fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Na Łączce ruszają poszukiwania grobu generała Fieldorfa

Domena publiczna
Po ponad dwóch latach przerwy naukowcy IPN wznawiają prace na słynnej Łączce na cmentarzu powązkowskim w Warszawie. W poniedziałek rano IPN oficjalnie poinformował o rozpoczęciu kolejnego etapu poszukiwań.

– Prace rozpoczną się w tym tygodniu – zapewnił „Rzeczpospolitą" prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej, który prowadził prace w kwaterze Ł w latach 2012–2013. – W pierwszej kolejności zostanie przebadany teren w miejscu, skąd przeniesione zostały ostatnio górne groby, które zostały umieszczone w tym miejscu w latach 1982–1984 – zapowiada profesor.

Prace potrwają około trzech tygodni, warunkiem ich prowadzenia będzie dobra pogoda.

– Miejsce to zostało zniszczone w latach 80., gdy umieszczono tam nagrobki. Nie spodziewamy się odnalezienia całych szkieletów. Ziemię będziemy przesiewali sitami. Nie możemy prowadzić tych prac w czasie deszczu, bo w zbrylonej glebie mogą być ukryte fragmenty szczątków – tłumaczy wiceprezes IPN.

Naukowcy będą kontynuowali poszukiwania i ekshumacje wiosną przyszłego roku.

Z kwatery Ł od lipca przenoszone są współczesne groby. Lokalizację zmieniają m.in. te, w których w latach 80. ubiegłego wieku pochowano przedstawicieli komunistycznego reżimu. W sumie operacja przenoszenia obejmuje niemal 200 grobów (są w nich szczątki 338 osób).

W czasie prac natrafiono już na szczątki ludzkie. Zabezpieczył je prokurator IPN.

Historycy Instytutu podejrzewają, że miejscu, które przebadają teraz, mogą znajdować się m.in. szczątki generała Augusta Emila Fieldorfa ps. Nil, byłego dowódcy Kedywu Armii Krajowej, zastępcy komendanta głównego AK. Komuniści zamordowali go w lutym 1953 r.

Niewykluczone, że na sąsiedniej działce – dowodów brak, ale są co do tego pewne wskazówki – znajdują się szczątki rotmistrza Witolda Pileckiego.

Kwatera Ł Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie jest miejscem wyjątkowym. Według IPN w latach 1948–1956 dokonywano tam skrytych pochówków żołnierzy podziemia niepodległościowego zamordowanych w czasie śledztw lub straconych na podstawie wyroków wydanych przez komunistyczne sądy w stołecznym więzieniu przy ul. Rakowieckiej. W latach 2012–2013 zespół naukowców IPN pod kierownictwem prof. Szwagrzyka odnalazł szczątki 200 osób. Część z nich zidentyfikowano na podstawie badań DNA. Tożsamość odzyskali m.in. Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka", Hieronim Dekutowski „Zapora" i Bolesław Kontrym „Żmudzin".

Instytut od lat prowadzi prace ekshumacyjne w wielu miejscach kraju, poszukując ofiar zbrodni komunistycznych. Nowe szefostwo IPN zapowiada, że będzie to jeden z jego priorytetów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA