fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Kontrowersje wokół rocznicy utworzenia brygady NSZ

Brygada Świętokrzyska NSZ w 1945 r.
Archiwum IPN
Prezydent Andrzej Duda objął patronatem obchody 75 rocznicy powstania Brygady Świętokrzyskiej NSZ, ale nie weźmie w nich udziału.

Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych współorganizuje 11 sierpnia 2019 r. w Warszawie obchody 75. rocznicy powstania Brygady Świętokrzyskiej NSZ. Objęte są one patronatem narodowym Prezydenta Andrzeja Dudy. Ten jednak w nich nie weźmie udziału. Zaproszenie do udziału w tym wydarzeniu odesłał szefowi urzędu naczelny rabin Polski Michael Schudrich, a protest napisali też potomkowie żołnierzy AK ze Świętokrzyskiego. Ich zdaniem niezrozumiałe jest patronowanie przez prezydenta „rocznicy powołania kolaboranckiej formacji zbrojnej, co oznacza aprobatę jej celów i metod walki".

Jak podał urząd w niedzielę o godz. 10 odbędzie się msza święta w Katedrze Polowej Wojska Polskiego, a o godz. 12 uroczysty Apel Pamięci z udziałem asysty Wojska Polskiego przy Grobie Nieznanego Żołnierza.

„Obchody będą wyrazem hołdu dla Narodowych Sił Zbrojnych - formacji, która, jak określiła to przyjęta przez aklamację uchwała Sejmu z dnia 15 września 2017 r., „dobrze zasłużyła się Ojczyźnie" – informuje Urząd do Spraw Kombatantów.

Organizatorzy uroczystości przypominają, że Brygada Świętokrzyska Narodowych Sił Zbrojnych powstała 11 sierpnia 1944 r. „Wraz ze zbliżaniem się armii sowieckiej, którą podziemie niepodległościowe słusznie oceniało jako kolejnego po Niemcach okupanta, Dowództwo Brygady Świętokrzyskiej podjęło decyzję o wycofywaniu jednostki na Zachód, aby dołączyć do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Była to w dużej mierze realizacja wcześniejszej koncepcji Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego, który znając plany sowieckie, troszczył się o zachowanie polskiej substancji narodowej" – informuje Urząd. I dodaje, że „po krwawych walkach z Niemcami w dniach 13 i 14 stycznia 1945 r. w okolicach Uniejowa i Tunelu oraz po ataku jednostek frontowych sowieckich na tyły Brygady, dowództwo Brygady zdecydowało się na przejście fortyfikacji niemieckich w celu przemarszu na Zachód. Aż do początku maja 1945 r. Brygada (zwana też Grupą Operacyjną „Zachód") przechodziła w kierunku zachodnim – przez Śląsk i Czechy".

„Jednym z najchwalebniejszych czynów żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej było wyzwolenie niemieckiego obóz koncentracyjny dla kobiet w Holiszowie (filia KL Flossenbürg). W wyniku tej akcji uwolnionych zostało blisko tysiąc kobiet, w tym blisko 300 Żydówek z Polski, Francji, Jugosławii. Baraki, w których przebywały, zostały przez niemieckich oprawców oblane benzyną i tylko brawurowa akcja zbrojna żołnierzy Brygady ocaliła je przed spaleniem żywcem. Obok obozu w Holiszowie zlokalizowane były też liczne zakłady niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Pracowały w nich tysiące niewolników - robotników przymusowych, w tym Żydów. Oni również w wyniku tej akcji zostali uwolnieni" – czytamy w informacji Urzędu.

Po ustaniu działań wojennych część Brygady zasiliła szeregi 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa stacjonującego we Włoszech, a część pozostała w amerykańskiej strefie okupacyjnej Niemiec zasilając Kompanie Wartownicze przy Armii USA. Nie mogąc wrócić do okupowanej przez komunistów Polski, osiedlali się we Francji, Wielkiej Brytanii, USA, Kanadzie.

Obchody te budzą kontrowersje. Naczelny rabin Polski Michael Schudrich odesłał szefowi Urzędu Janowi J. Kasprzykowi zaproszenie na udział w tych uroczystościach. „Odsyłam Panu otrzymane zaproszenie na uroczystości pod Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, z okazji 75. rocznicy powołania Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych" – napisał do szefa urzędu. Jego zdaniem „zorganizowanie tych uroczystości znieważa pamięć wszystkich obywateli Polski poległych w walce z Niemcami", a zaproszenie go do wzięcia w nich udziału potraktował „jako osobistą zniewagę".

List do prezydenta napisali też potomkowie oficerów Armii Krajowej ze Zgrupowań Świętokrzyskich AK. Wyrazili oni m.in. niezrozumienie, „jak można patronować rocznicy powołania kolaboranckiej formacji zbrojnej, co oznacza aprobatę jej celów i metod walki".

„Jesteśmy dziećmi oficerów Armii Krajowej ze Zgrupowań Świętokrzyskich Armii Krajowej „Ponury" – „Nurt", którzy do partyzantki trafili z różnych stron, m. in. z ZWZ i z NOW. Nasi ojcowie walczyli z hitlerowcami, bo tak pojmowali swój obowiązek wobec Ojczyzny. Niewyobrażalna była dla nich jakakolwiek współpraca z okupantami. Rząd polski w Londynie był dla nich rządem Rzeczypospolitej. Odłam NSZ, który stworzył Brygadę Świętokrzyską, legalnego rządu nie uznawał" – napisali w liście udostępnionym PAP, który podpisali m.in. Maria Ciesielska, córka ppor. c. w. Bolesława Ciesielskiego „Farysa-II", Teresa Piwnik, córkę Józefa Piwnika „Topoli", Rafał Świderski, syn mjr. Mariana Świderskiego „Dzika".

Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta poinformowali media, że prezydent Andrzej Duda, a także inni przedstawiciele tego urzędu nie wezmą udziału w uroczystościach.

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk stwierdził, że Brygada Świętokrzyska nigdy nie kolaborowała z Niemcami. - Powielanie takiej tezy to powielanie czarnej legendy Brygady Świętokrzyskiej, która została stworzona w okresie zniewolenia komunistycznego – powiedział.

Na stronie IPN czytamy m.in. że Brygada Świętokrzyska NSZ była jedną z największych formacji partyzanckich działających na ziemiach polskich. „Jej żołnierze walczyli równocześnie z okupantem niemieckim i z podziemiem komunistycznym, odrzucającym legalne polskie władze na wychodźstwie i stanowiącym awangardę nowej, sowieckiej okupacji. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności i umiejętnej dyplomacji dowódców całej jednostce udało się przedostać na Zachód, unikając rozbicia i ze strony Wehrmachtu czy Waffen SS, i Armii Czerwonej.".

IPN stwierdza, że „ dzięki lokalnym, doraźnym i taktycznym, porozumieniom z jednostkami niemieckimi Brygada rozpoczęła marsz ku zachodowi, ku jednostkom alianckim".

„Podczas przemarszu Dowódca Brygady nie zgodził się na podporządkowanie i współpracę wojskową z Niemcami. Nie pozwolił też rozbroić jednostki. Ostatecznie jednostkę skierowano do Czech i pozostawiono samą sobie. Podczas przemarszu polski oddział nawiązał kontakty z czeskim podziemiem. Równocześnie wysłano emisariuszy do sztabu Naczelnego Wodza i wojsk alianckich. (...) Amerykanie dokonali sprawdzenia polskiej jednostki pod względem kontrwywiadowczym, uznając ją za jednostkę niekolaborującą z Niemcami, uznali ją jako jednostkę aliancką. Brygada była jedyną polską jednostką, która uzyskała od Amerykanów w maju 1945 roku prawo do noszenia odznak jednostek amerykańskich oraz broni" – podaje na swojej stronie internetowej IPN.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA