fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Inni przewoźnicy

"Bezpieczny autokar" już trwa

PAP/Fot. Jakub Kamiński
Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk ma nadzieję, że w tym roku nie będzie wielu nieprawidłowości jeśli chodzi o stan techniczny autokarów przewożących dzieci na wakacje i czas pracy kierowców

Na parkingu przed warszawskim Torwarem minister uczestniczył w konferencji prasowej Inspekcji Transportu Drogowego, rozpoczynającej wakacyjną akcję kontrolowania autokarów przewożących dzieci na kolonie i obozy "Bezpieczny autokar - wakacje 2017". Przypomniał, że w czasie zeszłorocznych wakacji kontrole ITD - stanu technicznego pojazdów, czasu pracy kierowców i tego, czy kierowcy są wypoczęci i trzeźwi - objęły 1587 autokarów w całej Polsce. Stwierdzono, że jeden kierowca jest nietrzeźwy. W wypadku co czwartego pojazdu nałożono mandaty ze względu na stan techniczny lub czas pracy kierowców. Zatrzymano dowody rejestracyjne 74 autokarów.

Mazowiecki Inspektor Transportu Drogowego poinformował, że w Warszawie w sobotę skontrolowano 6 autokarów, żaden nie miał usterek technicznych.

Adamczyk apeluje do rodziców o zgłaszanie z kilkudniowym wyprzedzeniem wyjazdów na wakacje, tak by ITD mogła skontrolować stan autokarów, którymi pojadą dzieci. Na stronie Inspekcji można znaleźć miejsca, gdzie będą prowadzone kontrole - zarówno wyjeżdżających, jak i będących w drodze.

Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur mówił, że z każdym rokiem stan techniczny pojazdów wyjeżdżających na wakacje czy ferie jest coraz lepszy. - Zatrzymujemy dowód rejestracyjny średnio raz na 20-25 kontroli - podkreśla. Tylko mniej niż 1 procent skontrolowanych przed rokiem pojazdów wyjeżdżających na wakacje był w fatalnym stanie technicznym - około 12 pojazdów na prawie 1600.

Przypomniał, że kierowca autokaru może prowadzić pojazd maksymalnie przez 10 godzin dwa razy w tygodniu, a w pozostałe dni po 9 godzin. Co cztery i pół godziny ciągłej jazdy musi zrobić minimum 45 minut przerwy.

- W ostatnich latach wzrosła świadomość przewoźników i kierowców, poprawia się stan techniczny, wykrywamy coraz mniej naruszeń przepisów. Przewoźnicy wiedzą, że gdyby było coś nie tak i gdybyśmy zatrzymali dowód rejestracyjny, będą mieli ma kłopoty - to są dla nich dodatkowe koszty, nerwy dla dzieci i rodziców, oczekiwanie na kolejny pojazd, dlatego przewoźnicy dbają, żeby nie zdarzały się takie drastyczne sytuacje - mówił Gajadhur.

Zaznaczył jednak, że takie przypadki się zdarzają - przed dwoma tygodniami ITD zatrzymała autokar wycieczkowy przewożący dzieci, w którym przewoźnik użył taśmy samoprzylepnej do zamknięcia tylnych drzwi.

Za fatalny stan pojazdu inspekcja może nałożyć z prawa o ruchu drogowym mandat w wysokości do 500 zł a przy zbiegu wykroczeń do 1000 zł; z ustawy o transporcie drogowym np. za nieprzestrzeganie norm czasu pracy - do 2000 zł. Maksymalna kara administracyjna dla przewoźnika może wynieść nawet 10 tys. złotych.

W kraju pracuje około pięciuset inspektorów transportu drogowego, ale nie zajmują się jedynie kontrolą autokarów, lecz również kontrolą ciężarówek, wagi pojazdów, czasu pracy, przewozu ładunków - zwierząt, odpadów, artykułów szybko psujących się. - Kontrolujemy też siedziby firm transportowych - przypomniał.

Kontrola autokarów potrwa do końca wakacji. Jesienią - w nowym roku szkolnym - będzie prowadzona akcja kontroli autokarów przewożących młodzież do szkół - nazywanych jeszcze gimbusami.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA