fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Spór o spuściznę Bradla

Fragment tablicy pamiątkowej poświęconej Kazimierzowi Leskiemu. Domena publiczna, fot. Szczebrzeszynski
Fragment tablicy pamiątkowej poświęconej Kazimierzowi Leskiemu. Domena publiczna, fot. Szczebrzeszynski
Wikimedia Commons
Zakład Narodowy im. Ossolińskich we Wrocławiu nie zrealizował postanowień testamentu wdowy po Kazimierzu Leskim ps. Bradl, która przekazała placówce pamiątki oficera wywiadu AK.

Mija pięć lat od uprawomocnienia się testamentu Bonifacji Marii Leskiej, która aktem notarialnym przekazała całość spadku Ossolineum we Wrocławiu.

Była ona wdową po słynnym oficerze wywiadu i kontrwywiadu KG AK dr. inż. ppłk. pilocie Kazimierzu Leskim ps. Bradl. To nietuzinkowa postać. Był m.in. honorowym obywatelem Warszawy, Sprawiedliwym wśród Narodów Świata, kawalerem Orderu Virtuti Militarii. Przed wojną był jednym z projektantów okrętów podwodnych ORP „Orzeł" i „Sęp". Po wybuchu wojny działał w organizacji Muszkieterowie, ZWZ i wywiadzie Komendy Głównej Armii Krajowej. Organizował przerzuty emisariuszy do Londynu, jeździł do Francji i Hiszpanii w mundurze generała Wehrmachtu. Zdobył m.in. plany budowy Wału Atlantyckiego. Walczył w powstaniu warszawskim. Zdaniem bliskich zmarłej, którzy skontaktowali się z redakcją „Rz" (proszą o anonimowość), postanowienia testamentu nie zostały zrealizowane. Ich zaniepokojenie wynika z „troski o zachowanie pamięci po śp. Kazimierzu Leskim".

Z testamentu wynika, że Ossolineum zostało zobowiązane do ustanowienia Funduszu Stypendialnego im. Kazimierza i Marii Leskich dla zdolnych studentów Uniwersytetu Warszawskiego; objęcia wieczystą opieką grobów Kazimierza Leskiego i Marii Leskiej oraz ich rodziców, a także do prowadzenia stałej ekspozycji pamiątek wojennych po Kazimierzu i Marii Leskich w swojej siedzibie. Radca prawny Bogumiła Ucińska-Tarnacka reprezentująca Ossolineum wyjaśniła nam, że do masy spadkowej weszło spółdzielcze mieszkanie w Warszawie. „Lokal o wielkości ok. 50 mkw. był przez wiele lat niezamieszkiwany, bardzo zniszczony, obarczony zaległościami w opłatach wobec spółdzielni mieszkaniowej" – opisała. Znajdowały się tam nieuporządkowane papiery, książki, czasopisma, medale, dzieła sztuki. Po ich przewiezieniu do Wrocławia zostały one uporządkowane, opracowane, a następnie udostępnione.

Przedstawicielka Zakładu dodała, że mieszkanie Leskich zostało sprzedane za 300 tys. zł. „Po odliczeniu wcześniej poniesionych kosztów stanowiło to kwotę znacznie odbiegającą od tej, która miała stanowić Fundusz Stypendialny" – wyjaśniła. Zapewniła, że Zakład będzie czynił starania w pozyskaniu sponsorów dla realizacji tego przedsięwzięcia.

Stwierdziła, że utworzenie stałej ekspozycji z pamiątek wojennych po Kazimierzu i Marii Leskich „nie jest możliwe ze względu na ich niewielką ilość i charakter", bo przekazane obiekty pochodzą w większości z okresu powojennego. Archiwum po Bradlu – przypomniała, zostało przekazane przez Bonifację Leską do Archiwum Akt Nowych. Zakład planował wprawdzie w tym roku otworzyć wystawę czasową poświęconą Leskim, ale plany te pokrzyżowała pandemia.

Bogumiła Ucińska-Tarnacka dodała, że ZN dwa razy w roku zleca firmie porządkowej sprzątanie grobów m.in. Kazimierza i Marii Leskich.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA