fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Matki na działalności chcą od ZUS lepszego traktowania

Adobe Stock
Choćby prowadziły swoją firmę od lat, kontrola po urodzeniu dziecka jest u nich standardem.

To już w ostatnich latach stała praktyka. Jeśli się okaże, że świeżo upieczona matka założyła firmę na kilka miesięcy przed porodem lub tylko podwyższyła w tym czasie składki płacone z prowadzonej od lat działalności, by dzięki temu zyskać większy zasiłek macierzyński, może być pewna, że przyjdzie do niej pismo z ZUS wzywające do złożenia informacji o przychodach z firmy i jej kontrahentach, mające potwierdzić, że taka działalność była faktycznie prowadzona. ZUS-owi chodzi o to, by należny przez 12 miesięcy po urodzeniu dziecka zasiłek macierzyński nie był wypłacany osobom, które założyły działalność tylko na papierze, chcąc uzyskać ochronę ubezpieczeniową i atrakcyjne świadczenie.

Zarzuty z automatu

ZUS sprawdza więc, ile umów z kontrahentami zawarła w czasie prowadzenia takiej działalności, czy zainwestowała w sprzęt firmowy, by rozwiać podejrzenia o jej fikcyjnym charakterze.

Ostatnio urzędnicy kontrolują też, czy taką bizneswoman stać było na podniesienie płaconych co miesiąc składek. W praktyce z prowadzeniem działalności gospodarczej bywa bowiem różnie. Raz są klienci, innym razem ich nie ma. Jeśli ZUS wyda decyzję wstrzymującą wypłatę macierzyńskiego, taka kobieta musi przed sądem domagać się miesiącami, jeśli nie latami wypłaty należnego jej zasiłku macierzyńskiego.

Co gorsza, ZUS w ostatnich miesiącach sprawdza nie tylko nowo narodzone dzieci, ale zaczyna weryfikować wszystkie takie przypadki pięć lat wstecz. Jeśli urzędnicy uznają, że zasiłek został wypłacony na fikcyjną ich zdaniem firmę, całe świadczenie razem z odsetkami trzeba będzie zwrócić. Coraz częściej Zakład kwestionuje też wysokość zasiłku. W rachubę wchodzą kwoty liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.

– Co ciekawe, to aktywność niektórych regionów ZUS – zauważa Katarzyna Przyborowska, radca prawny, prowadząca blog TemidaJestKobieta.pl. – Przykładowo w Lublinie takie sprawy pojawiają się taśmowo. Co gorsza, tamtejszy sąd uznaje racje ZUS, choć wszystkie argumenty przemawiają na korzyść bizneswoman. Przykładem niech będzie sprawa lekarki, która zainwestowała ogromne pieniądze w założenie nowej przychodni. Siłą rzeczy jej działalność na starcie była deficytowa. Gdy się okazało, że jest w ciąży, podniosła składki, by dostać wyższy zasiłek. ZUS to zakwestionował i wypłacił bardzo niskie świadczenie.

Panie kontratakują

Odpowiedzią na takie działania ZUS jest Ruch Społeczny Kobiety na Działalności Gospodarczej Kontra ZUS". To już nie tylko facebookowa grupa matek procesujących się z ZUS przed sądami w całej Polsce. Dzięki dobrej organizacji rozpoczęły właśnie w Sejmie starania o zmianę przepisów, czy tylko samego podejścia urzędników ZUS do ich spraw. Pierwsze spotkanie z posłami odbyło się na początku lutego.

Przedsiębiorcze matki przedstawiły listę 11 postulatów, których realizacja ich zdaniem powinna poprawić sytuację tysięcy kobiet prowadzących biznes z dzieckiem na ręku. Z informacji „Rzeczpospolitej" wynika, że część z tych postulatów ma szansę na spełnienie w niedalekiej przyszłości.

Nikt nie lubi niespodzianek

Jeden z postulatów z tej listy to kontrola działalności przed wypłatą świadczenia, tak by przedsiębiorcze matki nie były zaskakiwane obowiązkiem zwrotu świadczenia zakwestionowanego przez ZUS po kilu latach od jego wypłaty.

W przypadku bieżących kontroli nie godzą się one na wstrzymywanie wypłaty świadczenia w czasie kontroli działalności gospodarczej, tym bardziej że ZUS prowadzi postępowania kontrolne na zmianę z postępowaniami administracyjnymi, dzięki czemu wydłużają takie postępowanie nawet do kilkunastu miesięcy.

Kolejne spotkanie z posłami zostało zaplanowane w Sejmie na najbliższy czwartek.

Katarzyna Nabożna-Motała adwokat, przedstawicielka Ruchu Społecznego Kobiety na Działalności Gospodarczej kontra ZUS

Nasz ruch powstał oddolnie. Są w nim prawniczki, księgowe i przedstawicielki innych zawodów. Prowadzimy własne firmy i mamy małe dzieci. Działalnością społeczną zajmujemy się przy okazji. A problem jest poważny. Nie kwestionujemy, że zdarzają się przypadki wyłudzeń zasiłków na fikcyjną firmę. Nie można jednak wrzucać wszystkich do jednego worka. W czasie ciąży czy związanych z nią zwolnień lekarskich bywa, że firma zwalnia. A po latach ZUS traktuje to jako dowód na jej fikcyjność. Chcemy też wiedzieć, o ile wyższa składka niż minimalna z działalności gospodarczej jest zgodna z prawem. Choć przepisy określają ustawowe widełki, urzędnicy kwestionują taką legalną zmianę, zawieszają wypłaty zasiłków i żądają zwrotu wypłaconych świadczeń. ZUS powinien zmienić podejście do matek na działalności. Na razie sposób ich traktowania powoduje, że wiele z nich wstrzymuje się z decyzją o posiadaniu kolejnego dziecka. Obawiam się, że te sprawy skończą się w Strasburgu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA