fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Chory pracuje z domu - jak pracodawcy mogą zapobiec epidemii koronawirusa

Zuzanna Rosner-Laskorzyńska
tv.rp.pl
Pracodawca powinien obserwować osoby wracające do pracy po feriach – radzi Zuzanna Rosner-Laskorzyńska, radca prawny z kancelarii Raczkowski.

Za nami ferie, wielu pracowników wyjeżdżało, niektórzy za granicę. Czy pracodawca może zapytać ich teraz gdzie byli w tym czasie? W celu prewencji przed ewentualnym zakażeniem niebezpiecznymi wirusami, które rozprzestrzeniają się ostatnio po świecie.

Uważam, że tak. Sytuacja jest na tyle wyjątkowa, a zagrożenia na tyle poważne, że pracodawca ma prawo zapytać, gdzie zatrudniony był na feriach. Oczywiście lepiej nie wypytywać pracownika o szczegóły wyjazdu. Ale krótkie pytanie dotyczące miejsca, gdzie przebywał w czasie ferii, jest dopuszczalne. Co ważne pracodawca nie narusza przy tym przepisów o ochronie danych osobowych, bo, pytając, będzie realizował swój ustawowy obowiązek ochrony zdrowia i życia pracowników. Jest to uzasadnione powinnością dbania przez pracodawcę o dobro wszystkich pracowników i ochrony ich zdrowia i życia.

Czytaj też:

Polska gotowa na koronawirusa tylko na papierze

Epidemia koronawirusa: Prawo w "czasach zarazy"

Wirus nie przesunie wyborów prezydenckich

Koronawirus: szef nie wyśle pracownika na badania

A jeśli się okaże, że w tym czasie pracownik był w Chinach, czy na nartach w północnych Włoszech, skąd dochodzą coraz to bardziej niepokojące sygnały o kolejnych zarażeniach koronawirusem? Co pracodawca może z tym zrobić?

Przypadki pracowników wracających z ferii na nartach we Włoszech wydają się jak najbardziej prawdopodobne. Sama informacja, że pracownik był w regionie zagrożonym koronawirusem, nie oznacza, że pracodawca może cokolwiek na nim wymusić. Choćby odsunąć go od pracy czy skierować na badania lekarskie. Pozostaje mu obserwować, czy występują u takiej osoby jakiekolwiek symptomy zakażenia. Oczywiście można też dobrowolnie ustalić z takim pracownikiem, że kilka następnych dni popracuje z domu.

Są jednak zawody, w których nie da się pracować z domu. Co wtedy?

Przepisy nie przewidują wtedy możliwości odsunięcia takiej osoby od pracy. Sama informacja o miejscu, gdzie spędził ferie, nie wystarczy. Dopiero gdyby pracodawca albo współpracownicy zaobserwowali niepokojące symptomy, że taki pracownik kaszle, ma duszności i gorączkę, wtedy dopiero można zareagować. Pracodawca nie powinien dopuścić takiej osoby do pracy i wprost zobowiązać zatrudnionego, żeby wykonał badania lekarskie. Wprost w kodeksie pracy podstawy do takiego działania nie ma, wywodzimy to jednak z orzecznictwa sądów.

Czy badania pracownik robi na swój koszt, czy finansuje je pracodawca?

Te badania zostaną przeprowadzone na koszt pracodawcy.

Skoro nie ma podstawy do skierowania na badanie w kodeksie pracy, czy zatrudniony mógłby się temu sprzeciwić i odmówić wizyty u lekarza?

Gdy zatrudniony ma wyraźne symptomy choroby, pracodawca może uznać, że badanie lekarskie dopuszczające daną osobę do pracy, okresowe czy to wstępne, straciło swoją aktualność. Wtedy ma podstawę do skierowania zatrudnionego na badanie lekarskie.

A gdyby zatrudniony nadal się opierał. Czy pracodawca ma jakiekolwiek formy nacisku?

Pracodawca może go wtedy po prostu nie dopuścić do pracy. Wtedy siłą rzeczy będzie musiał pójść do lekarza.

A czy inni pracownicy mogą wymusić na pracodawcy odsunięcie od pracy kolegi czy koleżanki, którzy wrócili z włoskich Alp, a nie zdradzają jednak symptomów choroby. Tak na wszelki wypadek.

Sama informacja o tym, że ktoś był na feriach w regionie, gdzie wystąpiły przypadki zarażenia niebezpiecznym wirusem, to za mało. Aby pracodawca mógł zareagować, potrzebne jest, by u takiego pracownika wystąpiły objawy choroby.

A jeśli takie symptomy są, a pracodawca nie reaguje?

Wówczas pozostali pracownicy w obawie o swoje zdrowie i nawet życie, bo koronawirus zbiera śmiertelne żniwo, mogą powstrzymać się od pracy. Informując o tym przełożonego. Zatrudnieni zachowują wtedy prawo do wynagrodzenia za ten okres. W interesie pracodawcy jest więc aktywne podejście do takich przypadków. Już nie mówiąc o tym, że dbanie o dobro pracowników to jego ustawowy obowiązek. Bierność może się skończyć tym, że poniesie odpowiedzialność odszkodowawczą.

Jakie roszczenia przysługują pracownikom zarażonym wskutek bierności pracodawcy?

Jeśli pracodawca nie wywiąże się ze swojego ustawowego obowiązku dbania o zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie im bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, musi się liczyć z odpowiedzialnością odszkodowawczą, ale także i wykroczeniową.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA