fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Inne sporty

35. Puchar Ameryki: Znacznie więcej, niż sprawa osobista

AFP
Syndykat Emirates Team New Zealand i szwedzki Artemis Racing walczą od soboty w finale regat challengerów.

Ostatnie wydarzenia półfinałów w zatoce Great Sound na Bermudach trwały krótko – około 20 minut, czyli tyle, ile dwa superszybkie katamarany klasy AC50 pokonują wyścigową trasę.

Nathan Outteridge spełnił marzenia swoje, załogi i szwedzkiego sponsora (jest nim miliarder Torbjorn Tornqvist, współzałożyciel i prezes wielobranżowej firmy handlowej Gunvor Group). Wygrał z katamaranem Softbank piąty wyścig, całą serię 5-3 i jest w finale, gdzie od czwartku czekał już Peter Burling i katamaran Emirates Team New Zealand.

W zatoce znów wiało mocno, od 19 do 22 węzłów, trochę mogło to niepokoić żeglarzy z Artemis Racing, gdyż w takich warunkach Japończycy pokonali ich wcześniej dwa razy. Start też się Szwedom z Australijczykiem za sterem nie udał, musieli wyraźnie zwolnić, by nie popełnić falstartu, ale Outteridge trzymał się blisko prowadzącego katamaranu i po okrążeniu pierwszego znaku zaatakował.

Moment wybrał doskonale, zmusił rywali do chwili niepewności i spóźnienia zwrotu, wystarczyło, by prowadzić do mety i wygrać z przewagą 12 sekund.

Japończycy odpadli. Można rzec, że podtrzymali małą tradycję, gdyż przegrywali w półfinale rywalizacji challengerów także w 1992, 1995 i 1999 roku. Kazuhiko Sofuku, główny menedżer syndykatu SoftBank Team Japan (z doświadczeniem ze startów w 1995 i 1999 roku) orzekł jednak, że start w 35. Pucharze Ameryki przyniósł mu najwięcej satysfakcji.

– Mam nadzieję, że wpłynęliśmy na wyobraźnię Japończyków i na żeglarstwo w moim kraju, że wysłaliśmy dobry komunikat rodakom. Pracowaliśmy ciężko, nigdy nie poddawaliśmy się, do końca wierzyliśmy, że wszystko jest możliwe – mówił Sofuku.

– Żałuję, że nie ma nas w finale, ale podstawowa sprawa to to, że mogliśmy poczuć dumę z dwuletnich osiągnięć. Zaczynaliśmy od zera, a kiedy dziś przyjechaliśmy do doku, nie da się opisać uczuć na widok rodzin, załogi, przyjaciół i wszystkich innych, którzy nam pomagali. Jestem więc dumny z tego, co udało się stworzyć i mam nadzieję, że w będziemy obecni także w kolejnej kampanii – stwierdził Dean Barker, nowozelandzki sternik SotfBanku.

Zwycięzcy z Artemis Racing nie mieli wiele czasu, by przygotować się do finału z Emirates Team New Zealand – tylko 24 godziny. Sternicy obu jachtów świetnie się znają, obaj walczyli w klasie 49er podczas igrzysk olimpijskich w Londynie, Australijczyk Outteridge to mistrz, Nowozelandczyk Burling to wicemistrz z 2012 roku.

– Czekam na tę rywalizację nierciepliwie, ale to coś znacznie więcej, niż osobista sprawa, to starcie dwóch wielkich, świetnie wspieranych ekip. Wygra ten, kto popełni mniej błędów. Nasza wiara znacznie wzrosła po czterech zwycięstwach z rzędu nad rywalami z Japonii, ufamy sprzętowi i musimy stanowić drużynę – powiedział sternik szwedzkiego katamaranu.

Na sobotę zaplanowano trzy wyścigi Artemis Racing kontra Emirates Team New Zealand. Prognoza w zatoce Great Sound na Bermudach to wiatr 15 węzłów w połowie dnia i słabnące podmuchy po południu. Wybór żagli będzie trudny. Awans do wielkiego finału 35. Pucharu Ameryki i walkę z ORACLE Team USA o stary srebrny dzbanek daje pięć zwycięstw.

> Louis Vuitton America's Cup Challenger Playoffs – ostatni dzień półfinałów: Artemis Racing – SoftBank Team Japan 1:0 (stan rywalizacji 5-3, awans Artemis Racing do finału regat challengerów)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA