. ze sklepami zoologicznymi czy ogrodniczymi, w których w niedzielę objętą zakazem trzeba przecież nakarmić choćby rybki? – zastanawia się Polkowski.

Nowe przepisy nie przewidują rozwiązań dla takich nietypowych sytuacji.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

dr Marcin Wojewódka, radca prawny partner w kancelarii Wojewódka i Wspólnicy

Ustawa zawiera wiele miejsc, które można twórczo interpretować w stronę szerszego dopuszczania handlu w niedzielę. To już znane z mediów galerie handlowe na dworcach kolejowych czy stacje benzynowe. Lista sprytnych wybiegów będzie dłuższa. Wyobrażam sobie w aptekach szerszy asortyment niż leki. Już dziś na poczcie wybór książek jest większy niż w niejednej księgarni. Wielu przedsiębiorców rozwinie możliwość handlu w ośrodkach kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku czy w placówkach handlowych organizowanych wyłącznie na potrzeby festynów, jarmarków i innych imprez okolicznościowych lub sportowo-rekreacyjnych. Czemu nie robić codziennie festynu św. Marcina? Jedną z naszych cech narodowych jest kreatywność i myślę, że jej nie zabraknie i tu. A wyjątek pozwalający na handel towarami z automatów może z nas uczynić wreszcie drugą Japonię. Każda otwarta furtka będzie w przyszłości sukcesywnie zamykana przez ustawodawcę. Ale to będzie gonienie króliczka. Przykład Węgier pokazuje, że na koniec trzeba się będzie z tych zakazów wycofać.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA