fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Następca Reinefartha: Z pokorą proszę naród polski o przebaczenie

Apogeum Rzezi Woli przypada na 5–7 sierpnia 1944 roku. Na zdjęciu: polska ludność cywilna prowadzona ul. Wolską do kościoła św. Wojciecha
Bundesarchiv, Bild 101I-695-0423-13 / Leher / CC-BY-SA 3.0 [CC BY-SA 3.0 de (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en)]
Jest niewyobrażalne, że taki zbrodniarz mógł być w powojennej RFN burmistrzem – mówi Nikolas Hackel, następca Reinefartha w kurorcie Westerland.

Dlaczego zdecydował się pan wziąć udział w obchodach 75. rocznicy rzezi Woli, w której niemieckie wojska dowodzone przez Heinza Reinefartha, po wojnie pana poprzednika na stanowisku burmistrza Westerlandu, zamordowały nawet 100 tys. mieszkańców Warszawy?

Bardzo zależy mi na pojednaniu między naszymi miastami. Dlatego ucieszyłem się bardzo z zaproszenia na te uroczystości. Nie tylko nasze narody, ale także nasze miasta łączy wspólna przeszłość kryjąca w sobie, niestety, także najciemniejsze rozdziały, za które ponosimy moralną odpowiedzialność. To historia, którą przepracowaliśmy, z którą się mierzymy i która mnie osobiście niezmiernie porusza.

Reinefarth nie tylko nigdy nie poniósł odpowiedzialności przed wymiarem sprawiedliwości za nieopisane zbrodnie, jakich dokonał, ale cieszył się po wojnie dostatnim życiem, zarządzając prestiżowym kurortem. Jak coś takiego było możliwe w demokratycznych Niemczech? Czy podobna sytuacja mogłaby się powtórzyć w dzisiejszej Republice Federalnej?

Muszę przyznać, że to niepojęte, że pan Reinefarth, który musiał wprawdzie odpowiadać przed sądem, nie został jednak skazany. Zarówno jako burmistrz, jak i osoba prywatna jestem tym wstrząśnięty i skonsternowany. Dla nas wszystkich jest dzisiaj z perspektywy czasu niewyobrażalne, jak taki zbrodniarz mógł w powojennej Republice Federalnej być burmistrzem.

Nie sądzi pan, że zmiana podejścia w Niemczech do nazistowskich zbrodniarzy przyszła o wiele za późno, skoro większość z nich, podobnie jak ich ofiar, już nie żyje?

Jestem pod wrażeniem i wdzięczny za to, jak dokładnie przepracowana została nasza wspólna historia. W Niemczech zbrodnie nazistów stanowią stały element każdego programu nauczania. W całej Republice Federalnej Niemiec temat ten jest wszechobecny także w literaturze, filmie i teatrze, widoczny w dużej liczbie pomników i muzeów. Osobiście jestem mocno przekonany i mam głęboką nadzieję, że ta wiedza o przeszłości ma pozytywny wpływ na nasze działania w przyszłości. I dziękuję mieszkańcom Warszawy za ponowne zaproszenie nas na tutejsze uroczystości upamiętniające.

Niemcy powinny rozważyć jakąś formę kompensacji za brak rozliczenia zbrodniarzy?

Gmina Sylt jest w związku z naszą wspólną historią niezmiernie dotknięta; pięć lat temu moja poprzedniczka poprosiła Polaków o przebaczenie za wyrządzone krzywdy.

Ja również z pokorą proszę naród polski o przebaczenie, ale także o pojednanie między naszymi złączonymi przez los społeczeństwami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA