fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prof. Jerzy Eisler: W Grudniu ’70 władza poszła na wojnę

Jerzy Eisler, historyk
Fotorzepa, Darek Golik
Decyzji o użyciu dużych sił wojska przeciwko robotnikom nic nie usprawiedliwia. To była wyprawa na wojnę. Jeżeli nie liczyć stanu wojennego, nigdy w historii Polski w czasach pokoju nie uruchomiono takich sił wojskowych, jak w grudniu 1970 roku - mówi Jerzy Eisler, historyk.

W 50. rocznicę wydarzeń z grudnia 1970 roku przypominamy wywiad, jaki na ten temat przeprowadziła z profesorem Jerzym Eislerem Eliza Olczyk. Wywiad ukazał się w ostatnim numerze "Plusa Minusa".

Plus Minus: Grudzień '70 już w czasach PRL był uważany za najbardziej tragiczne wydarzenia w powojennej Polsce. Czy ta ocena do dzisiaj jest aktualna?

To zależy, co weźmiemy pod uwagę. Poznań '56 był bardziej tragiczny ze względu na liczbę ofiar śmiertelnych i rannych – 57 zabitych i zmarłych w wyniku odniesionych ran. A mówimy o jednym mieście, podczas gdy w grudniu 1970 roku do gwałtownych, krwawych starć doszło w czterech miastach – Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu. Prócz tego do demonstracji ulicznych i starć z tzw. siłami porządkowymi dochodziło też w Białymstoku, Krakowie, Wałbrzychu... „Wrogie napisy" zaś – jak to określano w materiałach MSW – pojawiały się w wielu miejscach, nie wyłączając Warszawy. Zatem skala tamtego buntu była większa. Z drugiej strony stan wojenny ro...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA