fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Prokuratorzy z IPN rozliczają za stan wojenny

Wikimedia Commons, domena publiczna, fot. J. Żołnierkiewicz
Prokuratorzy z IPN ścigają odpowiedzialnych za internowania. Dotychczas skazano 39 osób.

Do końca przyszłego roku powinny się zakończyć śledztwa przeciwko komendantom MO odpowiedzialnym za internowanie działaczy opozycji po wprowadzeniu stanu wojennego. Prokuratorzy pionu śledczego IPN skierowali do sądów 81 aktów oskarżenia.

– Objęły one 136 osób, niebawem jednak do sądów zostaną skierowane kolejne akty oskarżenia – mówi „Rzeczpospolitej" prokurator Andrzej Pozorski, zastępca prokuratora generalnego, dyrektor Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Dotychczas skazanych zostało 36 osób, wobec 39 postępowania umorzono ze względu na przedawnienie karalności, a wobec 40 z powodu amnestii.

– W sumie pion śledczy IPN prowadził już 1300 postępowań dotyczących przestępstw popełnianych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego w latach 80. – wylicza prokurator Pozorski i dodaje, że do sądów trafiło m.in. 15 aktów oskarżenia przeciwko komendantom wojewódzkim MO oraz ich zastępców ds. SB, którzy podejmowali decyzje o zatrzymaniach.

Internowanie działaczy opozycji śledczy kwalifikują jako zbrodnię przeciwko ludzkości. Pozbawienie wolności było formą ich prześladowania z powodu przynależności do określonej grupy polityczno-społecznej. Prokuratorzy IPN są w stanie wykazać w sądzie, że decyzje o internowaniu podejmowane 12–16 grudnia 1981 roku były bezprawne. Oparto je bowiem na tymczasowym dekrecie o stanie wojennym, którego publikację rozpoczęto 17 grudnia 1981 roku.

Śledztwa dotyczą komendantów wojewódzkich MO z wszystkich istniejących w 1981 roku województw. – Dołożymy wszelkich starań, aby sprawy prowadzone przeciwko komendantom MO zostały zakończone do końca przyszłego roku – zapewnia nas prokurator Pozorski.

Arkadiusz Kazański, historyk IPN z Gdańska, przypomina, że pierwszą formą represji po ogłoszeniu stanu wojennego było właśnie internowanie działaczy Solidarności oraz innych organizacji.

– Operacja o kryptonimie „Jodła" przygotowywana była w zasadzie od momentu podpisania Porozumień Sierpniowych w 1980 roku. Pierwsze listy działaczy opozycji, których „należy umieścić w miejscach odosobnienia ze względu na bezpieczeństwo państwa", sporządzone zostały w komendach wojewódzkich MO w październiku 1980 roku – tłumaczy Kazański. – Potem były sukcesywnie aktualizowane, uzupełniane, weryfikowane.

Prokurator Pozorski dodaje, że prowadzone są także postępowania w sprawie psychicznego i fizycznego znęcania się przez funkcjonariuszy MO i SB nad zatrzymanymi. – Dotyczą one m.in. organizowania tzw. ścieżek zdrowia, czyli pobić internowanych – dodaje Andrzej Pozorski.

Wśród skazanych dotychczas znaleźli się m.in. były funkcjonariusz SB z Dolnego Śląska Jerzy H., który zatrzymanych bił, kopał, dusił, zakładał im maskę przeciwgazową z zamkniętym dopływem powietrza, a nawet raził prądem. Skazano go na dwa lata więzienia.

Wyrok skazujący zapadł także w Koninie, gdzie czterech dawnych esbeków skazano m.in. za grożenie opozycjonistom bronią palną, bicie, przykuwanie kajdankami do kaloryfera i zmuszanie do stania bez odzieży w otwartym oknie przy kilkustopniowym mrozie.

Z kolei Zdzisław G., naczelnik Wydziału Śledczego SB w Krośnie, nie tylko bezprawnie aresztował 69 działaczy Solidarności, ale także znęcał się nad nimi – wynika ze śledztwa IPN. G. przygotował listy przeznaczonych do internowania, a potem kierował akcją ich zatrzymywania. 12 grudnia 1981 roku wieczorem wydał podległym funkcjonariuszom sprzęt do wyłamywania drzwi i dokumenty dotyczące internowania konkretnych osób. W listopadzie 1987 roku w Krośnie przez wiele godzin przesłuchiwał też działacza Solidarności Grzegorza G. Groził mu więzieniem i pobił do nieprzytomności.

Chociaż sądy skazują byłych milicjantów, esbeków, a nawet prokuratorów – historycy przypominają, że nie zostali osądzeni autorzy stanu wojennego. W styczniu 2012 roku na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat skazano jedynie gen. Czesława Kiszczaka, byłego szefa MSW.

Z danych IPN wynika, że w pierwszym tygodniu po wprowadzeniu stanu wojennego w ośrodkach odosobnienia zostało umieszczonych ok. 5 tys. osób. W operacji uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy MO i SB.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.kozubal@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA