fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Innowacje stulecia

Przyszłość w telemedycynie

Spartaqs
Ponad 90 proc. Polaków pozytywnie ocenia nowe technologie w medycynie. Trwająca pandemia uświadomiła nam, że od cyfryzacji nie ma odwrotu.

Niemal wszyscy Polacy uznają, że medycyna jest obszarem, w którym powinno się korzystać z nowych technologii. Im mniej inwazyjne one są, tym większa skłonność do korzystania z nich – takie wnioski płyną z raportu Fundacji Digital Poland, PwC i IQS.

Ponad 70 proc. ankietowanych bez problemu udostępniłoby swoje dane, żeby pomóc w opracowaniu nowych leków czy w celu korzystania z opasek monitorujących stan zdrowia. A opcję konsultacji wideo z lekarzem ocenia pozytywnie ponad połowa Polaków. Co istotne, są to dane sprzed wybuchu pandemii. Popularność telekonsultacji i teleopieki w ostatnich tygodniach znacząco wzrosła i można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że zwolenników telemedycyny jest już znacznie więcej niż jeszcze kilka czy kilkanaście miesięcy temu.

Według raportu firmy analitycznej PMR polski rynek usług telemedycznych dopiero raczkuje, ale dynamikę wzrostu ma imponującą. Do 2023 r. powinien osiągnąć wartość ponad 143 mln zł (to również szacunki sprzed wybuchu pandemii). W ujęciu globalnym wartość świadczeń telemedycznych w skali roku szacuje się już na kilkadziesiąt miliardów dolarów. Na światowej arenie mamy też polskie akcenty – na przykład firmę Nestmedic (twórca teleKTG do badania akcji serca płodu) czy Medicalgorithmics (udostępnia narzędzia, dzięki którym pacjenci mogą rejestrować swoje badania, a lekarze – opisywać je). Nestmedic w związku z obecną sytuacją epidemiologiczną zdecydował się maksymalnie uprościć model wypożyczania sprzętu. Od połowy marca można go zamówić bezpośrednio do domu za pośrednictwem strony internetowej.

Na rynku pojawia się coraz więcej urządzeń mobilnych, tzw. wearables (urządzenia do noszenia na ciele) i aplikacji. Ich popularność idzie w parze z rozwojem internetu rzeczy, czyli sieci połączonych ze sobą urządzeń. Analitycy nie mają wątpliwości, że od technologii w medycynie nie ma odwrotu. Jak będzie wyglądał sektor ochrony zdrowia w przyszłości? Z raportu Fundacji Digital Poland wynika, że czeka nas szybsze diagnozowanie i rozpoznawanie objawów dzięki sztucznej inteligencji. Operacje coraz częściej przeprowadzać będą roboty, a drony pomogą w transporcie leków i próbek medycznych. Nie jest to wizja szczególnie odległa – scenariusz ten już jest realizowany. Tylko w 2019 r. w polskich szpitalach przeprowadzono rekordową liczbę kilkuset zabiegów przy użyciu robotów da Vinci, a drony przewożące leki spotkać możemy już w Stanach Zjednoczonych czy Szwajcarii.

Przyszłością medycyny mają być też terapie spersonalizowane (dostosowane do konkretnego chorego) oraz powszechne badania genomu każdego pacjenta. Oczywiście to wszystko odbywać się będzie w cyfrowym ekosystemie, obejmującym zdigitalizowane dane pacjenta, usług, ubezpieczeń oraz informacji o chorobach i dotychczasowym przebiegu leczenia. Przykładem kraju o największym poziomie cyfryzacji usług ochrony zdrowia w UE jest Estonia, gdzie blisko połowa mieszkańców korzysta online z usług opieki medycznej, niemal 100 proc. lekarzy wystawia e-recepty, a 99 proc. danych medycznych zostało już zdigitalizowanych.

Trwająca pandemia obnażyła szereg słabości systemów ochrony zdrowia w poszczególnych państwach – kłopotów organizacyjnych, kadrowych i finansowych. Gdyby nie cyfryzacja byłoby jeszcze gorzej. Trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie na kwarantannie bez działającego systemu e-recept. Polska zdążyła tuż przed wybuchem pandemii – lekarze wystawiają e-recepty od 8 stycznia.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA