fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Inne sporty

Pod Nanga Parbat poleciały śmigłowce

AdobeStock
Od 24 lutego nie ma kontaktu z Daniele Nardim i Tomem Ballardem, którzy wspinali się na Nanga Parbat. W kierunku szczytu wyleciały dziś rano śmigłowce z członkami ekipy ratunkowej.

Jak informuje portal tatromaniak.pl, część zespołu Alexa Txikona została wczoraj zabrana z bazy pod K2. Wspinaczy nie udało się jednak przetransportować pod Nanga Parbat, ze względu na złe warunki pogodowe. Dziś zdecydowano o uruchomieniu śmigłowców. Na początku planowano, że członkowie ekipy ratunkowo-poszukiwawczej zostaną wysadzeni w pobliżu Obozu I, ale nie wiadomo, czy pozwoli na to zachmurzenie.

 

Od 24 lutego nie ma kontaktu z Daniele Nardim i Tomem Ballardem, którzy wspinali się na szczyt Nanga Parbat. Himalaiści wybrali drogę przez Żebro Mummery’ego. Po rozpoznawczych lotach śmigłowca oraz poszukiwaniach śladów wspinaczy, zauważono namiot. Wiadomo, że w jego okolicy zeszła lawina. W Internecie pojawiło się później nagranie, na którym zarejestrowano, że w kolejnych godzinach kolejna lawina zeszła także w rejonie żebra. 

Nanga Parbat to ośmiotysięcznik, dziewiąty co do wysokości szczyt świata (8126 m n.p.m.). Nazwa góry jest mianem kaszmirskim, wywodzi się z sanskrytu i znaczy „Naga Góra”. Był przedostatnim (obok K2) z niezdobytych zimą ośmiotysięczników.

Rok temu na Nanga Parbat zaginął Tomasz Mackiewicz.

Źródło: tatromaniak.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA