fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Przyczyna zawarcia umowy o pracę na czas określony w jej treści

123RF
Nie wystarczy, że zaistnieje przyczyna uzasadniająca cel zawarcia umowy na czas określony z pominięciem ograniczeń czasowych i ilościowych. Taka przyczyna nie „zadziała" automatycznie, lecz przy zgodnej woli stron.

Wchodzące w życie w lutym 2016 r. nowe przepisy dotyczące umów na czas określony warte są analizy z bardzo wielu powodów. W tym miejscu odnoszę się do zagadnienia formalnego, jakim jest uzasadnienie ich kauzalności (przyczynowości). Ma to znaczenie, ponieważ umowy zawierane z przyczyn wskazanych w art. 251 § 4 k.p. nie podlegają ani ograniczeniom ilościowym (maksimum trzy), ani co do długości czasu ich trwania (maksimum 33 miesiące). Dotyczy to umów wymienionych w pkt 1–4 tego przepisu, zawieranych:

1) w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy,

2) w celu wykonywania pracy o charakterze dorywczym lub sezonowym,

3) w celu wykonywania pracy przez okres kadencji,

4) w przypadku gdy pracodawca wskaże obiektywne przyczyny leżące po jego stronie,

jeżeli ich zawarcie w danym przypadku służy zaspokojeniu rzeczywistego okresowego zapotrzebowania i jest niezbędne w tym zakresie w świetle wszystkich okoliczności zawarcia umowy.

Uzasadnić cel

Z treści nowego art. 29 § 11 k.p. wynika, że w przypadku zawarcia umowy o pracę na czas określony w celu, o którym mowa w art. 251 § 4 pkt 1–3, lub w przypadku, o którym mowa w art. 251 § 4 pkt 4, w umowie określa się ten cel lub okoliczności tego przypadku przez zamieszczenie informacji o obiektywnych przyczynach uzasadniających zawarcie takiej umowy. Z powyższej regulacji trzeba więc wywieść nie tyle obowiązek wskazania w umowie o pracę celu, ile – nieco upraszczając – „określenia celu przez podanie przyczyn". Oznacza to, że nie wystarczy wskazać, że umowa została zawarta w celu „zastępstwa, pracy sezonowej lub pełnienia kadencji". Trzeba wpisać precyzyjnie – kto będzie zastępowany, na czym polega sezonowość pracy albo o którą kadencję chodzi. Mamy wszak podać „przyczyny" uzasadniające „cel".

Brak precyzji

To zagadnienie nie kończy jednak problemów. Powstaje pytanie o skutki:

- nieokreślenia w umowie celu przez podanie przyczyn lub

- podania przyczyn lub celu w sposób bardzo ogólny.

Czy w takim przypadku należy przyjąć, że umowa o pracę jest „niekauzalna" i podlega limitom mimo istnienia obiektywnej przyczyny?

Wydaje się, że niepodanie przyczyny lub podanie jej jedynie ogólnikowo skutkuje domniemaniem, że umowa ma charakter „nieprzyczynowy", czyli objętej limitami. Skoro ustawodawca podniósł wskazanie przyczyny do rangi elementu umowy o pracę, to znaczy, że strony, które tej przyczyny nie wskazują, dokonują wyboru „zwykłej" umowy na czas określony. Nie oznacza to jednak, że nie można obalić takiego domniemania. Umowę o pracę można bowiem zawrzeć także w formie ustnej czy też szerzej – w formie niepisemnej. Nie jest to wprawdzie stan pożądany, ale możliwy. A skoro może być zawarta bez zachowania formy pisemnej, to może być także zawarta częściowo ma piśmie, a częściowo nie. Tym samym mogą wystąpić sytuacje, w których cel oraz przyczyny nie zostały określone na piśmie, choć obiektywnie istnieją, a strony umowy je znały i uznały. Będzie to jednak wymagało przeprowadzenia stosownego dowodu.

W takim przypadku istotnego znaczenia nabiera art. 29 § 2 k.p. Zgodnie z tym przepisem pracodawca ma obowiązek doprecyzować warunki umowy jednostronnym pisemnym oświadczeniem. Skoro może to zrobić w stosunku do umowy zawartej ustnie (lub np. e-mailowo), to może to zrobić także w stosunku do umowy zawartej na piśmie, która pominęła wątek przyczyny. Oczywiście pod warunkiem, że pisemne potwierdzenie jest zgodne z uzgodnieniem stron i obiektywnym stanem rzeczy.

Jeśli jednak pracodawca nie uczyni nawet tego lub uczyni to z naruszeniem terminu, to domniemanie, iż doszło do zawarcia umowy „nieprzyczynowej" (niekauzalnej), będzie jeszcze większe. Wszak któż, jeśli nie pracodawca, wie, że zapotrzebowanie na pracę jest jedynie okresowe.

Z drugiej jednak strony trudno przyjmować zbyt rygorystyczną wykładnię w przypadku, w którym znakomita większość polskich pracodawców to podmioty bardzo małe. Tymczasem przepisy dotyczące wymogów formalnych – czego analizowana tu instytucja jest dobrym przykładem – stają się coraz bardziej wymagające. Nie można więc z góry przyjmować, że przeciwdowód do wspomnianego domniemania jest niemożliwy. Co więcej, trzeba różnicować ocenę okoliczności, wymagając więcej od wielkich, a mniej od małych pracodawców.

Warto uzupełnić

Reasumując, niepodanie przyczyny zawarcia umowy na czas określony nie zawsze musi oznaczać, że umowa podlega limitom kodeksowym. Dopuszczalne jest dowodzenie, że wybór umowy przyczynowej był dokonany, a jedynie pisemna wersja umowy nie objęła tego elementu.

Kończąc, dodam, że można także próbować obrony wykładni, zgodnie z którą „określenie celu... poprzez zamieszczenie informacji..." polega jedynie na podaniu stanu faktycznego, niezależnego od woli stron. Tyle tylko, że byłaby to wykładnia wątpliwa. Po pierwsze, art. 29 k.p. także używa zwrotu „umowa określa...", a mimo to uznajemy, że chodzi tu o uzgodnienie. Po drugie, gdyby uznać, że chodzi jedynie o kwestię techniczną, to ustawodawca powinien jedynie zobowiązać pracodawcę do poinformowania kandydata o okolicznościach uzasadniających zawarcie umowy kauzalnej. Jest jednak inaczej.

Zdaniem autora

Arkadiusz Sobczyk, radca prawny, partner zarządzający Sobczyk & Współpracownicy

Na tle tych rozważań wyłania się instytucja prawna umów kauzalno-umownych. Powyższe wynika z tego, że dla uchylenia ograniczeń ilościowych i czasowych umów na czas określony nie wystarczy istnienie obiektywnej kauzy. Strony umowy muszą jeszcze chcieć zawrzeć umowę kauzalną. Jeśli tego zgodnie nie chcą, to mimo istnienia kauzy, umowa na czas określony będzie miała charakter niekauzalny i będzie podlegała ustawowym limitom.

Z powyższego wyłania się więc obraz, zgodnie z którym sens oświadczenia woli pracownika jest następujący: „przy założeniu, że istnieją obiektywne powody wskazane przez pracodawcę, zgodne z katalogiem ustawowym, zawieram umowę o pracę na czas określony, która nie podlega limitom, o których mowa w art. 251 § 1 k.p.". Tym samym oświadczenie woli o wyborze „przyczynowej" umowy na czas określony jest bezskuteczne, jeśli podana przez pracodawcę przyczyna nie istnieje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA