fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Stanisław Kukuczka, Polak zabity przez Stasi

Adobe Stock
Pion śledczy IPN w Poznaniu chce wyjaśnić okoliczności zabójstwa Stanisława Kukuczki. Został on zastrzelony w Berlinie przy próbie przekroczenia granicy.

– Celem postępowania jest ustalenie okoliczności i sprawców zabójstwa. Podejrzewamy, że w tym przypadku doszło do zbrodni komunistycznej oraz zbrodni przeciwko ludzkości – tłumaczy nam Artur Orłowski, prokurator z poznańskiego IPN.

Z wstępnych materiałów, którymi dysponuje śledczy, wynika, że sprawcą zabójstwa mógł być pułkownik STASI Hans Sabath (nie żyje od 1986 r.), ale decyzja o zastrzeleniu Polaka mogła być konsultowana z ówczesnymi komunistycznymi władzami PRL. Aby to ustalić, zostanie przeprowadzona kwerenda w archiwach, w tym znajdujących się w MSZ.

Śledztwo dotyczy zabójstwa 40-letniego Stanisława Kukuczki, do którego doszło 29 marca 1974 r. w Berlinie Wschodnim, blisko przejścia granicznego z RFN.

Kukuczka pochodził z Małopolski, na początku lat 70. był strażakiem w Jaworznie, miał rodzinę. 3 marca 1974 zaginął. 29 marca w południe wszedł do ambasady PRL w Berlinie Wschodnim, tam spotkał się z m.in. przedstawicielem służby bezpieczeństwa PRL.

Kukuczka miał zażądać, aby pozwolono mu przekroczyć granicę w Berlinie. Zagroził, że w przeciwnym wypadku zdetonuje bombę, którą – jak twierdził – ma mieć na sobie. Dodał także, że jeżeli tak się nie stanie, bombę w centrum miasta zdetonuje jego wspólnik. Kukuczka miał twierdzić, że chce wyemigrować do USA, gdzie ma rodzinę.

Po około dwóch godzinach negocjacji opuścił polską placówkę dyplomatyczną i został przewieziony samochodem na dworzec kolejowy. Gdy zmierzał do przejścia granicznego z RFN, pojawił się przed nim jakiś mężczyzna i oddał strzał z pistoletu. Sprawca trafił uciekiniera w brzuch.

– Chyba niewiele osób zauważyło to zdarzenie, ranny mężczyzna został natychmiast odwieziony do szpitala, w którym zmarł – opisuje Artur Orłowski.

Z sekcji zwłok przeprowadzonej w zakładzie medycyny sądowej Uniwersytetu Berlińskiego wynika, że bezpośrednią przyczyną śmierci było uszkodzenie przez kulę wątroby. Rodzina dowiedziała się o jego śmierci kilka tygodni później.

– Przyjechał do żony jakiś człowiek i przywiózł urnę z jego prochami. Rodzina została poproszona o to, aby wokół tej sprawy była cisza. Urna została pochowana w rodzinnym grobie – dodaje prokurator.

Kukuczka był jedną z 136 śmiertelnych ofiar granicy niemiecko-niemieckiej i prawdopodobnie drugim Polakiem. Jesienią 1967 r. w trakcie przekraczania tej granicy utonął w jeziorze Nieder Neuendorfer Franciszek Piesik.

Niektórzy Polacy zostali postrzeleni przez NRD-owskich pograniczników, ale przeżyli. W 2014 r. opisaliśmy w „Rzeczpospolitej" losy Zygfryda Kapeli, który dwa razy uciekał na Zachód. W 1969 r. zdezerterował z Wojsk Ochrony Pogranicza i próbował uciec do Austrii, wpadł jednak w zasadzkę czechosłowackich pograniczników. W Polsce został skazany na trzy lata więzienia i degradację.

Po wyjściu z więzienia przekroczył granicę z NRD. 16 października 1972 r. kilkadziesiąt metrów od zasieków granicznych został postrzelony z kałasznikowa i złapany przez żołnierzy. Po kilku miesiącach spędzonych w szpitalu wrócił do kraju. Z Polski wyjechał na stałe dopiero w grudniu 1988 r. Mieszka w Hiszpanii.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA