fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Inne sporty

35. Puchar Ameryki: Wywrotka przed startem

AFP
Emocje tylko rosną – drugiego dnia spektakularną wywrotkę tuż przed startem zaliczył katamaran Emirates Team New Zealand. Załodze nic się nie stało, ciąg dalszy nastąpi

Nowozelandczycy wygrali z pierwszy z wtorkowych wyścigów z brytyjskim Land Rover BAR i objęli prowadzenie 3-0. Być może byli trochę za bardzo uskrzydleni tym sukcesem, bo gdy popłynęli kolejny raz w kierunku linii startu zdarzył się im wypadek, który będzie jednym z głównych wspomnień tej fazy regat o Puchar Ameryki.

W bardzo silnym wietrze (tego dnia w zatoce Great Sound wiało blisko dopuszczalnej górnej granicy 24 węzłów) ich katamaran nagle podniósł się mocno nad wodę, by za sekundę potężnie zanurkować dziobem w fale. Obrót rufy zatrzymała dopiero lądująca w wodzie górna część masztu z żagloskrzydłem, trzech członków załogi Petera Burlinga wpadła do wody, pozostała trójka jakoś utrzymała się w pionowo sterczącym prawym kadłubie.

Po kilku chwilach ogromnej niepewności do dyrektora regat przyszła dobra wiadomość przesłana przez radio przez nowozelandzkiego sternika: – Policzyłem załogę, są wszyscy, zaraz zaczyniemy ustawiać jacht we właściwą pozycję. Po kilkunastu minutach się udało. Burling przyznał, że za wpadkę w pełni odpowiada on i załoga, gdyż „za bardzo chcieli wykonać udany start". Katamaran trochę ucierpiał, porwały się powłoki kadłubów, uszkodziła górna część skrzydła, ale wygląda na to, że to wszystko da się naprawić do początku kolejnej sesji wyścigowej.

Gdy Nowozelandczycy wpadali do wody, załoga Bena Ainslie przecinała linię startu, ale widząc co się święci natychmiast zwolniła. Towarzysząca im łódka pomocnicza natychmiast została posłana na pomoc rywalom. Sir Ben Ainslie w oficjalnym oświadczeniu podał: „Przez 30 lat ścigania się na wodzie, nie doznałem takiej pełni wzruszeń, jak w tej edycji Pucharu Ameryki. Najważniejszą sprawą jest jednak to, że w ekipie nowozelandzkiej nikt nie ucierpał podczas wywrotki. Czekamy na nich ponownie na trasie".

Sędziowie uznali, że incydent należy zaliczyć jako błąd Emirates TNZ podczas startu i przyznali punkt Brytyjczykom z Land Rover BAR. Po czterech wyścigach, w których do mety udało się dopłynąć obu katamaranom tylko raz, wynik brzmi: 3-1 dla Nowej Zelandii.

Wobec takich atrakcji w rywalizacji Emirates TNZ z Land Rover BAR, trochę w cieniu znalazły się dwa ładne zwycięstwa japońskiego katamaranu SoftBank nad szwedzkim Artemis Racing. Dean Barker za sterem SoftBanku tym razem nie dał się ponieść emocjom i dość pewnie zwyciężył w każdym wyścigu. Japończycy prowadzą w półfinale także 3-1. W szwedzkim katamaranie pojawiły się problemy ze sprzętem, niektóre elementy kadłubów nie wytrzymywały naprężeń. Drugi wyścig sternik Artemis poddał przed metą.

Ciąg dalszy zaplanowano na środę, ale wobec prognoz zapowiadających bardzo silne wiatry, być może nastąpi zmiana planów i załogi, zwłaszcza Emirates TNZ, dostaną dzień na odpoczynek i ewentualne naprawy.

> Louis Vuitton America's Cup Challenger Playoffs – II dzień półfinałów:

SoftBank TJ – Artemis Racing 1:0 i 1:0 (stan rywalizacji 3-1); Emirates TNZ – Land Rover BAR 1:0 i 0:1 (stan rywalizacji 3-1)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA