fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Nieprawdziwe przyczyny w wypowiedzeniu uzasadnią przywrócenie terminu na złożenie odwołania do sądu - wyrok SN

Celowe podanie przez pracodawcę w wypowiedzeniu nieprawdziwych przyczyn zwolnienia, co uniemożliwia pracownikowi prawidłową ocenę swojej sytuacji faktycznej i prawnej przed podjęciem decyzji o skierowaniu sprawy na drogę sądową lub rezygnacji z dochodzenia roszczeń, uzasadnia przywrócenie terminu na złożenie odwołania do sądu pracy.

Tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 29 września 2016 r. (III PK 131/15).

Powódka, nauczycielka, domagała się przywrócenia do pracy, odwołując się od wypowiedzenia umowy o pracę złożonego jej w związku z likwidacją szkoły podstawowej, w której była zatrudniona. Pozew złożyła z niemal trzy i pół miesięcznym przekroczeniem 7-dniowego terminu. Opóźnienie uzasadniała brakiem wiedzy co do okoliczności związanych z likwidacją pozwanej szkoły i jednoczesnym powstawaniem nowej placówki, która miała przejąć uczniów i mienie likwidowanej jednostki.

Sądy obu instancji uznały, że do przekroczenia terminu na złożenie pozwu doszło w okolicznościach, które nie uzasadniały jego przywrócenia, a więc były zawinione przez powódkę. W związku z tym oddaliły powództwo bez badania legalności i zasadności przyczyn rozwiązania stosunku pracy. Powódka złożyła skargę kasacyjną. Zarzucała m.in. naruszenie art. 265 § 1 kodeksu pracy przez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że okolicznością uzasadniającą przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od wypowiedzenia umowy nie jest zawarcie w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy niezgodnych z rzeczywistością okoliczności, w szczególności zatajenie faktów, które następnie stały u podstaw podjęcia przez pracownika decyzji o braku zaskarżenia czynności w ustawowym terminie, gdy dopiero ich jednoznaczna weryfikacja dała podstawy do zanegowania wypowiedzenia.

Sąd Najwyższy wyrokiem z 29 września 2016 r. uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie, a powyższy zarzut jest uzasadniony. Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi okręgowemu. SN zwrócił przede wszystkim uwagę na surowość przepisów dotyczących odwołania od rozwiązania umowy o  pracę i rażąco krótkie (wówczas 7 i 14 dni) terminy na dochodzenie roszczeń bardzo istotnych z punktu widzenia pracownika. W związku z  tym tak ważną rolę odgrywa instytucja przywrócenia terminu oraz odpowiednio liberalne podejście do niej.

Odnosząc się do kwestii usprawiedliwienia przywrócenia terminu, SN stwierdził, że jest nim m.in. wprowadzenie pracownika przez pracodawcę w błąd co do rzeczywistej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę.

Komentarz eksperta

Izabela Dziubak-Napiórkowska, radca prawny, Kancelaria Prawa Pracy Wojewódka i Wspólnicy sp.k.

Powyższy wyrok Sądu Najwyższego jest interesujący w kontekście ostatniej nowelizacji przepisów kodeksu pracy w zakresie długości terminów na złożenie pozwu w związku z rozwiązaniem umowy o pracę. Od 1 stycznia 2017 r. doszło bowiem do ujednolicenia i wydłużenia do 21 dni terminów na odwołanie się pracownika do sądu pracy.

Sąd bezpośrednio wskazuje na konieczność stosowania liberalnej oceny, czy opóźnienie w złożeniu przez pracownika odwołania do sądu pracy było usprawiedliwione. Przywołując regulacje konwencji nr 158 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej rozwiązania stosunku pracy z inicjatywy pracodawcy, zgodnie z którą można uważać, iż pracownik zrzeka się prawa odwołania od decyzji o rozwiązaniu stosunku pracy, jeżeli nie skorzystał z tego prawa w ciągu rozsądnego okresu od momentu rozwiązania, jednoznacznie stwierdza, że za taki rozsądny termin nie można uznać 7- lub 14-dniowego okresu. Rodzi się więc pytanie, czy ujednolicenie i wydłużenie tych terminów do 21 dni powinno zmienić podejście sądów w zakresie oceny zasadności wniosków o przywrócenie przekroczonego terminu na bardziej rygorystyczne.

Kolejną ważną kwestią poruszoną przez SN jest zagadnienie wpływu wprowadzenia w błąd pracownika przez pracodawcę co do prawdziwych podstaw wypowiedzenia stosunku pracy. Sąd podkreślił, że nie chodzi tu o błąd w rozumieniu art. 84 kodeksu cywilnego, tj. regulacji dotyczącej wad oświadczenia woli, ponieważ to pracodawca składa oświadczenie woli. Należy badać, czy wystąpił błąd w rozumieniu potocznym, polegający na celowym podaniu przez pracodawcę w wypowiedzeniu nieprawdziwych przyczyn zwolnienia, co uniemożliwia pracownikowi prawidłową ocenę sytuacji faktycznej i prawnej przed podjęciem decyzji o skierowaniu sprawy na drogę sądową lub rezygnacji z dochodzenia roszczeń. Oznacza to więc konieczność zbadania przyczyn wypowiedzenia – co stanowi istotę merytorycznego postępowania dotyczącego odwołania od rozwiązania umowy – już na etapie rozpatrywania wniosku o przywrócenie terminu. Tymczasem przyjmuje się, że stwierdzenie braku usprawiedliwienia na przekroczenie terminu skutkuje oddaleniem powództwa pracownika przez sąd bez konieczności badania legalności i zasadności przyczyn wypowiedzenia, a więc m.in. bez badania, czy przyczyny były prawdziwe. Takie podejście do instytucji przywrócenia terminu, o której mowa w art. 265 k.p., odwraca więc niejako logikę postępowania sądowego w sprawach dotyczących odwołania od wypowiedzenia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA