fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Amerykanie poznają historię rodziny Ulmów

Fotorzepa, Krzysztof Lokaj
Resort kultury planuje utworzyć filię muzeum z Markowej na Podkarpaciu w Nowym Jorku.

O takiej możliwości poinformował wicepremier prof. Piotr Gliński, szef resortu kultury, przy okazji podsumowania dwóch lat swoich rządów. Jego zdaniem taka placówka mogłaby być usytuowana w Nowym Jorku „niedaleko Piątej Alei" – to ścisłe centrum tego miasta. Na razie jednak nie są znane szczegóły projektu.

Ministerstwo nie odpowiedziało nam na pytanie, kiedy placówka może ruszyć, w którym miejscu zostanie zlokalizowana, a także jaki będzie jej budżet. Biuro prasowe resortu poinformowało nas jedynie, że na razie trwają prace koncepcyjne, a są one „jeszcze na bardzo wczesnym etapie".

Dr Mateusz Szpytma, twórca placówki w Markowej, a obecnie wiceprezes IPN, uważa, że powstanie takiego oddziału za oceanem jest dobrym pomysłem. Przypomina, że w Nowym Jorku działa Muzeum Anny Frank ukrywanej przez Holendrów w Amsterdamie.

– Dzięki muzeum będzie można pokazać właściwą proporcję rzeczy. Przypomnieć, że byliśmy ofiarami wojny, nie kolaborowaliśmy, i pomimo że za ratowanie Żydów groziła kara śmierci, pomagaliśmy tej społeczności – mówi dr Szpytma.

Dodaje, że taka placówka pozwoli Amerykanom przybliżyć losy rodziny Ulmów.

– Prawda o tej rodzinie powoli przebija się w doniesieniach zagranicznych mediów i publikacjach naukowych. Nie bez znaczenia jest działające w Markowej muzeum – dodaje wiceprezes IPN.

Od momentu otworzenia wiosną 2016 roku muzeum Ulmów odwiedziło je ok. 80 tys. osób, w tym ok. 15–20 proc. to turyści zagraniczni.

Placówka powstała w miejscu, gdzie 24 marca 1944 roku niemieccy żandarmi zamordowali ośmioro Żydów. Zginęła też rodzina Ulmów, która ich ukrywała: Józef i jego będąca w ciąży żona Wiktoria oraz sześcioro ich dzieci.

Instytut Pamięci Yad Vashem przyznał Ulmom tytuł Sprawiedliwi wśród Narodów Świata.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA