fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Andersa potyczki z Rosjanami

Gen. Władysław Anders na czołgu M4 Sherman, w towarzystwie m.in. gen. Bronisława Rakowskiego (stoi drugi z lewej)
NAC
Generał Władysław Anders przeszedł drogę od służby w armii carskiej do dowództwa armii polskiej w Związku Sowieckim.

Materiał powstał we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej

Władysław Anders urodził się w spolonizowanej rodzinie pochodzenia niemieckiego, wywodzącej się z Inflant. Ojciec Albert, z wykształcenia rolnik, był administratorem majątku Błonie w powiecie kutnowskim. Matka, Elżbieta z Tauchertów, opiekowała się córką i trzema synami. W 1900 r. rodzice oddali go do wstępnej klasy szkoły realnej w Warszawie.

Dodatek Specjalny „Rzeczpospolitej”  

W 1901 r. rodzina Andersów przeniosła się na Żmudź, gdzie Albert objął stanowisko plenipotenta majoratu Taurogi, własności birżańskiej linii Radziwiłłów. Po ukończeniu szkoły realnej W. Anders jako tzw. jednoroczny 5 października 1909 r. skierowany został do szkoły podoficerskiej. Tam też 23 kwietnia 1911 r. awansował na kaprala, a 6 listopada 1911 r. przed komisją egzaminacyjną 3. Dywizji Kawalerii zdał egzamin na chorążego rezerwy.

Po zwolnieniu z wojska podjął studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki w Rydze, gdzie wraz z młodszym bratem Karolem działał w korporacji Arconia i w Towarzystwie Gimnastycznym Sokół.

W armii carskiej

W 1914 r. Anders powołany został do czynnej służby wojskowej i 23 sierpnia przydzielono go jako dowódcę kolumny prowiantowej 2. Korpusu armii rosyjskiej. 14 września 1914 r. na własną prośbę został przeniesiony do pułku kawalerii gen. Chana-Nahiczewańskiego, a 23 września do 3. Noworosyjskiego Pułku Dragonów. 23 października 1915 r. za odwagę w walkach został mianowany podporucznikiem jazdy.

W nocy z 30 na 31 października 1915 roku ze swoim oddziałem liczącym 140 ludzi przeszedł na tyły wojsk niemieckich i działając z zaskoczenia zaatakował majątek Kuchcze, gdzie kwaterował sztab batalionu. Pokonał oddział niemiecki i spalił obóz znajdujący się we wsi.

30 stycznia 1916 r. przydzielony został do 2. Rezerwowego Pułku Kawalerii jako oficer instruktor. 14 czerwca 1916 r. powrócił do 3. Noworosyjskiego Pułku Dragonów, gdzie za odwagę awansowany został na porucznika. 25 października 1916 r. skierowany został na wojenny kurs Akademii Sztabu Generalnego w Piotrogrodzie. Ukończył go z pierwszą lokatą i z rąk cara Mikołaja II otrzymał złotą szablę i patent oficera dyplomowanego. Kolejny awans, na rotmistrza, otrzymał 9 listopada 1916 r. 16 lutego 1917 r. przydzielony został do sztabu 7. Dywizji Strzelców (front rumuński), jako starszy adiutant, a 1 lipca 1917 r. – delegowany do kwatery naczelnego wodza.

W armii rosyjskiej walczył na wielu frontach, m.in. w bitwie pod Tannenbergiem (Grunwald). Był trzykrotnie ranny. Odznaczony został Orderem św. Jerzego IV klasy, Orderem św. Włodzimierza IV klasy (z mieczami i kokardą), Orderem św. Anny II klasy z mieczami, Orderem św. Anny III klasy z mieczami i kokardą, Orderem św. Anny II klasy z mieczami, Orderem św. Stanisława z mieczami i kokardą.

W Korpusie Polskim

Po rewolucji lutowej w Rosji, będąc szefem sztabu stacjonującej w Rumunii 7. Dywizji Strzelców, wybrany został wiceprzewodniczącym Związku Wojskowych Polaków XXIX Korpusu Rosyjskiego. Na czele szwadronu ochotników 6 września 1917 r. przybył do Bobrujska do I Korpusu Polskiego.

Początkowo dowodził szwadronem 1. Pułku Ułanów, późniejszego Krechowieckiego, następnie jako szef sztabu przeniesiony został do 1. Dywizji Strzelców I Korpusu. Uzyskał prawo do rangi rotmistrza (odpowiednik majora w armii rosyjskiej) i podpułkownika.

Po demobilizacji I Korpusu 10 czerwca 1918 r. zwolniony został ze służby wojskowej. Pojechał do Warszawy, gdzie mieszkali jego rodzice. Tam też zgłosił się do dyspozycji Rady Regencyjnej i w lipcu w stopniu kapitana przyjęty został do Polskiej Siły Zbrojnej. Dekretem Rady Regencyjnej nr 44 z 7 listopada 1918 r. zatwierdzono mu stopnie wojskowe nadane w I Korpusie Polskim (rotmistrza i podpułkownika). Przydzielony został do Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, a w końcu listopada 1918 r. – do 4. Pułku Ułanów.

W listopadzie 1918 r. brał udział w rozbrajaniu Niemców w Warszawie. Po wybuchu powstania w Wielkopolsce na życzenie gen. Dowbor-Muśnickiego 6 stycznia 1919 r. udał się do Poznania. Generałowi Andersowi przydzielono kierownictwo I (operacyjnego) kwatermistrzostwa Dowództwa Głównego (DG). Od 9 lutego do 28 kwietnia był szefem sztabu DG.

W lutym uczestniczył w polsko-niemieckich rokowaniach w Berlinie, opracowywał plany operacyjne opanowania Pomorza Gdańskiego w przypadku realizacji planu przyjazdu do Gdańska armii gen. Józefa Hallera, drogą morską na okrętach alianckich. Wskutek sprzeciwów brytyjskich plan interwencji gdańskiej został udaremniony, a oddziały Wojska Wielkopolskiego skierowane zostały na odsiecz Lwowa. Na znak protestu Anders przedłożył głównodowodzącemu prośbę o przeniesienie do służby liniowej i 29 kwietnia 1919 r. objął dowództwo 1. Pułku Ułanów Wielkopolskich. Po raz pierwszy publicznie wystąpił na czele pułku 3 maja w czasie uroczystej parady na Lotnisku Ławica. 22 maja 1919 r. 1. Pułk Ułanów Wielkopolskich skierowany został na odcinek północny Frontu Wielkopolskiego, dozorując linię Noteci. 22 lipca pułk zebrał się na szosie pod Inowrocławiem i wyruszył do Poznania.

Walki z bolszewikami

1 sierpnia 1919 r. ppłk SG Anders wyjechał z pułkiem na front litewsko-białoruski, z przydziałem do Grupy Wielkopolskiej gen. Daniela Konarzewskiego. Otrzymał samodzielne zadanie „uderzyć na tyły npla, odcinając na odwrót na linii kolejowej Mińsk–Borysów i na trakcie Mińsk–Smolewicze". 6 sierpnia 1919 r. pułk osiągnął wyznaczony rejon koncentracji, następnego dnia o świcie wyruszył na Małe Gajany. Tam doszło do pierwszego kontaktu bojowego z oddziałami Armii Czerwonej. W następnych dniach 1. Pułk Ułanów uczestniczył w zagonie na Śłobodę, obsadzał trakt Mińsk–Borysów. 9 sierpnia wkroczył do zdobytego Mińska. Następnego dnia rozpoczął się marsz na Berezynę. 24 sierpnia dowództwo frontu litewsko-białoruskiego wydało rozkaz zdobycia Bobrujska. Miasto zostało zajęte, następnie uchwycono przedmoście na wschodnim brzegu Berezyny, oczyszczono z bolszewików obszar od Berezyny po Kliczew. 6 września 1. Pułk Ułanów wrócił do Bobrujska. Stamtąd pułk prowadził wypady przeciwko oddziałom bolszewickim. W końcu października i w listopadzie 1919 r. pułk obsadzał dwa odcinki frontu: na północ i południe od Bobrujska, w grudniu uczestniczył w wypadzie na Kliczew, a w styczniu 1920 r. – w wypadzie na Hol.

Z inicjatywy prezydenta miasta Poznania Jarogniewa Drwęskiego pułk otrzymał nazwę: 15. Pułk Ułanów Poznańskich. Na początku marca 1920 roku w składzie Grupy Operacyjnej gen. Władysława Sikorskiego brał udział w wypadzie na Żłobin. Ułani nie spali trzy doby, walcząc i maszerując w bardzo ciężkich warunkach terenowych i atmosferycznych, mając do czynienia z wyjątkowo dobrze dowodzonym i wyszkolonym przeciwnikiem. Wiosną pułk działał na Polesiu, uczestnicząc m.in. w ciężkim boju pod Słobodą Jakimowską, w wypadzie na Jełań i Sieliszcze. W końcu kwietnia pułk wrócił do Bobrujska. Od 17 do 29 maja 15. Pułk Ułanów Poznańskich uczestniczył w likwidacji ofensywy Armii Czerwonej na Ihumeń m.in. biorąc do niewoli dowództwo sowieckiej brygady kawalerii. 30 maja pułk wrócił do Bobrujska, biorąc 532 jeńców, zdobywając 410 koni wierzchowych, 14 ckm-ów.

Wobec pogorszenia się w czerwcu 1920 r. położenia na Ukrainie, zaszła potrzeba przerzucenia na front oddziałów odwodowych i tyłowych, w tym 15. Pułku Ułanów Poznańskich. 14 DP odchodziła z frontu jako ostatnia, na rozkaz, a nie pod naciskiem nieprzyjaciela. Z Bobrujska maszerowano na Słuck–Baranowicze, na linię dawnych okopów niemieckich z lat wojny 1914–1918. W odwrocie 14. DP, wchodzący w jej skład pułk stoczył liczne walki, nie tracąc sprzętu i zachowując stany bojowe w stopniu nieporównanie lepszym niż innych jednostek. Nie mogąc utrzymać się na linii okopów z powodu trudnego położenia jej sąsiadów, dowódca 14. DP przez kilka dni stawiał opór bolszewikom w rejonie Berezy Kartuskiej. Opóźnianie nieprzyjaciela prowadziła grupa ppłk. Andersa: 15. Pułk Ułanów Poznańskich, III/55. Poznańskiego Pułku Piechoty, trzy baterie artylerii, dwie kompanie saperów i kompania szturmowa. 29 lipca w boju pod Wistynami ppłk Anders został ciężko ranny w nogę i odesłany do szpitala w Poznaniu.

Właśnie w boju pod Wistynami Władysław Anders osobiście poprowadził do walk cofające się oddziały, zmuszając przeważające siły nieprzyjaciela do odwrotu. Za czyn ten odznaczony został Orderem Wojennym Virtuti Militari V klasy (nr 2953).

W pierwszych dniach stycznia 1921 r. do Poznania wyruszyły transporty 15. Pułku Ułanów Poznańskich. Naczelny wódz Józef Piłsudski 22 maja 1921 r. przyjechał do Poznania, aby udekorować sztandar 15. Pułku Ułanów Poznańskich Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari. Uroczystość odbyła się na Błoniach Grunwaldzkich. Piłsudski udekorował wtedy też oficerów i szeregowych pułku. Potem przyjął defiladę oddziałów garnizonu. Wieczorem był podejmowany w Bazarze bankietem wydanym przez korpus oficerski 15. Pułku Ułanów. Powiedział wtedy: „Tam, gdzie byliście, byliście doskonali – i historia lwią część zwycięstw wam przypisać musi. W tej dziedzinie jesteście najlepszym pułkiem, jaki znam, mówię wam to szczerze i otwarcie". Spośród 40 pułków kawalerii polskiej 15. Pułk Ułanów Poznańskich był jednym z pięciu, na których sztandarach zawisł Order Virtuti Militari.

Dowódca z perspektywami

W październiku 1921 r. ppłk SG W. Anders skierowany został na studia do paryskiej École Supérieure de Guerre. Studia paryskie ukończył w 1923 r. i odbył staż w armii i lotnictwie francuskim. Awansowany do stopnia pułkownika (15 sierpnia 1924 r.) objął stanowisko dyrektora nauk na kursach wyższych dowódców, a następnie szefa sztabu w Inspektoracie Kawalerii Ministerstwa Spraw Wojskowych, pod szefostwem gen. Tadeusza Rozwadowskiego. W tym czasie kierował polską ekipą jeździecką, która z międzynarodowych zawodów w Nicei wróciła z najwyższym trofeum – Pucharem Narodów.

11 czerwca 1925 r. ożenił się z Ireną Jordan-Krąkowską, rozwiedzioną z rtm. Prószyńskim. Miał z nią córkę Annę, urodzoną w 1919 r., opiekował się też pasierbem Maciejem Prószyńskim.

W listopadzie 1925 r. objął funkcję komendanta wojskowego miasta stołecznego Warszawy, na tym stanowisku zastał go zamach majowy. Stanął po stronie rządu i prezydenta Rzeczypospolitej. Jako szef sztabu w powołanym dowództwie obrony Warszawy, kierował obroną Belwederu, a następnie uczestniczył w marszu dostojników państwowych, w tym prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, do Wilanowa. Nie spotkały go żadne przykrości ze strony Marszałka.

Podczas gry sztabowej przeprowadzonej przez Piłsudskiego kilka miesięcy po przewrocie majowym płk dypl. W. Anders uzyskał wysoką ocenę od Marszałka i niebawem został dowódcą 2. Samodzielnej Brygady Kawalerii w Brodach, przemianowanej wkrótce na Wołyńską BK. Po manewrach brygady na Wołyniu, gen. dyw. G. Orlicz-Dreszer ocenił płk. dypl. W. Andersa następująco: „Jest oficerem, przed którym w przyszłości powinny stać otworem wszystkie, nawet najwyższe stanowiska w wojsku".

W Nowy Rok 1934 Anders awansowany został do stopnia generała brygady. W tymże roku Piłsudski – w trakcie manewrów w Wilnie stwierdził: „Anders ma dar jasnego myślenia, a w podejmowanych decyzjach przejawia rozwagę i logicznie rozumuje". Anders opiekował się polską ekipą jeździecką na olimpiadę w Berlinie (1936 r.), przyczynił się do wychowania wielu wybitnych jeźdźców, zdobywców nagród i medali. Na Kresach bardzo czynnie zaangażował się w pracach Polskiej Macierzy Szkolnej, w 1939 r. został członkiem Zarządu Głównego tej organizacji. Politycznie był zbliżony do endecji.

Wojna z Niemcami

W 1937 r. Anders został dowódcą Brygady Kawalerii w Baranowiczach, z którą w 1939 r. wyruszył na wojnę. W marcu 1939 r., w trakcie pierwszej tajnej mobilizacji, przeniesiony został na pogranicze z Prusami Wschodnimi, w okolice Sierpca. Brygada została podporządkowana dowódcy armii „Modlin". W lipcu 1939 r. zgodnie z otrzymanymi wytycznymi przegrupował brygadę w okolicach Lidzbarka Warmińskiego, z zadaniem osłony kierunku na Płock.

4 września brygada uczestniczyła w boju pod Petrykozami. Generał Anders krótko (4–6. 09.) dowodził grupą operacyjną, wycofując się w rejon Płocka. Bronił Wisły od Dobrzynia po Czerwieńsk. Podczas bombardowania został ranny, nie odszedł jednak ze swego stanowiska.

Na rozkaz 6 września wycofywał się w rejon Otwocka, gdzie przejął także dowództwo nad 10. DP, Wołyńską Brygadą Kawalerii i resztkami Kresowej BK. Od 10 września siły Andersa na rozkaz naczelnego wodza podporządkowane zostały dowódcy tworzonej armii „Warszawa", dowodzonej przez gen. Rómmla, z zadaniem utrzymania linii Wisły i utrzymania łączności między generałami: Rómmlem, Juliuszem Zalaufem i Emilem Krukowiczem-Przedrzymirskim. 12–13 września toczył bezskuteczne walki o Mińsk Mazowiecki z zadaniem nawiązania kontaktu z armią „Modlin" w rejonie Kałuszyna i odtworzenia obrony nad Bugiem.

13 września otrzymał rozkaz naczelnego wodza nakazujący odwrót w rejon Lasów Łaskarzewskich. Nie otrzymawszy rozkazów, podporządkował się gen. Stefanowi Dąb-Biernackiemu, z którym po 17 września zamierzał przebijać się na Węgry. Około 20 września pod komendą Andersa znalazło się 55 niekompletnych szwadronów z 40 działami. 20 września oddziały te zostały zbombardowane przez Niemców. 22 września na południe od Zamościa przebił się przez pierścień wojsk niemieckich. Po zdobyciu Krasnobrodu oddziały Andersa weszły 23–24 września w strefę wycofujących się na linię Ribbentrop-Mołotow oddziałów niemieckiej 28 DP, a wkraczającą kombinowaną armią pancerno-kawaleryjską komandarma Tiuleniewa. Andersowi nie udało się prześlizgnąć między wojskami obydwu przeciwników. Doszło do starć, w których oddziały bolszewickie straciły 18 czołgów. Wskutek wyczerpywania się amunicji gen. Anders wydał rozkaz przebijania się poszczególnymi pułkami i grupami ochotników na własną rękę.

W sowieckiej niewoli

W nocy z 28 na 29 września w trakcie walk z żołnierzami sowieckimi i partyzantami ukraińskimi gen. Anders został dwukrotnie ranny. 29 września dotarł do wsi Jasionka Stasiowa, gdzie został zatrzymany przez Rosjan i przewieziony do Starego Sambora. Początkowo trafił do szpitala we Lwowie, a potem przeniesiono go do więzienia, w którym spędził 22 miesiące. Śledztwo było połączone z wymyślnymi torturami. Niezagojone rany ropiały, w nieopalanej celi nie było szyb, a ściany były pokryte warstwą lodu. Generał odmroził sobie nos, uszy i policzki. Przeniesiono go później do więzienia na Łubiance w Moskwie, gdzie sposób prowadzenia śledztwa był nadal nieprzerwaną torturą. Jednak pobyt w więzieniu sowieckim niewątpliwie uchronił go przed jeszcze gorszym losem w lesie katyńskim.

Przeżycia swoje opisał w książce autobiograficznej: „Bez ostatniego rozdziału". Próbowano też pozyskać go dla sowieckich koncepcji politycznych wobec Polski.

Przesłuchiwany był do 3 sierpnia 1941 r. Po podpisaniu przez gen. W. Sikorskiego 30 lipca układu z ZSRS, 4 sierpnia został zwolniony z więzienia i 11 sierpnia wyznaczony dowódcą formującej się w ZSRS Armii Polskiej. Także 11 sierpnia został awansowany do stopnia generała dywizji.

Armia Andersa

Mimo słabej kondycji fizycznej i psychicznej, spowodowanej miesiącami izolatki, gen. Anders energicznie przystąpił do prac organizacyjnych. Wojsko Polskie w ZSRS miało być formowane nad Wołgą i na Uralu. Siedziba dowództwa Armii mieściła się w Buzułuku nad rzeką Samarą. Formowano 5. i 6. DP, a od listopada 1941 r. 7., 8., 9., 10. DP i wiele innych oddziałów.

Stosunek generała do ZSRS kształtowały realia polityczne i wojskowe. Od początku nie miał zaufania do deklaracji władz sowieckich. Początkowo był przeświadczony o potrzebie utrzymania Wojska Polskiego w ZSRS. Prowadził poszukiwania zaginionych polskich oficerów, wszelkimi sposobami dążył do zwolnienia z więzień jak największej liczby rodaków, ratując ich od niechybnej śmieci. Znając dobrze mentalność Rosjan spostrzegał grę władz sowieckich wobec swojej Armii, rosnącą wrogość Stalina do Polskich Siła Zbrojnych i rządu polskiego. Podejrzewał, że dowództwo Armii Czerwonej może posunąć się do wykrwawienia oddziałów polskich.

Podczas tzw. pierwszej ewakuacji, obok 33 tys. żołnierzy ewakuowano też około 10 tys. osób cywilnych, w tym 3000 dzieci. Z pełną świadomością omijał rozporządzenia Sowietów dotyczące ewakuacji kobiet i dzieci, nie wywołując tym faktem jawnego sprzeciwu władz sowieckich. Ci jednak podczas drugiej ewakuacji (5–25.08.1942 r.) skutecznie zablokowali możliwość dotarcia ludności cywilnej do ośrodków ewakuacyjnych, choć i tak udało się ewakuować 25 501 osób cywilnych, w tym około 1000 dzieci. Sowieci nie mieli zamiaru pozbywać się siły roboczej i zaplecza dla tzw. lewicowej alternatywy rozwiązania kwestii polskiej.

Wojska gen. Andersa po ewakuacji na Wschód połączyły się z Samodzielną Brygadą Strzelców Karpackich. Tam też Anders rozkazał odtworzyć 15. Pułk Ułanów Poznańskich. 12 września 1942 r. wojsko wyprowadzone z ZSRS stało się Armią Polską na Wschodzie.

Artykuł pochodzi z dodatku specjalnego „Rzeczpospolitej” pt.: „Generał Anders”. Partnerem dodatku jest IPN

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA