fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Inne sporty

Najważniejszy jeden mecz

123RF
Od soboty mistrzostwa świata kobiet w piłce ręcznej. Polki, które na poprzednim mundialu zajęły czwarte miejsce, marzą o ćwierćfinale i kwalifikacji olimpijskiej.

Turniej odbędzie się w Danii. Według rankingu weźmie w nim udział aż 12 zespołów lepszych od Polski. – Ale my kochamy wyzwania i uwielbiamy atakować z drugiego szeregu – przekonuje duński selekcjoner Kim Rasmussen. Na co stać jego zespół?

Polki trafiły do grupy B, gdzie ich przeciwniczkami będą reprezentacje Szwecji, Holandii, Chin, Kuby oraz Angoli. Wygrać ze Szwedkami oraz Holenderkami będzie bardzo trudno. Pierwsze z nich w zeszłorocznych mistrzostwach Europy zajęły trzecie miejsce i są faworytkami grupy. Z kolei Holandia to według ekspertów jedna z najbardziej niedocenianych drużyn.

Awans do 1/8 finału, nawet z trzeciego miejsca (awansują cztery najlepsze zespoły), dadzą nam już wygrane z Kubankami, Chinkami i Angolkami. Od tych drużyn Polki są zdecydowanie mocniejsze.

Schody, i to bardzo strome, rozpoczną się w fazie pucharowej. Według turniejowej drabinki w 1/8 finału Polki mogą wpaść na najlepsze drużyny z grupy A. Wśród nich są utytułowane i bardzo mocne – Czarnogóra, Węgry, Serbia i Dania. Z Dunkami polskie zawodniczki pod wodzą Rasmussena jeszcze nie wygrały.

Tymczasem to właśnie zwycięstwo w tej fazie mundialu i awans do ćwierćfinału powinien zagwarantować udział w przyszłorocznym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk. Polki jeszcze nigdy w turnieju olimpijskim nie zagrały. – Pierwsze pięć meczów w grupie będzie rozgrzewką. Walka o wszystko zacznie się w 1/8 finału. Wiem jednak, że nasz zespół stać na wielkie rzeczy – przekonuje Rasmussen.

Polki przystąpią do mistrzostw poważnie osłabione. Nie zagrają kontuzjowane Joanna Drabik, Alina Wojtas oraz Kinga Grzyb. Decyzją trenera w kadrze nie znalazło się miejsce dla Małgorzaty Gabskiej oraz Karoliny Siódmiak – w przeszłości głównodowodzącej drugiej linii, liderki polskiego zespołu. Właśnie Siódmiak swoim rzutem w ćwierćfinale z Francją (22:21) zapewniła nam awans do najlepszej czwórki poprzedniego mundialu.

W ich miejsce Rasmussen powołał kilka niedoświadczonych zawodniczek, m.in. Anetę Łabudę czy Joannę Gadzinę. – To była bardzo trudna decyzja, chyba najtrudniejsza w mojej pracy z reprezentacją – przyznał selekcjoner po ogłoszeniu składu kadry.

Ostatnio Polki dobrze spisały się w dwóch meczach towarzyskich. Najpierw pokonały 31:30 Niemki, które w mundialu wystąpią dzięki dzikiej karcie, a przed wyjazdem na mistrzostwa wygrały z wicemistrzyniami olimpijskimi z Londynu, zespołem Czarnogóry 28:26. – To był dla nas fantastyczny tydzień – powiedziała na stronie internetowej związku Iwona Niedźwiedź. – Kiedyś mogłyśmy tylko marzyć o takich sprawdzianach. Musimy zrobić wszystko, by tego nie stracić – dodała.

– Atmosfera w zespole pomagała nam wygrywać najważniejsze mecze. Nic się nie zmieniło, pielęgnujemy to i chcemy, żeby było tak zawsze – przyznała inna kadrowiczka, Karolina Kudłacz-Gloc.

Przed pierwszym meczem Polki zagrają jeszcze dwa sparingi z Brazylią oraz z duńską drużyną ligową Lyndby HK.

W pierwszym meczu Polki zmierzą się w sobotę w Naestved z Kubą (18.30). Turniej pokazuje TVP, TVP Sport i TVP Regionalna.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA