fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Kiedy etatowiec może odmówić wykonania polecenia z powodu warunków atmosferycznych

Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman
Trudne warunki atmosferyczne mogą uzasadniać to, że pracownik nie wykona polecenia szefa dotyczącego przejazdu do innej miejscowości. Nie dotyczy to jednak tego, który jest zawodowym szoferem.

Zimowa aura często zniechęca do jazdy autem, zwłaszcza poza obszarem zabudowanym, gdzie utrzymanie dróg pozostawia wiele do życzenia. Potrzeby pracodawcy są jednak często priorytetowe i podwładny z duszą na ramieniu siada za kółko. Nie zawsze jest do tego zobligowany. Przy niesprzyjających warunkach pogodowych znacząco utrudniających jazdę ma prawo odmówić wykonania polecenia szefa bez żadnych konsekwencji.

Jakie zasady

Na podstawie art. 22 § 1 kodeksu pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Z kolei na mocy art. 100 § 1 k.p. pracownik musi wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są sprzeczne z przepisami lub umową o pracę. Innymi słowy, etatowiec może odmówić wykonania polecenia szefa, jeżeli nie dotyczy ono pracy, jest wbrew przepisom lub angażowi.

Osoby zatrudnione na stanowisku kierowców, często realizując w imieniu pracodawcy regularny transport osób lub towarów, zdają sobie sprawę z tego, że niezależnie od warunków atmosferycznych będą musieli świadczyć pracę. Z zasady jednak mają znacznie większe umiejętności w prowadzeniu pojazdów. Wyjątkiem są tu wyłącznie ekstremalne sytuacje pogodowe, które uniemożliwiają wykonanie usługi, np. powódź czy brak przejezdności z powodu zbyt dużej ilości śniegu na drodze.

Zatrudnieni na innych stanowiskach niż kierowca wykonują swoje zadania z użyciem samochodu służbowego, choć często nie wynika to wprost z dokumentacji pracowniczej. Są też tacy, którzy sporadycznie muszą wyjechać do innej miejscowości.

Obowiązki trzeba znać

Zgodnie z art. 94 § 1 pkt 1 k.p. pracodawca musi zaznajamiać podejmujących pracę z zakresem ich obowiązków, sposobem wykonywania pracy na wyznaczonych stanowiskach oraz ich podstawowymi uprawnieniami. Przepis ten nie precyzuje, w jakiej formie podwładny powinien się dowiedzieć o tych obowiązkach: ustnej czy pisemnej. W wyroku z 7 stycznia 1998 r. (I PKN 457/97) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że powinność zaznajomienia podejmujących pracę z zakresem ich obowiązków oraz ze sposobem wykonywania pracy na wyznaczonych

stanowiskach można zrealizować również w formie informacji ustnej, której treść uwzględnia charakter pracy i skalę jej złożoności, a także wykształcenie i doświadczenie zawodowe pracownika.

Większość pracowników ma prawo jazdy kategorii B uprawniające do poruszania się samochodami osobowymi. Nie oznacza to jednak, że każda z tych osób ma odpowiednie umiejętności, aby prowadzić auto w trudnych warunkach atmosferycznych, np. po intensywnych opadach śniegu.

Przykład

Pani Monika pracuje w dziale marketingu. Jej wyjazdy służbowe ograniczają się do kilku przejazdów w miesiącu na terenie miasta. W związku z chorobą przedstawiciela handlowego pani Monikę poproszono o udział w spotkaniu z kontrahentem w innej miejscowości oddalonej o 200 km, o czym dowiedziała się rano tego samego dnia. W związku z informacją o gołoledzi pani Monika poinformowała przełożonego, że może pojechać publicznym środkiem transportu, bo boi się kierować autem w takich warunkach. Szef wykluczył takie rozwiązanie, gdyż nie udałoby się jej dojechać na czas. Z powodu odmowy wykonania polecenia pani Monika została zwolniona z firmy.

Zachowanie pracodawcy było nieprawidłowe. Podstawą przyjęcia takiego założenia jest ustalenie, że warunki drogowe dla przeciętnego kierowcy były tego dnia trudne. Skoro podwładny uznaje, że ma słabe umiejętności prowadzenia pojazdu, to wysyłanie go w trudnych warunkach w podróż służbową może naruszać przepisy bezpieczeństwa pracy.

Zgodnie z art. 210 § 1 k.p., gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bhp i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika albo gdy wykonywana przez niego praca grozi takim ryzykiem innym osobom, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, niezwłocznie zawiadamiając o tym przełożonego. Ponadto pracownik może po uprzednim zawiadomieniu przełożonego powstrzymać się od wykonywania pracy wymagającej szczególnej sprawności psychofizycznej, gdy jego stan psychofizyczny nie zapewnia bezpiecznego wykonywania pracy i stwarza zagrożenie dla innych osób. Może więc zdarzyć się tak, że nawet bez trudnych warunków pogodowych pracownik odmówi kierowania autem służbowym, kiedy ma wątpliwości, czy jest w stanie wykonać to zadanie.

Info przed

Niezwykle istotne jest uprzednie zawiadomienie przełożonego o odmowie wykonania zadania. Informacja następcza nie usprawiedliwi podwładnego.

Przykład

W poniedziałek pan Karol miał uczestniczyć w targach branży budowlanej. Następnego dnia poinformował szefa, że nie pojechał tam z powodu złych warunków na drodze. W takiej sytuacji pracodawca może rozważyć sankcje wobec pracownika, łącznie z wypowiedzeniem umowy, gdyż odmowa wykonania polecenia nie była poprzedzona stosownym zawiadomieniem.

Autor jest adwokatem

Opony to nie polisa

W Polsce nie ma obecnie obowiązku zmiany opon na zimowe. Czy pracownik może odmówić wykonania polecenia wiążącego się z jazdą samochodem zimą na oponach letnich? Moim zdaniem będzie to uzasadnione wyłącznie z powodu trudnych warunków na drodze, np. zalegającego śniegu, oraz ustalenia, że prowadzenie auta na oponach letnich stwarza ryzyko dla samego pracownika lub innych uczestników ruchu. Należy bowiem pamiętać, że opony zimowe same w sobie nie gwarantują bezpieczeństwa przejazdu zimą.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA