fbTrack
REKLAMA

Inwestycje

IPO w USA dla Polaków

Dane pokazują, że inwestowanie w pierwsze oferty publiczne może być niezwykle opłacalne. Inwestorzy w Polsce nie muszą ograniczać się jednak wyłącznie do spółek, które zmierzają na GPW. Alternatywą jest amerykańska giełda, gdzie co roku debiutują setki firm.

IPO – na czym polega i o czym pamiętać? 

Pierwsza oferta publiczna (z ang. IPO - Initial Public Offering) przeprowadzana jest przez spółki, która zamierzają wejść na giełdę. W ofercie mogą się znaleźć akcje posiadane przez dotychczasowych akcjonariuszy, lub spółka może przeprowadzić emisję akcji. IPO dla spółki – oprócz prestiżu – daje możliwość pozyskiwania kapitału na rozwój, a dla dotychczasowych akcjonariuszy, możliwość spieniężenia udziałów.  

Z kolei dla inwestorów IPO daje możliwość nabycia akcji spółki przed jej wejściem do obrotu giełdowego, co stwarza okazję do potencjalnego zysku w niedługim terminie. Historia zna wiele przykładów, kiedy akcje spółki drożały w dniu debiutu o kilkadziesiąt, a w ciągu kilku miesięcy o kilkaset procent. Oczywiście tak jak każda inwestycja, tak również wzięcie udziału w pierwszej ofercie publicznej wiąże się z ryzykiem i powinno być poprzedzone gruntowną analizą.  

Inwestor, który chce wziąć udział w IPO musi posiadać rachunek inwestycyjny u odpowiedniego brokera, który ofertuje możliwość wzięcia udziału w pierwszej ofercie publicznej. Należy również określić ilość akcji, jakie inwestor zamierza kupić. Warto przy tym pamiętać, że często dochodzi do redukcji, bowiem popyt na akcję jest większy niż ich ilość ofertowana w IPO, dlatego może się zdarzyć, że inwestor otrzyma np. 50 proc., 25 proc., lub nawet kilka proc. z puli, którą zamierzał nabyć. Należy również pamiętać, że akcje kupione w IPO u brokerów mogą podlegać tzw. umowie lock-up. Polega ona na tym, że inwestorzy zobowiązują się do niesprzedawania akcji nabytych w ramach IPO przez dany okres, który często wynosi około 90 dni. 

Szczególnie zachęcająca jest możliwość inwestowania w IPO spółek na amerykańskiej giełdzie. Rynek ten jest największym na świecie i notowane są na nim najbardziej znane firmy na globie. Aby spółka mogła zadebiutować na amerykańskiej giełdzie, np. New York Stock Exchange, lub Nasdaqu musi spełniać odpowiednie wymogi i złożyć wniosek w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Po otrzymaniu przez regulatora zgody, może rozpocząć pierwszą ofertę publiczną. Mimo pandemii sytuacja na rynku IPO w USA w 2020 r. była najlepsza od lat, a pozytywne trendy kontynuowane są w tym roku. Przewagą pierwszych ofert publicznych w USA jest ich duża ilość, w porównaniu np. z IPO na polskiej giełdzie. Ponadto oferty w USA przeprowadzają często znane na świecie firmy, które wybierają prestiżowe parkiety z Wall Street.

American dream – IPO, które dały zarobić

Akcje dużych i znanych spółek o wysokim potencjalne rozwoju są na celowniku wielu inwestorów, dzięki czemu stopy zwrotu dzięki inwestycjom w IPO mogą być zawrotne. W ciągu ostatniego roku imponujące IPO przeprowadził Airbnb. Platforma ułatwiająca wynajem mieszkań i domów oferowała akcje w pierwszej ofercie publicznej po 68 USD. Już pierwszego dnia notowania wystrzeliły do 144 USD, co daje stopę zwrotu na poziomie około 110 proc. Jednak w lutym walory znajdowały się na poziomie około 210 USD, czyli o ponad 200 proc. wyżej ceny z IPO. 

Inwestorom biorącym udział w IPO dała zarobić również m.in. firma z branży gier Unity Software, która zadebiutowała na NYSE we wrześniu ubiegłego roku. Firma tworzy oprogramowanie, które pomaga w tworzeniu gier i podczas IPO sprzedawała akcje po 52 USD. W ciągu trzech miesięcy notowania wzrosły do 165 USD, co daje stopę zwrotu około 220 proc. Obecnie walory kosztują 88 USD. 

Z kolei Warner Music Group, czyli trzecia pod względem wielkości wytwórnia muzyczna na świecie, która zadebiutowała w ubiegłym roku na Nasdaqu sprzedawała akcje w IPO po 25 USD. Pod koniec kwietnia br. notowania wspięły się na ponad 39 USD, co dało zarobić ponad 50 proc. 

Nadchodzą duże IPO

W kolejce do IPO na amerykańskiej giełdzie czeka wiele znanych firm, które zachęcają perspektywami. Przykładem jest Databricks, startup wspierany przez gigantów z Doliny Krzemowej, który jest wart około 28 mld USD. IPO Databricks jest jednym z najbardziej oczekiwanych na rynku technologicznym w tym roku. Microsoft, jeden z głównych partnerów Databricks, używa już oprogramowania tej spółki w Microsoft Azure, popularnej platformie chmurowej.

W tym roku spodziewać się można również IPO Nextdoor. Firma z siedzibą w San Francisco została wyceniona podczas ostatniej rundy prywatnego finansowania na 2,2 mld USD. Spółka jest właścicielem sieci społecznościowej, w której posty są widoczne tylko dla użytkowników znajdujących się w pobliżu. Co czwarte gospodarstwo domowe jest użytkownikiem Nextdoor w samych Stanach Zjednoczonych. 

Z kolei w czerwcu na amerykańskiej giełdzie prawdopodobnie zadebiutuje fintech Marqeta. Startup zajmuje się przetwarzaniem płatności. Marqeta wydaje również karty debetowe dla firm takich jak DoorDash i Instacart oraz banków, takich jak Goldman Sachs. Oczekuje się, że wycena spółki w momencie pierwszej oferty publicznej wyniesie od 10 do 15 mld USD. Dla porównania ostatnia runda finansowania wyceniła spółkę na 4,3 mld USD.

Wniosek o IPO złożyła już firma The Fresh Market. Spółka jest właścicielem sieci sklepów spożywczych oferujących wysokiej jakości produkty spożywcze. Spółka była już notowana na giełdzie, jednak miała problemy z konkurencją taką jak m.in. Whole Foods, Kroger czy Publix. W 2016 r. została przejęta przez fundusz Apollo za 1,36 mld USD i ponownie wybiera się na giełdę. W ostatnim czasie spółka radzi sobie lepiej. Według agencji Moody's, sprzedaż Fresh Market w 2020 r. wzrosła o około 20 proc. 

Gorącym IPO może być także GitLab, który dostarcza rozwiązania dla programistów. Oparte na chmurze oprogramowanie GitLab jest używane przez programistów do udostępniania kodu i współpracy przy projektach. Spółka ma za sobą udany rok, jej przychody wzrosły i ponadto nawiązała współpracę z wieloma firmami. Według szacunków IPO GitLab może wycenić spółkę na 6 mld USD. 

IPO w USA dla Polaków? 

We wskazane powyżej IPO spółek, które zamierzają niedługo zadebiutować na amerykańskiej giełdzie można zainwestować przez brokera freedom24.com

Firma jest jedną z niewielu w Europie, która zapewnia inwestorom indywidualnym dostęp do IPO amerykańskich firm. Portal freedom24.com jest projektem spółki inwestycyjnej Freedom Finance Europe Ltd (wcześniej Freedom Finance Cyprus Ltd), europejskiej spółki zależnej publicznego holdingu Freedom Holding Corp. notowanego na Nasdaqu.

Materiał Promocyjny 

REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA