fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

We wrześniu nowe ekshumacje na Powązkach

Wykopaliska poszukiwawcze na Powązkach, wiosna 2013 r.
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
We wrześniu rozpocznie się kolejny etap prac ekshumacyjnych na Powązkach.
Pierwotnie zakładano, że naukowcy ponownie wejdą na Cmentarz Wojskowy na warszawskich Powązkach dopiero w połowie października. Jednak, jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", prace ruszą już we wrześniu. To efekt ustaleń prof. Krzysztofa Szwagrzyka, wiceprezesa IPN, który od kilku lat kieruje zespołem poszukiwawczym w kwaterze Ł z przedstawicielami Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.
– W pierwszej kolejności zostanie przebadany teren kwatery Ł, równolegle przenoszone będą górne groby, które zostały umieszczone w tym miejscu w latach 1982–1984 – wyjaśnia nam prof. Krzysztof Szwagrzyk.
Współczesne groby już od kilku tygodni są przenoszone w inne miejsca. Lokalizację zmieniają m.in. groby przedstawicieli komunistycznego reżimu, których chowano na Łączce w latach 80. Operacja dotyczy niemal 200 grobów, są w nich szczątki 338 osób.
Na razie w inne miejsce zostało przeniesionych ok. 20 grobów (odbywa się to z udziałem sanepidu, prokuratora i rodzin oraz przedstawicieli administracji cmentarza i jest finansowane z budżetu państwa). Przenoszeniem zajmują się dwie firmy wyłonione w przetargu. Mają na to czas do połowy października.
Groby muszą zostać przeniesione, bo naukowcy IPN podejrzewają, że pod nimi znajdują się szczątki potajemnie pochowanych w latach 40. i 50. ofiar komunistycznych zbrodni. Szacują, że może być ich nawet 280.
Podejrzenia naukowców już się potwierdzają. Przy przenoszeniu grobów natrafiono pod nimi na szczątki ludzkie.

– Znaleźliśmy pojedyncze fragmenty kostne. Zostały one zabezpieczone. Przypuszczamy, że są to szczątki z tzw. pochówków więziennych z lat 40. i 50. – mówi prokurator Marcin Gołębiewicz, naczelnik pionu śledczego warszawskiego oddziału IPN.

Naukowcy wejdą do kwatery Ł, gdy zostanie z niej przeniesionych ok. 80 grobów. To może stać się w połowie września. – Chciałbym, aby prace poszukiwawcze potrwały do końca października – dodaje prof. Szwagrzyk.

Będzie to uzależnione od warunków pogodowych. Poszukiwanie nie będzie możliwe np. w czasie deszczu. Dlaczego?

– Miejsce to zostało zniszczone w latach 80., gdy umieszczono tam nagrobki. Nie spodziewamy się odnalezienia całych szkieletów. Ziemię w tym miejscu będziemy przesiewali sitami. Nie możemy prowadzić tych prac w deszczu, bo w zbrylonej glebie mogą być ukryte fragmenty szczątków – opisuje wiceprezes IPN.

Ale jak twierdzi prokurator Gołębiewicz, nie ma szans, aby prace ekshumacyjne zakończyły się w tym roku. – Będą kontynuowane wiosną przyszłego roku – mówi Gołębiewicz. Dopiero po ich zakończeniu zostanie wybudowana druga część Panteonu Narodowego – monumentu poświęconego pamięci ofiar komunistycznych represji.

Historycy IPN podejrzewają, że w kwaterze Ł, czyli miejscu, które przebadają już niebawem, mogą znajdować się m.in. szczątki generała Augusta Emila Fieldorfa ps. Nil, byłego dowódcy Kedywu AK, zastępcy komendanta głównego AK, który został zabity przez komunistów w lutym 1953 r. Z kolei na sąsiedniej działce – chociaż nie ma na to twardych dowodów – mogą znajdować się szczątki rotmistrza Witolda Pileckiego.

Kwatera Ł Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie jest miejscem wyjątkowym. Według IPN w latach 1948–1956 dokonywano tam skrytych pochówków żołnierzy podziemia niepodległościowego. W nieoznaczonych dołach grzebano zamordowanych w czasie śledztw lub straconych na podstawie wyroków wydanych przez komunistyczne sądy w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

W późniejszym okresie w celu zatarcia śladów urządzono tam kompostownię i śmietnik, a po połączeniu cmentarzy część terenu przeznaczono na pochówki cywilne.

Dopiero w latach 2012–2013 zespół naukowców IPN prof. Krzysztofa Szwagrzyka prowadził na Łączce prace archeologiczno-ekshumacyjne, w wyniku których odnaleziono szczątki 200 osób. Część z nich zidentyfikowano na podstawie badań DNA. Tożsamość odzyskali m.in. Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka", Hieronim Dekutowski „Zapora", Bolesław Kontrym „Żmudzin'.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA