fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Hotele

Polacy oszczędni w hotelach i restauracjach

Pixabay
Rynek hotelowo-restauracyjny w Polsce wzrośnie w tym roku o 3,4 procent. Wydatki Polaków w tym zakresie są jednak mniejsze niż sąsiadów

Według prognoz agencji PMR Research polski rynek hotelowo-restauracyjny (HoReCa) wzrośnie w tym roku o 3,4 procent, do 24,2 miliarda złotych. Chociaż Polacy coraz więcej podróżują i chętniej jadają poza domem, na usługi tego typu wciąż wydają mniej niż Czesi czy Niemcy. Jak ocenia Sylwester Cacek, prezes zarządu Sfinks Polska, rynek gastronomiczny ma przed sobą nawet dekadę systematycznego rozwoju.

– Myślę, że ten rok dla restauratorów nie był chyba najgorszy. Z badań wynika, że sieć restauracji w Polsce rosła, wydatki też, więc sytuacja na rynku nie była najgorsza. Na pewno rośnie rywalizacja na rynku – mówi Sylwester Cacek.

Miesiące jesienne i zimowe to dla branży HoReCa słabszy okres w roku. Widać to również w ocenach przedsiębiorców. Wskaźnik klimatu koniunktury dla branży hotelowo-restauracyjnej publikowany przez GUS wyniósł w październiku -4. Miesiąc wcześniej zanotowano poziom -1. Długoterminowy trend pozostaje jednak wzrostowy. W 2014 roku rynek wzrósł o 2,2 procent i osiągnął wartość 23,4 miliarda złotych. Według prognoz firmy badawczej PMR w tym roku rynek będzie wart już 24,2 miliarda złotych, co oznacza wzrost o 3,4 procent (rok do roku).

– Perspektywy dla rynku gastronomicznego na najbliższe 10 lat są dobre, bo ten rynek jest cały czas raczkujący w Polsce. Polacy mało wydają na gastronomię w porównaniu z mieszkańcami Czech, Bułgarii czy Rumunii, już nie mówię o Niemcach – podkreśla Cacek.

Według danych RIA Rating odsetek wydatków Polaków na usługi restauracyjne oraz hotelowe wynosi 2,9 procent miesięcznych zarobków. Dla porównania w Czechach jest to 5,2 procent, a na Słowacji – 6,1 procent. Najwięcej na posiłki w restauracjach wydają Portugalczycy – aż 10,4 procent. Wpływ na niskie wydatki w Polsce mają osiągane zarobki, a także mentalność. Ta jednak znacząco się zmienia.

– W ciągu trzech lat w grupie 55+ odpowiedzialność restauracji z kilkunastu procent skoczyła do 50 procent, więc widać, że to się zmienia wraz z pokoleniem – mówi Cacek.

Z badań przeprowadzonych we współpracy GFK Polonia z grupą Sfinks wynika, że najczęściej z lokali gastronomicznych korzystają mieszkańcy Krakowa oraz Warszawy. Odpowiednio 44 i  40 procent z nich przynajmniej raz w tygodniu bywa w restauracji. Najrzadziej poza domem stołują się poznaniacy oraz gdańszczanie – zaledwie 29 procent z nich minimum raz na tydzień jada poza domem.

Źródło: Newseria Biznes
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA