fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Hotele

CBA zatrzymało biznesmena, który kupił hotel

Fotolia/Monika Gruszewicz
CBA zatrzymało pięć osób, w tym m.in. syndyka warszawskiego hotelu i prezesa firmy, który kupił go o 21 milionów złotych taniej niż wynosi jego wartość

Wśród zatrzymanych jest też członek zarządu i pełnomocnik spółki, która kupiła nieruchomość (według naszych nieoficjalnych informacji chodzi o hotel w Forcie Piątek przy ul. Modlińskiej) oraz pełnomocnik syndyka. Jak mówi Piotr Kaczorek z biura prasowego Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zatrzymań dokonali funkcjonariusze warszawskiej delegatury Biura. Agenci przeszukali też dwie kancelarie radców prawnych oraz siedziby trzech spółek.

Zatrzymani przez CBA usłyszeli w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga zarzuty przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu - nadużycia zaufania i wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, prania pieniędzy w celu osiągnięcia znacznej korzyści majątkowej. Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o aresztowanie syndyka, a sąd wyznaczył 1,5 mln złotych poręczenia majątkowego. Jeśli podejrzany go nie wpłaci - będzie aresztowany na dwa miesiące.

- W śledztwie ustalono, że zgłoszony przez syndyka Tomasza S. biegły, który wycenił centrum hotelowe, wcale nie miał uprawnień rzeczoznawcy majątkowego i nie był wpisany na listę biegłych sądowych - mówi Kaczorek.

Zaznaczył, że śledztwo CBA dotyczyło przekroczenia uprawnień przez wyprowadzanie pieniędzy z masy upadłości. Jeden z badanych wątków dotyczy centrum hotelowo-konferencyjnego w Warszawie i niekorzystnej, powodującej szkodę wielkich rozmiarów, sprzedaży tej nieruchomości. Zdaniem CBA wartość przedsiębiorstwa wynosiła co najmniej 31,2 miliona złotych, a syndyk sprzedał je za mniej niż jedną trzecią tej kwoty, bo za 9 milionów 351 tysięcy złotych. Straty konsorcjum to ponad 21,8 miliona złotych.

Kaczorek przypomniał, że syndyk powinien optymalnie wykorzystać majątek upadłej firmy, aby  zaspokoić wierzycieli, a tak się nie stało. - Lakoniczna treść ogłoszenia o sprzedaży, krótki termin i sam sposób przeprowadzonej przez syndyka sprzedaży majątku o wartości kilkudziesięciu milionów złotych praktycznie uniemożliwił zgłoszenie się innych oferentów poza jednym, ostatecznie wybranym - wyjaśnia.

W sprawie obejmującej działania na szkodę ośmiu upadłych spółek, w tym m.in. właściciela centrum hotelowo-konferencyjnego, przedsiębiorstwa napraw infrastruktury kolejowej, spółdzielni mieszkaniowej, firmy budowlanej modernizującej publiczne szpitale, drukarni i dużej hurtowni papierniczej, nie wykluczone są kolejne zatrzymania i poszerzenie listy zarzutów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA