Inwestycje

USA: Donald Trump odstrasza zagranicznych inwestorów

Donald Trump
Bloomberg
Najwyraźniej retoryka "America First" prezydenta Donalda Trumpa odstrasza zagranicznych inwestorów. Od objęcia stanowiska przez nowego prezydenta liczba zagranicznych inwestycji w USA wyraźnie zmalała.

Z wyliczeń niemieckiego tygodnika gospodarczego "Wirtschaftswoche" wynika, że suma wszystkich zagranicznych inwestycji w USA w pierwszym kwartale tego roku wyniosła 83,6 mld dolarów. To ogromny spadek. W porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku oznacza to spadek o niemal 40 procent. Niemiecki tygodnik powołuje się na wstępne dane amerykańskiego urzędu statystycznego.

Największy spadek inwestycji zanotowano wśród niemieckich firm. Od stycznia do marca 2017 roku zainwestowały tylko 992 mln dolarów w tworzenie lub poszerzanie produkcji przemysłowej. W ostatnim kwartale zeszłego roku niemieckie firmy zainwestowały w USA 1,41 mld dolarów.

Jeśli dane się potwierdzą, to oznacza to największy spadek niemieckich inwestycji od pierwszego kwartału 2013 roku.

Inwestorzy zaniepokojeni

"Wirtschaftswoche" pisze, że nowa amerykańska administracja negatywnie wpływa na nastroje niemieckich przedsiębiorców i raczej skłania ich do wyczekiwania niż do inwestowania. Tym bardziej, że Donald Trump zapowiedział, ze będzie bronić amerykańskich firm przed konkurencją ze strony zagranicznych koncernów.

Angela Merkel przypominała na spotkaniu z niemieckimi biznesmenami, że niemieckie firmy tworzą wiele cennych miejsc pracy w USA, a niemieckie inwestycje bezpośrednie są dziesięć razy tak duże jak amerykańskie w Niemczech. Z analizy agencji Reutera wynika, że w latach 2010 - 2014 w amerykańskim przemyśle powstało 656 tys. miejsc pracy i aż jedna trzecią z nich powstała dzięki zagranicznym inwestycjom bezpośrednim.

Sprzeczne sygnały

Zdaniem niemieckiego tygodnika firmy są też dość mocno zdezorientowane sprzecznymi sygnałami płynącymi od różnych przedstawicieli rządu w Waszyngtonie. Prezydent uprawia dość agresywna retorykę, ale minister finansów Steve Mnuchin zachęca zagranicznych inwestorów do śmielszej działalności w USA.

Z kolei Wilbur Ross, minister ds. handlu bardzo ostro skrytykował Niemcy za nadwyżkę handlową. Przez dwadzieścia minut Ross krytykował Niemców i niemieckie firmy podczas wideokonferencji z Radą Gospodarczą CDU. Po 20 minutach organizatorzy zerwali połączenie, mimo, iż Wilbur Ross nie skończył mówić. Agencja Bloomberga napisała, że uczestnicy spotkania zerwanie łączności nagrodzili oklaskami i śmiechem

Werner Bahlsen, szef rady tłumaczył, że przemówienie zaplanowano na 10 minut. Trwało "nieco" dłużej a przerwano je, ponieważ nadszedł czas na przemówienie niemieckiej kanclerz. Angela Merkel po tyradzie Rossa przypominała o wysokości i znaczeniu niemieckich inwestycji dla amerykańskiego rynku pracy.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL