fbTrack

Historia

Nazistowska polityka wobec Polski to biała plama w historii Niemiec

materiały prasowe
Prof. Dieter Bingen | dyrektor Niemieckiego Instytutu ds. Polskich w Darmstadt.

Rz: Równo rok temu do Bundestagu i niemieckiego społeczeństwa trafił apel z prośbą o wsparcie inicjatywy budowy pomnika upamiętniającego polskie ofiary okupacji niemieckiej w latach 1939–1945. Z jakim odzewem państwo się spotkali?

Dieter Bingen: Pod apelem zebraliśmy podpisy ważnych postaci popierających odezwę, a wyłania się z nich bardzo pluralistyczny obraz. Nasz apel podpisali naukowcy, historycy, politolodzy, osobistości obu chrześcijańskich Kościołów: arcybiskup Berlina, biskup ewangelicki Kościoła Berlina Brandenburgii, i innych wyznań. Nie zbieramy więcej podpisów. Chodzi nam o silną odezwę z ważnymi nazwiskami, która trafiła do Bundestagu.

Rok temu niemieckie MSZ odcinało się od tego pomysłu z powodu tematu reparacji wojennych. Czy w tej kwestii coś się zmieniło?

Nie ma oficjalnego stanowiska MSZ wobec tej inicjatywy, krążą różne opinie w ministerstwie, za i przeciw. Minister Heiko Maas razem z ministrem Jackiem Czaputowiczem kilka dni temu wydali oświadczenie, w którym czytamy, że z sympatią odbierają inicjatywy ku czci polskich ofiar okupacji niemieckiej. Reparacje i pomnik to oddzielne tematy.

Jaka jest historia tego pomysłu?

Inicjatywa budowy pomnika pojawiła się już dziesięć lat temu we Frankonii, później pojawiła się taka propozycja ze strony prof. Władysława Bartoszewskiego. Apel to rezultat wewnętrznego niemieckiego dyskursu historycznego i politycznego, ale też długiej dyskusji polsko-niemieckiej o przezwyciężeniu przeszłości. Pomnik ma uświadomić tragedię Polaków w latach 1939–1945.

Była szefowa Bundestagu prof. Rita Suessmuth mówiła portalowi Deutsche Welle, że niewielu Niemców wie o zbrodniach dokonanych w Polsce w czasie II wojny światowej. Pana odczucie jest podobne?

To nie odczucie, my to wiemy. Polityka nazistowskich Niemiec wobec Polski to biała plama naszej historii. Większa jest świadomość o systematycznego wymordowania Żydów polskich i europejskich. Ale mord na Polakach zaczął się już w pierwszych dniach września 1939 roku. Był to pierwszy krok do systematycznego zniszczenia elit polskich i zniewolenia cywilów. Dla Niemców mało znany jest fakt, że nazistom chodziło o koniec egzystencji Polski i jej, wówczas tysiącletniej obecności na kartach cywilizacji europejskiej.

Pomnik będzie jednoczył nasze kraje?

Bylibyśmy szczęśliwi, gdyby za rok, w 80-lecie niemieckiej agresji na Polskę, na osobnej sesji Bundestagu większość posłów poparła ideę budowy pomnika. Chcemy pokazać polskim sąsiadom, że rozumiemy to, co zrobiliśmy wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej. Ciekawe, że w Bundestagu opowiadają się za nim różne frakcje: od prawicy do lewicy, choć są też posłowie sceptyczni – chodzi o oczekiwania innych nacji, aby powstały ich pomniki. W Polsce aprobatę także wyraziły różne strony polityczne. Być może pomnik stanie się jedynym projektem polityki historycznej, który mógłby zjednoczyć Niemców i Polaków z różnych obozów politycznych.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL