fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

„Obóz śmierci z Polski” na fototapecie ze sklepu

Fotorzepa, Piotr Guzik
Gliwicki sklep wycofał ze swojej oferty fototapety przedstawiające niemieckie obozy śmierci.

W sobotę w portalu internetowym „Rzeczpospolitej" napisaliśmy, że w ofercie jednego ze sklepów w Gliwicach znalazły się fototapety przedstawiające piece krematoryjne i obozowe prycze z KL Dachau, bramy wejściowe do niemieckich obozów koncentracyjnych Auschwitz i Buchenwald, obozowe wieżyczki strażnicze, płoty z drutów kolczastych. Tapeta z bramą wejściową do obozu w Auschwitz została opisana jako: „obóz śmierci w Polsce".

Przeciwko takim praktykom ostro zaprotestował Instytut Pamięci Narodowej.

„W ostatnich dniach Biuro Edukacji Publicznej IPN stanowczo protestowało przeciwko wykorzystywaniu w reklamie wódki zdjęcia ofiar komunistycznego systemu totalitarnego. Niestety, okazało się, że podobne praktyki są częstsze" – napisał w przesłanym do nas stanowisku historyk dr Andrzej Zawistowski, dyrektor Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej.

„Firmy wnętrzarskie – także polskie – oferują zdjęcia obozów Stutthof, Buchenwald, Majdanek jako wielkowymiarowe fototapety. Wraz z nimi pojawiają się propozycje aranżacji domowych wnętrz wykorzystujących tego typu zdjęcia. Fotografie drutów kolczastych i wież strażniczych otaczających obozy, w których mordowano ludzi, stają się elementami zdobiącymi sypialnie, jadalnie, pokoje zabaw dzieci. (...) Zdarza się, że zdjęcia podpisane są jako »Obóz koncentracyjny w Polsce«. Obrazy z miejsc, gdzie Niemcy popełniali najcięższe zbrodnie, gdzie zamordowano miliony ludzi, są przedstawiane jako znakomity element umilający domowy wypoczynek. Miejsca budzące przerażenie i mające być symbolem wiecznego memento stają się anonimowym elementem krajobrazu" – opisuje dr Zawistowski.

Zaapelował on „w imię pamięci o milionach ofiar, w imię najwyższych wartości kultury europejskiej, w imię przynależnej każdemu człowiekowi godności (...) o wycofanie z ofert handlowych przedmiotów, zdjęć, wizerunków miejsc i osób relatywizujących zbrodnie".

W poniedziałek gliwicka firma wycofała z oferty obozowe fototapety. Jej przedstawiciel Mariusz Kuś w rozmowie z „Rzeczpospolitą" stwierdził, że umieszczenie takich zdjęć było niedopatrzeniem.

– Zdjęcia obozów dostarczyła zewnętrzna firma, nie wszystkie jesteśmy w stanie kontrolować w sytuacji, gdy w serwisie znajduje się ich 5 milionów – stwierdził i dodał, że według jego wiedzy firma nie sprzedała ani jednej obozowej fototapety.

Lech Obara, prawnik i prezes stowarzyszenia Patria Nostra, twierdzi, że używanie określeń powielających nieprawdziwą kalkę o polskich obozach śmierci może być karalne.

– Sądy w postępowaniach cywilnych uznały już, że określenie takie narusza dobra osobiste ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych. Narusza także godność i tożsamość narodu – tłumaczy.

IPN od lat walczy ze stereotypem „polskich obozów śmierci", prowadząc działania edukacyjne. Służy temu m.in. strona internetowa www.truthaboutcamps.eu.

Powstała ona w sierpniu 2012 roku w odpowiedzi na mnożące się przypadki używania przez niektóre media zagraniczne terminu „polskie obozy śmierci". Serwis (dostępny po polsku, angielsku i bułgarsku) miał już ponad 191 tys. odsłon na całym świecie. Strona przedstawia podstawowe informacje o obozach zagłady i obozach koncentracyjnych utworzonych przez III Rzeszę niemiecką na terenach okupowanej Polski. Niebawem IPN uruchomi na tej stronie wersje w języku niemieckim i francuskim. W przygotowaniu są kolejne: hiszpańska, czeska, słowacka i węgierska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA